samorealizacja-ANG
A jezeli za kontekst przyjac piramide potrzeb Maslowa to bedzie
"self-actualization"

pozdrawiam
Pawel

Tak bez kontekstu to może self-fulfillment?

Hania

--

~~~~~~~~~~
Kontekst nie boli.
GG 2922959

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/




     

  Krosniewice - Gniezno - Korsze - B-stok (dlugie)

Jak zwykle fajna relacja, ktora przeczytalem jednym tchem.

W pociagu probowalem zglebiac teorie piramidy potrzeb Maslowa, ktora dostalem
od przyjaciela. Przez chwile zastanwialem sie, ktora z klas potrzeb
(fizjologiczne, bezpieczenstwa, przynaleznosci, szacunku i samorealizacji)
jest jezdzenie pociagiem bez bezposredniej potrzeby i sensu. I czy nie przeczy
to teorii Maslowa, ze wyzsze potrzeby sie zaspokaja po zadoscuczynieniu
nizszym?



Moim zdaniem podrozowanie pociagiem dla samej frajdy z tego jest
zaspokajaniem potrzeby samorealizacji. Co wiecej, uwazam, że nie przeczy to
stwierdzeniu Maslowa, ze najwyzsza potrzebe czlowiek zaspokaja niejako na
koncu. Caly dowcip polega na tym, ze Maslow powiedzial, ze zaspokojenie
potrzeb wyzszego rzedu nastepuje niekoniecznie po calkowitym zaspokojeniu
potrzeb nizszego rzedu. Wystarczy, ze czlowiek CZESCIOWO zaspokoi potrzeby
nizszego rzedu i gdy bedzie sie czul usatysfakcjonowany tym faktem, wowczas
zacznie realizowac potrzeby wyzsze. Sen, o ktorym wspomniales jest jak
najbardziej potrzeba fizjologiczna. Ale domyslam sie, ze zaspokoiles juz w
przeszlosci rowniez inne potrzeby fizjologiczne, takie jak: dach nad glowa,
zarobki na wlasne utrzymanie itd. Tak wiec zaledwie brak snu nie jest
przeszkoda dla zrealizowania potrzeby samorealizacji, czego widomym dowodem
bylo odbycie wycieczki na Mazury i zdanie nam z niej relacji. :-)))

Pozdro,
Artur <UOPSzymański


  Ilu jest MK w Polsce?


| BTW, jest wielu ludzi, ktorzy poniedzialkowa wybiurcza kupuja z
koniecznosci.

Ja kupuję poniedziałkowy EK (w co czwarty poniedziałek :-)) z konieczności.
Z konieczności obcowania z pismem kolejowym na profesjonalnym poziomie. W
każdym aspekcie.



Heheheee... to znajdujesz sie zdziebko wyzej na piramidzie potrzeb Maslowa
niz Ci co kupuja wybiurcza w poniedzialek :-)


  spotkanie z radnymi w sprawie Lasu Bielańskiego

Owszem, są tacy co im słoma z butów wychodzi,
ale IMHO zdecydowana większość czuje się najnormalniej
w świecie bezkarna, i słusznie, bo kar nie ma - w większości przypadków.



No więc uściślę: człowiek kulturalny (niekoniecznie wykształcony!) nie
łamie prawa ani nie śmieci tylko z powodu poczucia bezkarności. Przy
kulturalnym człowieku nie musisz stawiać żandarma, aby pilnował, czy ludź
ten nie wywiezie śmieci do lasu albo nie zarzyga chodnika. Oczywiście
plebs, warstwa upośledzona nie tylko materialnie, ale przede wszystkim
intelektualnie i duchowo, nie przywiązuje wagi do estetyki, bo i piramida
Masłowa w ich wypadku zredukowana jest do naturalnych popędów: nażreć się,
wyspać i zaruchać. Przepraszam za wulgarność, ale prawdziwy homosovieticus
nie ma potrzeby życia w czystym otoczeniu, gdzie dba się o dobro wspólne.
Ponieważ mentalność sowiecka zakorzeniła się tutaj wydatnie, to i wielu
osobom zwisają zafajdane trawniki, zarzygany przystanek, umorusany autobus
czy posprayowana klatka.

Żeby było śmieszniej, przepisy mówią, że jak nie ma
pojemnika na psie odchody to nie trzeba sprzątać!!!



Ale zostawmy przepisy, skupmy się na kulturze ludzi.
Brak istnienia sankcji karnej nie spowoduje z mojej strony tego, abym swemu
psu pozwolił fajdać na chodnik.


     

  Marsz "równości" w Gdańsku...

news:dm5ao4$2bj9

| Ja o swoich nie trąbię na prawo i lewo, a mam ich trochę.

Bardzo mozliwe, jak zreszta kazdy. Ale powiedz mi jakie to sa problemy ?
Materialne ? Sercowe ? Zdrowotne ? Nie wiem czy wiesz, ale juz dawno w
naukach spolecznych empirycznie stwierdzone zostalo (mn. przez Maslowa co
obrazuje jego "piramida potrzeb czlowieka") ze jednymi z najwazniejszych
potrzeb jakich pragnie czlowiek jest poczucie szacunku i akceptacji.



Jakaś propozycja ustawy o szacunku i akceptacji dla pedałów?


  5 października kino Luna zniknie z kulturalnej mapy Stolicy


|   Zainteresowanie kulturą rośnie wraz ze wzrostem zamożności
| społeczeństwa.

Dalej uważasz, że wszystko można kupić za pieniądze.
Ja Ci tego prawa nie odmawiam, ale stwierdziłem też, że raczej nie uda
Ci się mnie do tego przekonać.



   Nie zgadzasz się z piramidą potrzeb Maslowa?


  5 października kino Luna zniknie z kulturalnej mapy Stolicy

  Nie zgadzasz się z piramidą potrzeb Maslowa?



Inaczej. Uważam, ze przez wychowanie społeczeństwa można osiągnąć wzrost
wartości (w przenośni i dosłownie) szybciej i lepiej niż przez odcinanie
biedniejszej części dostępu do kultury oraz skazywanie na niebyt tzw.
kultury wyższej.
Teraz jasne?

Pzdr
Pe Ka


  Vista to bubel?

| A myślenie?
Wg. Piramidy Abrahama Maslowa do podstawowych potrzeb (jedzenie, sen,
potrzeby seksualne) niezbędny jest jedynie instynkt.



Przecież ja do tego pieję. Skoro niepotrzebna jest nam
kultura/sztuka/nauka itp. to w ogóle już możemy wrócić do lepianek
zbudowanych z gówna. Tylko wtedy gdzie swoje miejsce znajdzie DRM?

Apropos piramid (bzdur) to właściwie odpisuje w tym wątku z góry. Osoby
o skrajnych (i przy okazji niekonsekwentnych) poglądach nigdy nie
powinny być stroną dialogu.


  przyjazn?
da Flippi zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami:

 nie chodzi mi o te
najbardziej zewnetrzne sprawy, jak trzymanie sie za rece, czy
uzywanie milych slow, ale te najglebsze.



kiedy mądrzy ludzie określają potrzeby to określają je dla ludzkości, a
nie odzielnie dla kobiet i mężczyzn..wiesz dlaczeo piramida maslowa
jest jedna? bo wszysyc mamy te same potrzeby...moze myli cię kulturowy
ideal mezczyzny promowany przez media i nas samych czasami...ale to ze
wyraza sie czesto przekonanie, ze mezczyzna nie moze zrozumiec kobiety
bo sie od niej zupelnie rozni jest po prostu wynikiem poddania sie
pewnej kulturze, gdzie mezczyzna powinien by wojownikiem a kobieta
strazniczka ogniska domowego - zarowno w plytkich jak i glebokich
aspektach zwiazku jest to nieprawda i krzywda dla obu stron zwiazku.
kazdy z nas ma swoje indywidualne potrzeby i nie zaleza one ani od plci
ani od orientacji seksualnej


  Dlaczego niema czystych dziewczyn????????????
A ja trafiłem bardzo dobrze... Moja dziewczyna ma 18 lat i dalej jest czysta i tak potrwa jeszcze przez jakiś czas, jestem pewny że dla niej warto się starać, a czasem romantyzm bierze górę nad seksem w postacji zaspokajania zachcianek fizjologicznych w ujęciu potrzeba maslowa ;-)))



Piramida potrzeb Maslow-a jest przereklamowana
Ale immanentną cechą osobników gatunku Homo Sapiens jest dążenie do zbliżenia...
tyle, że w odróżnieniu od innych gatunków zbliżenie to poprzedza najpiękniejszy okres w naszym życiu... który o ile wyczekamy z tym zbliżeniem, do czasu gdy obie strony są gotowe na "ten krok", trwać będzie nadal :-)

Powodzenia, cierpliwości i miłości życzę
Nic bowiem tak jak seks w połączeniu z miłością nie zbliża ludzi, nic też nie jest w stanie tak od siebie oddalić, jak seks bez uczucia.

  Debata przedwyborcza 1.X.2007 Kaczyński vs Kwaśniewski
Acha jelly...czyli rzad nie ma wplywu na wzrost gospodarczy ,a twoj kolega kupujac samochod w polsce czy biorac slub tutaj to juz generuje wzrost gospodarczy Pozazdroscic wplywowych kolegow

Nie ma czegos takeigo jak przesyt pieniedzy ani potrzeb...jezeli pozaspakajamy dane potrzeby to idziemy w gore w piramidzie maslova...kupujemy wiekszy dom ,wydajemy na wakacje itp.

Gospodarka rzadzi sie sama tylko w modelu gospodarki liberalnej...

Przykladowe galezie gospodarki :
- rolnictwo - nie ma tu panstwo nic do gadania? Doplaty, ulgi?nie wplywa to na rozwoj rolnictwa?
- transport - PKP , drogi, autostrady
- chrona zdrowia , edukacja , policja wojsko - a w tych dziedzinach?

To wlasnie rzad decyduje w jakim kierunku to wszystko idzie. Porownaj sobie gospodarke USA (liberalna) i UK (socjalna). Uwazasz ,ze te modele wyksztalcily sie same? Ja uwazam ,ze bylo to nastepstwem wieloletnich reform...

Jelly ja caly czas czekam az napiszasz cos sensownego podpartego jakimis konkretnymi przykladami...

  Czy można żyć bez sexu ?
No coż...Żyć można ale normalnie żyć to już nie bardzo(będą ślady na psychice).W psychologii jest coś takiego jak piramida potrzeb Maslowa która określa priorytety w życiu czlowieka wygląda to mniej więcej tak że na samym dole są potrzeby fizyczne-jedznie,spanie,seks , wyżej poczucie bezpieczeństwa a potem dopiero potrzeba milosći,przynaleznosci..Nikt tego nie kwestionuje..Seks jest NIEZBĘDNY do w pelni normalnego funkcjonowania.Widac to bardziej po facetach (agresja) ale tak samo dziala na dziewczyny (problemy emocjonalne tlumione w srodu-depresje).Ktos kto nigdy nie zaznal seksu nie bedzie mial z tym takich problemow-rozejdzie sie to po nim róznomiernie i niezauwazalnie(po porstu bedzie bardziej nerwowy,smutny itp) ale na kims kogo po dlugim,regularnym seksie np.5lat codziennie- odetniemy od seksu to zmiana bedzie od razu widoczna..Jesli chodzi o przyklad Elusi to ja posluże sie takim przykladem (który na ogól stosuje kiedy mówie istnieniu romantycznej milosci)
Wyobraz sobie że nie możesz do końca życia w żaden sposób dotknąć ukochanej osoby,nigdy w żaden sposób ani ty jej ani ona Ciebie (zero seksu,calowania,przytulania-NIC) ale możecie dotykać wszystkich innych ludzi na świecie.. I teraz szczerze,calkiem szczerze odpowiedz sobie jak dlugo przetrwa teraz wasz związek...

  "Nie potrzebny mi związek"
jak powiedziałam swoje misiowe mądrości dla koleżanki to powiedziała, że to samotnośc mi się na mózg już rzuciła...

Potwierdzam ;]

Wg mnie to każdy jednak potrzebuje drugiej, bardoz bliskiej sobie osoby. To zdaje się jest dość istotne w piramidzie udzkich potrzeb ( bodajże ) Maslova.

pzdr.

  Jak rozwiązać problem niskiego przyrostu naturalnego?
twierdzenie, że im człowiek bogatszy, tym będzie się rozmnażać, to typowe lewackie chrzanienie. Jaruga jakoś nie koci się ponad miarę. Jola Kwachowa także do rodzenia się nie kwapi. Lewactwo swoją ideologią, swoimi kłamstwami niszczy rodzinę.
Dla nich świat kręci się albo wokół męskich stosunków analnych, albo wokół d... i to nie tylko jednej Maryni.
Zapytajcie się Lisa - pono to typ kreujący się na antykomuszego dziennikarzynę, czy na szczycie piramidy potrzeb Maslowa postawił szczęście swojej rodziny.

  Jak rozwiązać problem niskiego przyrostu naturalnego?
twierdzenie, że im człowiek bogatszy, tym będzie się rozmnażać, to typowe lewackie chrzanienie. Jaruga jakoś nie koci się ponad miarę. Jola Kwachowa także do rodzenia się nie kwapi. Lewactwo swoją ideologią, swoimi kłamstwami niszczy rodzinę.
Dla nich świat kręci się albo wokół męskich stosunków analnych, albo wokół d... i to nie tylko jednej Maryni.
Zapytajcie się Lisa - pono to typ kreujący się na antykomuszego dziennikarzynę, czy na szczycie piramidy potrzeb Maslowa postawił szczęście swojej rodziny.



Rozumiem, że od dziś rozmnażanie się jest przymusowe ? Nie masz na pieluchy albo gdzie mieszkać ? Twój problem ! Ku chwale Ojczyzny masz mieć 4 dzieci !!! Przepraszam, za emocjonalny ton ale istnieje dawka absurdów, której nie toleruję a osoba nie widząca związku pomiędzy kwestią "za co utrzymam i wychowam dziecka" a poziomem dzietności zasługuje na ostrzejszy komentarz...

  Luźna dyskusja o Emo :3
Nie powiedziałem, że kto należy do jakiejś subkultury ten debil, idiota, kretyn głupi, powiedziałem tylko, że nie ma pomysłu na styl ubioru, muzykę, czy nawet filozofię, więc bierze je od innych.



ale czy przynależność do jakiejś grupy jest sama w sobie zła? Mysle, że nie. Człowiek z biologicznego punktu widzenia jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje poczucia przynależności. Jest to nawet udowodnione jesli chodzi o aspekt psychologiczny. Wystarczy spojrzeć na piramide potrzeb Maslowa. Potrzeba przynaleznosci jest zaraz po potrzebie bezpieczeństwa.
Tak wiec samo w sobie wykorzystywanie kogoś pomysłów na bycie sobą w/g mnie nie jest zle. Przecież może być tak, że przybieranie zewnętrzbych "sposobów na życie" może być tak naprawde dokładnie tym czego ta szukająca osoba potrzebuje.
Problem zaczyna się gdy zaczyna to być niezgodne z normami społecznymi naszej kultury.... czyli np samookaleczanie się ( czyt. podcinanie zył:/ )...

  Przed czy po ślubie?
DarkMatter chodzi mi o to,ze Wy z tego co widze nawet nie dopuszczacie innej opcji niz z milosci, laczycie jedno z drugim jakby tak musialo byc, ja wskazuje na roznice,ze seks nie musi miec nic wspolnego z miloscia i dosc duzej grupy osob sie to sprawdza idealnie.

Seks to jedna z potrzeb fizjologicznych, sa one na samym dole piramidy potrzeb Maslowa, z Twojej wypowiedzi wynika,ze dziewczyna ktora uprawia seks z mezczyzna ktorego nie kocha , zaspokaja swoje potrzeby i obydwoje maja z tego przyjemnosc (dziewczyna ta nikogo nie oszukuje, z nikim nie jest zwiazana) jest dziwka?.

Mozna dorobic ideologie mozna i nie, temat jest o seksie, a seks sam w sobie to zaspokajanie podstawowych potrzeb fizjologicznych i by moc te potrzebe zaspokajac nie jest potrzebna milosc.

  obraz zjednoczenia

co czujesz xMarku, kiedy czytasz słowa:


Czuję, że należy zwracać uwagę na to, że człowiek ma potrzeby (całą ich piramidę wg Maslowa) ale one same w sobie nie moga być celem. To jest tylko jakiś etap (każda z nich) do samotranscendencji - przekraczania własnego "ja"
i co czujesz, kiedy czytasz słowa: "duchowy seks z Panem Bogiem"


Szczerze mówiąc, jakoś tego "nie czuję". Myślę, że ze zrozumiałych względów. Ale jeśli akt seksualny małżonków ma w sobie coś z "rozradowania w Duchu Świetym", jeśli ekstaza miłosna tychże małżonków jest niczym dotknięcie "gołą ręką" łaski Bożej - to powiem wówczas jak pewien szef rady ministrów IV RP: YES YES YES !

  Powołanie
kiedy człowiek ma przyjaciół - wtedy nie odczuwa swej samotności jako ciężar; służy ludziom i czuje się im potrzebny.


A co powiesz na to, że ma się przyjaciół, z którymi widuje się, rozmawia na prawdę rzadko, a mimo wszystko czuje się, że są przy tobie non - stop?
Co do bycia potzrebnym: to jedno z pięter piramidy potrzeb człowieka wg Maslova.

  CELIBAT do czego on jest potrzebny
Wkuwam włąśnie piramide Maslowa na psychologie.
Zawiera na uszeregowane chronlogicznie potrzeby, od prymitywnych, po najwyższe.
Maslow zakłada, że realizacja potrzeb z każdego poziomu hierarchii jest możliwa, gdy zrealizowane zostaną te z poziomu niższego.
Na samym dole są potrzeby fizjologiczne, a na szczycie transcendentne (razem wyróżniono 8 poziomów).

Wśród potrzeb fizjologicznych są oczywiście głód, tlen, sen, wydzielanie, ale również... spełnienia seksualnego
Jak celibatariusze omijają tą ostatnią potrzebę, że dochodzą (mam nadzieję) do szczytu piramidy?

  CELIBAT do czego on jest potrzebny
No ok, to inny wątek

Jak przygtowuje się kleryków do celibatu?

Mam w rękach skrypt z psychologii, przygotowany prawdopodobnie przez jednego z kleryków, a przez wykładowcę rozpowszechniony również dla świeckich studentów teologii.

Moją uwagę przykuło zupełne pomijanie kwestii związanych z seksualnością w kursie.

Jeden z przykładów: piramida Maslowa
-wymienione są potrzeby fizjologiczne - wszyskie, oprócz potrzeby spełnienia seksualnego (wymienianej we wszyskich innych znanych mi opracowaniach i u Zimbarda)

Przy kolejnej z potrzeb - przynależności i miłości - wymienione przykłady to: "człowiek chce dobrych i serdecznych kontaktów z otoczeniem, miłości rodziny"
- podczas gdy w innych wspomnianych opracowaniach mamy np.: "więzi, miłości i bycia kochanym" - co mi jednoznacznie kojarzy się z małżeństwem.

Inny przykład: przy omawianiu mechanizmów obronnych, ani w skrypcie, ani w podręczniku ("Psychologia dla teologów" pod redakcją ks. Makselona) nie wspmniano o np. sublimacji (rozładowywanie niezaspokojonych pragnień seksualnych przez aktywność nieseksualną, akceptowaną w kulturze jednostki).

Możliwe, że robię z igły widły, że niepotrzebnie doszukuję się jakichś teorii spiskowych, ale nie wierzę, żeby autorzy podręczkina czy wykładowca nie wiedzieli o przytoczonych przeze mnie rzeczach. Skoro je przemilczeli - musieli coś mieć na celu - co?

Stąd zrodziło się pytanie - jak przygotowuje się 20-paroletnich chłopaków do spędzenia całego życia w celibacie?

[I przy okazji - czy dalej praktykuje się podawanie bromu tudzież jego odpowiedników? ]

  Dick Marcinko o etyce w wojnie z terroryzmem
Jeśli pojawia sie pyatanie o obecność etyki w działaniach wojennych lub stosowaniu jej w codziennym życiu sił zbrojnych, to odsyłam do historii. Począwszy od słów Proroka Muhammada (tzw. wojenne prawa pustyni) przez kodeksy rycerskie, na Konwencjach Genewskich kończąc.
Wszystkie cywilizacje starały sie narzucać normy postępowania wobec wojujących, rannych, jeńców, ludności cywilnej. W miarę jak postepowało "uczłowieczenie" człowieka (strasznie śmieszny zwrot, ale innego chwilowo nie miałem) - w czasie kiedy potrzeby obejmowały coraz szerszy zakres, choćby w piramidzie Maslowe'a, prawa wojenne oparte właśnie na etyce nakazujacej poszanowanie już nie tylko nietykalności osobistej czy integralności cielesnej ale i prawo do kultywowania religii, własnej kultury, tradycji.
To właśnie świadomość, że ludzie odróżniają się od zwierząt nie tylko przeciwstawyn kciukiem i gołą d**ą ale potrzebami, rozterkami, emocjonalnością i refleksyjnością (etyka?) doprowadziły nas do etapu kodyfikacji praw wojowania, a nawet zgody na międzynarodowe ściganie zbrodniarzy, czy powszechny ostracyzm wobec reżimów apartheidowskich czy autorytarnych.
Troszkę w tym oczywiście miesza polityka i pieniążki, ale co tam?

  REKRUTACJA 2005/06 - wyniki, odwołania, ilość miejsc itd.

No a zarządzanie nauką być nie musi, wystarczy, żeby było praktyczne:)
P.S. Ciekawe forum macie:) AE widzę ładnie się organizuje.



Oj.. jesli chodzi o "praktycznosc" zarzadzania. Ja sam tego nie studiuje.. ale jestem na wydziale Zarzadzania.. i niestety na moim kierunku (informatyka i ekonometria) wciskaja nam przedmioty "wydzialowe". No musze przyznac.. ze o piramidzie Maslova (czy jak to sie pisze..) wiem juz wszystko.. ale czy wiem jak byc managerem ?? hoho.. jasne ze nie. Wszystko czego mnie nauczono to teoria w czystej postaci.. (jak ekonomia matematyczna np)

a jesli chodzi o organizacje na AE
studenci sami moze i sie organizuja jak jest potrzeba.. ale uczelnia raczej niewiele do tego sie przyklada. np to forum zalozyli studenci.. i jest niewatplwie miejscem przyciagajacym najwiecej osob z AE, jednak uczelnia nie chce przydzielic nam swojej domeny.. lub np zamiescic linka na stronie glownej AE.
kazdy sobie..

Aha.. przy takiej ilosci punktow.. nie masz co sie martwic o ewentualne zdanie lub nie zdanie.. 82 pkt starczy pewnie aby dostac sie na kazdy kierunek na AE... w Zarzadzaniu nie wspominajac

  Zarządzanie i Organizacja
ktos chcial pytania z OiZ na zerowke.

1. co to jest organizacja i zarzadzanie
2. glowne motywy kazdej ze szkol, co ktora wniosla do OiZ
3. istota organizacji, umiec scharakteryzowac. wplyw otoczenia na jej funkcjonowanie
4. co to jest zarzadzanie
5. sprawnosc i skutecznosc zarzadzania
6. modele japonski, amerykanski, europejski. co jest ich mysla przewodnia
7. cechy, wizerunek idealnego przywodcy
8. planowanie. istota planowania. rola analizy w procesie planowania
9. istota organizowania. znaczenie projektowania organizacji
10. istota motywacji
11. piramida maslowa. potrzeby i sposoby ich zaspokajania
12. style zarzadzania. charakterystyka. wlasna opinia.
13. istota pracy zespolowej
14. proces podejmowania decyzji- cykl dzialania zorganizowanego
15. istota komunikacji, proces komunikowania
16. istota kontroli
17. znaczenie kontroli - jej skutecznosc
18. proces zmiany zasobu
19. metody wykorzystywane w procesie zmian
20. organizacja w przyszlosci
21. zasoby i ch znaczenie w organizacji

  Zarządzanie i marketing - ZiM
wogole tam u was to zyjecie w jakiejs ciemnosci na zywca nie znam nikogo z ZiMu kto bylby tu regularnie. a jak czasem mowie ze cos bylo na forum to slysze: "jakim forum?" ale nikt nawet nie pyta o adres



ej no by my nie zajmujemy sie takimi błachostkami jak forum. Mamy wyższe cele i ważniejsze potrzeby niż jakieś forum :P
To że Tobie do szczęścia wystarczy to forum, to nie znaczy że wszytskim (niektórzy potrzebują też potrzeb wyższych rzędów), tak jak w piramidzie Maslova zaspakajają Cię podstawowe potrzeby, to niektórzy ludzie, którzy osiągnęli wyższy poziom rozwoju odczuwają potrzeby innego rodzaju - więc nie pisz że żyjemy w ciemności ok ??
pozdrawiam

  Skąd się bierze szczęście?
Sposób myślenia można zmieniać Można nauczyć się rozpoznawać i blokować negatywne myśli, wspierać pozytyne myśli, kończyć wewnętrzną burzę mózgów kiedy prowadzi zaczyna prowadzić do negatywnej konkluzji(np. kiedy myślimy, że coś źle zrobiliśmy i jesteśmy beznadziejni, bezwartościowi). Poczucie szczęścia zależy od poziomu endorfin w mózgu, wszystko tak można rozbić na terminy naukowe, albo traktować z humanistycznego, romantycznego punktu widzenia. Generalnie szczęście przychodzi przy spełnianiu kolejnych potrzeb organizmu->fizjologicznych, bezpieczeństwa, afiliacji, uznania i samorealizacji(odwołuję się do piramidy Maslova). Swoją drogą czujecie to samo co ja? Poczucie instykntownego szczęścia, kiedy wstaję rano w sobotę i widzę za oknem śnieżek Jeszcze tylko brakuje radosnego grzania kominka i braku wkurzających mnie osób w domu.

  Dręcząca samotność
Wiem co to znaczy nie mieć żadnych przyjaciół, znajomych. Prawie przyzwyczaiłem się do takiego stanu rzeczy, gdyż towarzyszy mi on od ok. 10-11 lat. Wg. piramidy maslova potrzeba przynależności do grupy jest jedną z najważniejszych, zapewne dużo w tym racji... Jeśli masz jakieś hobby to spróbuj się zapoznać z osobami, które podzielają twoje zainteresowania. Jeśli nie, to możesz się zająć jakimś sportem, to dobry sposób na poznanie nowych osób. Siłownia to też dobra sprawa, sam od jakiegoś czasu na nią uczęszczam. Wysiłek fizyczny odstresowuje, a rezultaty w postaci lepszego wyglądu, kondycji, również wpływają na polepszenie samopoczucia. Osobiście, aby zapomnieć o szarej rzeczywistości, często oglądam filmy, seriale komediowe... to też w jakimś stopniu pomaga, śmiech to zdrowie...

  O korzeniach filozofii aborcji
Nie powoływałem się na piramidę potrzeb Maslowa. Uważam rodzicielstwo za potrzebę pierwotną, jedną z tych, które decydują o naszym przetrwaniu.

Jeżeli ta potrzeba jest zaspokajana w inny sposób, niż w związku kobiety i mężczyzny, to mamy do czynienia z jakimś zwyrodnieniem. Nie przekreślam ludzi, którzy tak postępują, ani poczętych w ten sposób dzieci (czytałaś w Wysokich Obcasach ten uroczy reportaż o tym, jak jedna pani zapładniała drugą zakraplaczem do kropel do nosa?), ale jest to sprzeczne z naturą i nie powinno być promowane.

Nie zgodzę się, że bronisz w jakikolwiek sposób racji dzieci, bo gdyby wprowadzić Twoje pomysły w życie, to wiele z nich by nigdy nie przyszło na świat.

  Sprawa Wałęsy
Muszę przyznać, że zgadzam się z nim. Duża część społeczeństwa nie myśli o niczym więcej niż o tym by mieć pełną michę i by pofiglować. Na tym się rozwój kończy w większości. Czyżbyśmy doczekali społeczeństwa niewolniczego z własnej woli?



Obawiam się, że Kolega ma rację ... Niestety. Chociaż raczej jesteśmy w stadium przejściowym ale w dobrym kierunku: niewolnika-hedonisty ... Maslow by się zdziwił. Może nie założył, że jego piramida dotyczy nie wszystkich jednostek, ale np. części populacji i nie wszyscy po zaspokojeniu potrzeb niższych, od razu aspirują do zaspokojenia potrzeb wyższych ... Może po prostu chcą jakiejś - na danym etapie rozwoju "stabilizacji" i aby ktoś za nich zajmował się tzw. trudnymi sprawami?

  Leki w apteczce
Majkel Andzelo, no niby masz racje, ustala sie wspolnie z lekarzem itp. ale..... moze jednak nie przesadzajmy?
No, to moze by tak jeszcze prezerwatywy, no.... bo gdyby tak w naglym przypadku zeszlo sie, ze gwaltownie najdzie ochota i ją i jego....to.... w celach pomocowych a glownie higienicznych i zapobiegawczych no i ochronnych....w koncu .:wink:



a tym bardziej, że pracodawca powinien zapewnić dostęp do potrzeb fizjologicznych (wg piramidy Maslova)

  Co to znaczy "rozwój duchowy"?
No to podejmujesz się syzyfowej pracy
Sama bardzo chętnie zobaczę wyniki Twoich badań jak będą dostępne, ok?
Tego typu rzeczy jak podajesz w linku jest dużo. Wiele ścieżek, niektóre powołują się na dawne korzenie, niektóre nowe... W samym chrześcijaństwie tyle odłamów, to już religioznawca, by wiedział lepiej…

Dla mnie rozwój duchowy i rozwój osobisty wzajemnie się uzupełniają i nie ma konkretnej granicy. Bo rozwój istoty żyjącej jest zawsze, świadomy lub nie… Myślę, że rozwój osobisty pobudza rozwój duchowy, a rozwój duchowy, bez rozwoju osobistego jest tylko iluzją rozwoju duchowego. Spotkałam takich co od 30 lat medytują, a ich zdolności społeczne są na poziomie np. przedszkola
Wiesz co, spojrzyj na piramidę potrzeb Masłowa, to może Ci w czymś pomoże... na górze są potrzeby rozwoju samoświadomości i najwyższa transcendentalna, albo w ogóle zajrzyj do teorii osobowości, tam dużo także o rozwoju duchowym. Ale jak jesteś psychologiem, filozofem, socjologiem czy studentem powyższych (lub podobnych), to pewnie już to wiesz…
Pozdrawiam i zachęcam do wytrwałego przebijania się przez lawiny danych

  Subkultury młodzieżowe - ankieta do pracy magisterskiej
W mojej pracy mam zamiar obalić pogląd że ludzie należący do subkultur wywodzą się z marginesu społecznego lub z rodzin patologicznych


To może zanim zabierzesz się za pracę zapoznasz się z tym, co mają do powiedzenie znani uczeni. Tu masz piramidę potrzeb wg Maslowa: http://upload.wikimedia.o...hy_of_needs.svg

Niestety Wikipedia udostępnia jedynie wersję anglojęzyczną. Po diabła obalać mity dawno obalone? Utożsamianie się z subkulturą jest odpowiedzią na potrzebę przynależności.

  Biblia a stosunki damsko-męskie
Tak wiec drodzy panowie wasza rola ustalana jest już na samym początku: jeśli musicie gonić za JABłKIEM i w końcu ustąpić to będziecie tylko CZłONKIEM a jeśli znajdziecie kobietę która da wam jabłko czyli mianuje was "królem" będziecie mieli RAJ i nie będziecie się zastanawiać nad swoją rolą bo ona jest jasna od początku istnienia ludzkości!!!!!



Nie różnisz się wiele od Parmenidesa i innych ćpunów... yyy to znaczy filozofów. DO psychologii w tym daleko.

Rozumiem, że chcesz się wdrapać na piramidę Maslova ale potrzeby wyższego rzędu na prawdę można spełniać mniej pojebanymi tematami :P

Proponuję neurolingwistykę. Fajna sprawa i przede wszystkim przemawia przez nią pragmatyzm nie herezja.

  "....ale to juz było i nie wróci wiecej (PRL)"
tylko,że wtedy każdy miał pracę,każdy miał gdzie mieszkać i co jeść a przecież zaspokojenie podstawowych potrzeb z dolnej części piramidy Maslowa powinno być priorytetem,prawda?


Ale priorytetem dla kogo ?
Państwo nie służy do tego żeby niańczyć obywateli.

  Nasze kolekcje :)
Ja tam nie mam za dużej kolekcji:/ dyskografie SOAD, Metallica i Slayer i pare płytek Kreatora, Sodomu, Slipkntoa Trivium Childrenów oraz od cholery najróżniejszych demówek i promosów mało znanych kapel (No chyab ze liczyć całkeim spora ilość oddziedziczonej po tacie płytotece hard rocka [Zeppelii, Deep purple, Pink flyoad, Queen, AC/DC, Black sabbath, Slade, WHitesnake, TSA]) a reszta to mpchujki choć zameirzam androbić zaległości

też chciałem założyć taki temat, ale...

1.szpan jak chuj
2.co to daje?
3.ilu użyszk' będzie się chciało?

1. Według Maslowa w Klasie pierwszej (Elementarnej) piramidy potrzeb człowieka, grupę czwartą w hierarchi zajmują Potrzeby uznania tzn: Dążenia żeby jednostka zrobiła coś co Przyniesie jej SPOŁECZNY PRESTIŻ
2.A co daje temat "Wasze ulubione okładki" albo "Piłka nożna" a ogólnei tematy na forach internetowych? Właściwie nic ale można się powypowiadać podyskutować zając sobie czas zamiast się uczyć lu8h pracować i zaśmiecać forum
3. pewnie z 5-8 sie znajdzie ;]

  Wywiad z forumowiczem
1.Gdy patrzysz na obecne zasady,które rządzą światem to co Ci najbardziej przeszkadza?
Ich absurdalnosc? Niesprawiedliwosc? To, ze niektorzy sa owym zasadom bezwzglednie podporzadkowani, a pozostali stoja ponad nimi? A moze brak zasad? Nie mam pojecia o jakich konkretnie zasadach mowa.

2.Bez czego nie potrafiłbyś się obejść w życiu?
Bez muzyki. Bardziej powazna odpowiedz jest zbyt przewidywalna. Calkiem niezle przedstawia ja piramida potrzeb Maslowa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb

3.Uważasz,że w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na prawdziwy bunt?
Bunt jest charakterystyczne dla ludzi mlodych. Mlodziez ktora obserwujemy dzisiaj to nie wykreowane na potrzeby mediow pokolenie JPII, lecz istniejace faktycznie pokolenie mp3.

Coraz wiekszy odsetek naszych mlodych rodakow to konformisci, ktorzy nie interesuja sie otaczajacym ich swiatem, gdyz zdecydowanie lepsza rzeczywistosc kreuja sobie sami w internecie. Wszelkie zainteresowanie i proby wplyniecia na losy wlasnego kraju zanikaja, a w ich miejsce pojawiaja sie obojetnosc i chec ucieczki, byle jak najdalej na zachod.

Nie mowie, ze tak byc musi i ze tak bedzie zawsze. Wierze, ze w dzisiejszych czasach znajdzie sie jeszcze miejsce na bunt. Albo tam, gdzie bedzie na niego moda (o zgrozo), albo tam, gdzie bedzie potrzebny na prawde.

Chcialem przeprosic JAMika za 11dniowe opoznieniem. Najpierw brakowalo mi czasu a pozniej temat poszedl w zapomnienie. Wylamie sie troszeczke z zabawy i poprosze autora tematu o zadanie kolejnej serji pytan za mnie, dowolnej osobie rzecz jasna.

  Każdy jest równy.
qale wychodzi na jedno. Realizujemy dalej te same cele, prokreacja, zaspokojenie głodu, niszczenie wrogów, rywalizacja z resztą o lepsze warunki. Biologia to biologia



Potrzeby biologiczne są podstawą. Bez nich ani rusz. Ale poza nimi (tu sie podeprę piramidą potrzeb Maslowa) są jeszcze otrzeba bezpieczeństwa, przynależności, szacunku i uznania, samorealizacji oraz samotranscendencji i sądzę, że bezdyskusyjnie część z nich właściwa jest tylko człowiekowi (szczególnie dwie ostatnie czyli rozwój możliwości i potrzeby duchowe).

No i jest jeszcze samoświadomość, której zwierzęta są pozbawione, bo one sobie przecież nie uświadamiają tego, co czują , co myślą, nie koncentrują uwagi na sobie.

To tak w temacie człowieczeństwa, jeśli kogoś to jeszcze obchodzi.

  małe pożegnanie
Norbercie ...gdy emocje opadną przeczytaj raz jeszcze post swojej żony (w temacie „Z innej beczki”) Jest bardzo konkretny i rzeczowy. Rozumiem Twoje rozgoryczenie – tyle z siebie dajesz ,a tu wg Ciebie znowu klapa.
Wyobraź sobie ,że Twoje mieszkanie wymaga remontu – przecieka dach, malowanie ścian przydałoby się i naprawa kontaktu. Zlecasz fachowcowi , sprawdzasz wykonanie pracy , a on kontakt naprawił i kwiaty na stole postawił . Raz jeszcze mówisz mu , co jest do naprawienia . Po kilku dniach to samo. Kontakt przykręcony mocniej , nowe kwiaty w wazonie. Dach przecieka coraz mocniej, wszak wiosenne deszcze świat po zimie oczyszczają . Lecz fachowiec zdziwiony Twoją reakcją jest ...
Jak to ? Przecież kontakt tak dobrze się trzyma , a i kwiaty piękne – miał taki trudny wybór.
Norbert , raz jeszcze spójrz co wymaga naprawy !! Jeśli pracę stracisz – jak zapewnisz rodzinie byt ? Agata wybiega w przyszłość – ona musi mieć pewność, że gdy wrócisz do rodziny , nie siądziesz na laurach , że właściwie poukładasz hierarchię spraw . Znasz piramidę potrzeb Maslowa ? Jeśli nie zaspokoisz tych potrzeb na niższym poziomie – człowiek nie będzie zwracał uwagi na zaspakajanie tych z wyższych poziomów. Starasz się , to widać . Rób to z głową . Powodzenia.

  Miłość-czyli Wasze przeżycia i wszystko co z nią związane!!
ee tam gadanie, są ludzie którzy rozmyślnie wybierają samotnośc i dobrze sie z tym czują.


Oglądałem ostatnio trochę programu o samotnikach, babka się wypowiadała że mimo iż jest singlem z wyboru, to jednak są dni, że chciała by kogoś przy sobie mieć. Jak mówiłem taka już nasza natura, nie da się do końca tego wyzbyć. W liceum się nawet rysowało piramidę potrzeb Maslowa, w której to znajdowały się "potrzeby przynależności i miłości". A że są wyjątki to nie zmienia faktu, że jest to nasza naturalna potrzeba.

  Wywiad z Gretkowską
.
Brawo Grzesiu,
Co raz ciekawiej:
"najbardziej pomocy potrzebują ludzie, którzy nie mają włożyć co do garnka?
Czyżby lepiej zostawić ich, niech żrą brukiew, i zdychają"
retoryka naprawdę komunistyczna.
Ochłoń trochę, ochłoń.



No, nie wiem, co mam zrobić? To zbyt abstrakcyjne dla mnie, a nawet lepiej, odnoszę wrażenie że napisała Pani te słowa pod wpływem substancji psychoaktywnej, co tłumaczyło by, porównanie.

Ale może to ma jakiś ukryty sens? Może ja wytłumaczę o co mi chodziło.

W psychologii istnieje pojęcie Potrzeb. Weźmy do ich zobrazowania Piramidę Potrzeb Maslowa:

  czy to jest nałóg?
Kiedys pewnej pani na Forum..pani rozegzaltowanej ,rozterapeutyzowanej opowiedziałem historie kobiety czy kobiet uczeszczajacych ze mna na mityngi lat temu kilka..

Bezrobocie siegało u nas ponad 20 procent..pewna z pan na mityngu powiedziała iz kawa na mityngu i ciasto sa dzis jej pierwszym posiłkiem..Najpierw musi nakarmic dzieci,pomyslec o jakiejs dorywczej pracy,o odrobieniu lekcji..
historia prawdziwa pisała sie sama jej słowami i gestami..

zreszta takich pan było kilka..

Gdziez im o komputerze pomyslec,forach czy problemach fantasmagorycznych..

Bieda nie ma literackosci...a Wy Panie czy ja mamy zbyt wygodnie..

Terapia,forumo-flirty,ostentacje netowe...

Mamy wygodnie...i mnozymy byty bez potrzeby wbrew ockhamowskiej brzytwie..

Tylko nie pierd..cie mi o jakiejs piramidzie potrzeb Maslowa...

  Kontrowersyjny temat...
Zaraz mnie tu chyba zlinczujecie



Nie przypisujmy innym własnych cech...

Drobne sprostowanie - jeśli przełożeni dowiedzą się o jakimkolwiek kandydacie, że ma taki skłonności - w świetle wypowiedzi Watykanu - należy skierować takiego kandydata na leczenie i nie należy douszczać go do święceń.

Nie rozumiem tej dyskusji - roztrząsamy znów kwestię homoseksualizmu, a chodziło raczej o to, że dziś politycy się tego czepiają (temat jest sprzed paru lat, a ciągle aktualny). Rozwiązanie jest proste - poruszanie tematów drażliwych, gdy ktoś jest przejrzysty moralnie (nie zgadza się na propagowanie homoseksualizmu, bo takie ma poglądy), to trzeba to ujawnić, bo wyjdzie wtedy na homofoba, czyli człowieka nietolerancyjnego, a co za tym idzie - pewnie nie jest tolerancyjny i w innych sprawach moralnych, a ludzi nietolerancyjnych należy szybko pozbyć się ze społeczeństwa, bo NAM (społeczeństwu) zagrażają, a my chcemy się czuć bezpiecznie (piramida potrzeb Abrahama Maslova). Wniosek - utajony mechanizm myślenia (stereotyp) wykorzystuje się przeciw kandydatowi z obozu przeciwnika - nazywa się to MANIPULACJĄ (wykorzystaniem niewiedzy społeczeństwa o tkwiących w nim stereotypach - przeciw kandydatom, którzy nie pozwolą nam na dalsze manipulowanie społeczeństwem).

Nie wiem, czy to mówię dość jasno, ale właśnie dlatego naziści wywieźli profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i mordowali inteligencję, bo tylko myślący stanowią realne zagrożenie ("walczących siłą - zdusimy siłą, ale na argumenty myślących nie znajdziemy mądrych odpowiedzi").

  Idzie Kaczyzm...
no ale w zwiazku z tym ze kogos nie stac na benzyne/internet/co tam jeszcze chcesz znaczy ze inni maja mu to finansowac?

no bo mnie nie stac na samolot wiec czekam, na dotacje.....


heh do dobrze wiesz o co mi chodzi, sa potrzeby wyzszego rzedu takie jak jedzenie czy bezpieczenstwo/maslow hm tzn te na dole piramidy wiec nie wiem czy wyzszego czy nizszego rzedu:P w sensie ze te wazniejsze/ i nie porownujmy ich z potrzeba np posiadania samochodu.

smiejesz sie z tego ze cie nie stac na samolot... nie wiem czy tak samo zabawne byloby jakby cie nie bylo stac na jedzenie...

  Saga o Jarlu czyli Viking story by Last Viking & Rodion
Last Viking, ja to z głowy wziąłem, bo komiksu jeszcze, tej drugiej części, j nie czytałem, pamiętam tylko jak w "Na strychu" opowiadaliście z Rodionem to i owo, znaczy spojlerowaliście .Doskonale wiem czym jest piramida potrzeb Maslowa, wszyscy wiedzą. I nijak mi ona do tego komiksu nie pasuje, no chyba że mówisz o potrzebach autorów. Karmisz ludzi banałami w stylu poszukiwanie sensu istnienia i myślisz że nikt się nie spostrzeże. Rzeczywiście jest tam prostacki dowcip, dobrze że sam to napisałeś i się przyznałeś. Za bardzo wybiegasz w przyszłość . Zamiast tego skup się, aby te najbliższe odcinki były dobre. No i nie znam żadnego autora, który nie wydawszy jeszcze żadnej książki myśli już o czwartym czy piątym tomie.
a nie myślicie o fabule na kilka-kilkanascie odcinków?


I tutaj wracamy do oklepanego zdania: Żałuj że nie byłeś na Falkonie. Dowiedziałbyś się wiele

  KPEiR w naszym powiecie
Witam

Napiszę krótko: jeszcze więcej takiej krytyki Panie Marcinie.
Dzięki.
Zapytam tylko, co do kultury: czy piramida Maslow'a jest odpowiednim narzędziem do zobrazowania potrzeb kulturalnych, które jak samo przez się się rozumie są potrzebami, a nawet użyłbym tutaj sformułowania pakietami potrzeb wyższego rzędu ????

Liczę na rozwój dyskusji.

Pozdrawiam serdecznie
Sekretarz KPEiR - Bogumił Błaszczyk smiles21

  samotność
Jeśli człowiek jest głodny, zmęczony, źle sie czuje, to nie jest w stanie (przynajmniej większość z nas) skupić sie na potrzebach wyższych. Głodne dziecko gdzieś bedzie miało piękne słowa i mądrości, kiedy kładzie sie spać z pustym brzuchem.



Faktycznie większość tak ma, ale nie wszyscy. Nawiązujesz tu do piramidy potrzeb Maslowa, którą znają pewnie wszyscy, ale znają tę wersję pierwotną. Maslow później sobie trochę ludzi poobserwował i zauważył, że jest trochę inaczej, są ludzie, którzy mają metapotrzeby, tworzą coś, pomagają innym itd nawet z pustym brzuchem.

Co do mnie, to przyznam, ze jak miałam w zeszłym roku przez kilka miesięcy po 50 zł na wyżywienie to się zrobiłam bardzo nerwowa, ale i tak żyłam tymi wspaniałymi wykładami, którymi karmiła mnie wtedy uczelnia. Dobrze, że jak zmienili nam wykładowców i przestało być tak niesamowicie to mój budżet wzrósł;)

  1
Dr Chavez:

Takimi inicjatywami Ziobro zaslania prawdziwy problem:brak koncepcji,brak powaznych pomyslow,brak pomyslu na reformowanie sadownictwa na realne odciazenie pracy sadow,na reforme kodeksu karnego ktora w dalszej perspektywie pozwolilaby na zmniejszenie ilosci osadzonych,na poprawe bezpieczenstwa. - a ile pomysłów mieli poprzednicy?

Duzo pomyslow ma natomiast Ziobro na siebie,na swoja kariere,na promowanie swojej osoby i przygotowywanie gruntu pod przyszla kampanie prezydencka,bo tylko i wylacznie o to tu chodzi. - pomijając końcówkę - zgadzam się.

To ze wzrost popularnosci w sondazach(za sprawa zalosnego grania na niskich instyktach) pociaga za soba spadek wiarygodnosci wymiaru sprawiedliwosci,panstwa prawa,drastyczny spadek poziomu uzywanego jezyka,niszczenie ludzi,klamstwa i podle manipulacje nie ma najmniejszego znaczenia. - potrzeba bezpieczeństwa faktycznie jest niskim ludzkim instynktem, bodaj druga od dołu w piramidzie maslowa. Drastyczny spadek poziomu używanego języka... cyzjego? Od ilu lat Polska jest państwem prawa? Spytaj Kwaśniewskiego o mieszkanie. Zniszczeni ludzie? NIe zapominaj o tych tysiącach, które ziobro zabił w niecny sposób niszcząc WSPANIAŁĄ I GENIALNĄ polską transpatologie.

Odnośnie historii - jak ocenia historia Piłsudskiego?

  1
jeżeli uważasz że mu posługujemy się nowomową wymyśloną przez specjalistów…..


Porównaj język (słowa i zwroty) Twój i Kasi z językiem Katechizmu, Konferencji Episkopatu Polski, encyklik. To dwa różne światy. Dwa różne podejścia do tego samego tematu. Jedno pełne powag, troski i zrozumienia dla problemu oparte o Tradycję i drugie Twoje i Kasi opierające się o hierarchię potrzeb wymyśloną przez amerykańskiego Żyda rosyjskiego pochodzenia Abrahama Maslowa. Dlatego właśnie masz kłopoty ze zrozumieniem Swojej bezradności w „udowadnianiu” prawdy. Nie ta metoda. Tym bardziej, że uparcie trzymasz się samego dołu piramidy potrzeb.

  drugi rok lekarskiego
było ok 50 osób, a pytania do napisania jeśli się nie trafiło na pytanie o stresie, który był dopiero na piątkowym wykładzie, więc moim zdaniem przesada było to dawać, a tak ogólnie to były 3 pytania np uwaga i cechy uwagi z ich opisem; piramida potrzeb maslowa, co to mechanizmy obronne i opisac 3 wybrane; co to sa postawy i jakie sa kompnenty i opisac kazda z trzech; pytanie jeszcze o emocje, pytanie o osobowość;co to świadomość; było chyba z 6 grup, czasu wystarczajaco spokjnie, jesli sie trafilo dobrze to spokojnie mozna bylo napisac wszystko na kazde pytanie

  Znowu rwą granitowe chodniki
Witam!

Zgadzam się z tym że dla wielu ludzi funkcjonalność jest priorytetem ale trzeba pamiętać że to garstka dla której świat jest nieco szerszy stworzyła "To" co nazywa się dziś dumnie człowiekiem. To Ci inni - właśnie nie pragmatyczni są zalążkami kultury czy szerzej nauki - to ich wrażliwość przenosi się na pozostałych i świat zmienia.

Poczucie piękna..... i jego zaspokajanie jest cechą /potrzebą/ wyższą /piramida Maslow'a/ i "dostępną" dla nielicznych i dobrze byłoby aby administrujący miastem ją mieli. Funkcjonalizm z kolei to poziom potrzeb niskich - behawioralnych, egzystencjalnych - generalnie minimalizm życiowy.

Jeżeli po sobie nie potrafimy pozostawić czegoś "wielkiego" to przynajmniej uszanujmy to co poprzednicy nam w spadku dali.

Pozdrawiam "horsky"

  Znowu rwą granitowe chodniki
Poczucie piękna..... i jego zaspokajanie jest cechą /potrzebą/ wyższą /piramida Maslow'a/ i "dostępną" dla nielicznych i dobrze byłoby aby administrujący miastem ją mieli. Funkcjonalizm z kolei to poziom potrzeb niskich - behawioralnych, egzystencjalnych - generalnie minimalizm życiowy.

Jeżeli po sobie nie potrafimy pozostawić czegoś "wielkiego" to przynajmniej uszanujmy to co poprzednicy nam w spadku dali.



Horsky dorabia sobie chyba ostatnio jako klon Mickiewicza. Jutro ogłosi nam, że "nazywa się Milijon - bo za milijony..." itd.

Kiedyś nauczyłem się rozsądnej w mej ocenie zasady, iż każdą wiadomość (list, pismo) przed wysłaniem należy przeczytać. Najlepiej z dwa razy. Jeśli pisana jest pod wpływem emocji, przeczytać ponownie po godzinie i dopiero wysłać. Znacznie ciekawsze są wtedy dyskusje.



Och, ja to i po pięć razy czytam, i po sto razy poprawiam. Choć nie twierdzę, że każdy skrót myślowy jestem w stanie zidentyfikować tak, jak by sobie tego dany autor życzył. Z tym, że to już jest zadanie dla autora, a nie czytelnika, żeby zadbał o to, żeby być dobrze zrozumianym.

  Monitoring Rady Miasta :)
Dlaczego Irlandia ?

Bardzo proste.

Realizuje obietnice wszystkich naszych partii

-mieszkania
-praca
-podatki niskie
-wyższy standard życia
-stabilizacja
- podobny charakter Irlandczyków
Plus
Wszystkie potrzeby, które nazywa sie piramidą Masłowa.
Jeśli dodamy dobre(?) browary.

  Bóg- czy i jaki jest?
Wskazywałem na znikomą wartość poświęcenia uczynionego rzekomo, by nas zbawić, wiedząc, jak to wszystko się potoczy.


A ja myślę, że cierpienie nie znika, nawet jeśli jest celowe.

Nawet jeśli spodziewamy się jakiejś nagrody, czasem powstrzymujemy się od poświęcenia, bo zbyt wiele by nas kosztowało.

Pewne ludzkie potrzeby zaspokaja sex i żywność; świadectwo innych jest nierzetelne, a osobiste doświadczenie nie przekona innych.


Słyszałeś o piramidzie potrzeb Maslowa? Raczej to miałem na myśli.

Jesteśmy skazani na świadectwo innych, w wielu dziedzinach. Sami jesteśmy w stanie doświadczyć tylko znikomego fragmentu rzeczywistości w swoim życiu.

Osobiste doświadczenie przydaje się do formowania własnych przekonań. Nie traktuje go jako argumentu w przekonywaniu.

Przez co mając stuprocentowe pojęcie o dobru jesteśmy dobrzy


Nie rozumiem. Co znaczy "mieć stuprocentowe pojęcie o dobru"?

Co do "boga-programisty" - jak pisałem, myślę, że łatwo to tłumaczy koncepcja najlepszego ze światów. Wśród wszystkich możliwych uniwersów w których istnieje wolna wola, nasze generuje najwięcej dobra.
Jeśli będziemy brnąć dalej, to będzie trzeba zająć się interpretację słowa "wszechmogący", "nieomylny" i tego rodzaju rozkoszami

EDIT: @Gamesmith
W zasadzie mam innych ludzi (brzydko mówiąc, lekko przesadzając): gdzieś. Ale źle im nie życzę. I co teraz?

  Stereotypy
elek --> lucek nie napisał, że potrzeby ludzi są bardzo proste, bo takiej tezy w oparciu o piramidę Masłowa raczej wysunąć się nie da. Napisał, że aby zacząć w ogóle zaspakajać potrzeby wyższe, najpierw trzeba zaspokoić potrzeby niższe. A to jest coś ZUPEŁNIE, ale to zupełnie innego. I ta zasada dotyczy wszystkich ludzi (być może znajdzie się PARĘ wyjątków). I nie oszukuj się, Ciebie też dotyczy. A nie tylko jakiejś tam, anonimowej masy ludzkiej.

Zasada jest bardzo prosta:

-najpierw musisz mieć zapewnione, że nie będziesz głodował i wyśpisz się dostatecznie, żeby Twój organizm funkcjonował.
-potem musisz mieć poczucie elementarnego bezpieczeństwa. Stan, czy poczucie, permanentnego zagrożenia uniemożliwia dbanie o cokolwiek innego.
-później musisz mieć poczucie tożsamości i przynależności.
-a na potrzeby wyższe, te, które określasz zapewne jako "nie proste", przychodzi czas potem.

A co, u Ciebie jest inaczej? Ty jesteś ponad takie sprawy jak jedzenie i instynkt stadny? Jeśli tak, to rzeczywiście w społeczeństwie zachodzi wyraźna linia podziału . Albo, co bardziej prawdopodobne, mało wiesz sam o sobie.

P.S. Co do Twojego P.S. - Ty zapewne uważasz, że należysz do "tych drugich". Ciekawe, bardzo ciekawe. Podaj mi jeszcze kryterium, inne niż nieuzasadniona duma i przekonanie o własnej wyższości .

  Postoje w Skierkach oraz nawiazania do nich
W powyższym poście jest dużo merytorycznych racji. Zawsze uważałem, że mimo pewnych racji za, pociągi kwalifikowane powinny jeździć tylko do/z naprawdę dużych ośrodków miejskich/turystycznych.

W Polsce jednak wszystko stoi na głowie. Na świecie pociągi typu IC uważa się za najszybsze i najbardziej dogodne połączenia na trasach między aglomeracjami. W Polsce to często nie najszybsze i najbardziej dogodne połączenia, lecz znamionujące rzekomy prestiż. O takim zapewne postrzeganiu pociągów IC myślą orędownicy zatrzymywania ich w ośrodkach miejskich podobnych Skierniewicom. Jego marzeniami rządzą więc ambicje rodem z piramidy potrzeb Maslowa. Dlaczego tak jest? Choćby tak: Duża dysproporcja między najlepszym taborem IC a najgorszym PR (w DB nie musisz wsiadać do ICE, żeby mieć klimatyzację i w miarę wygodne fotele oraz miejsce).

Gdy spadkobiercy PR zdobędą się wreszcie po latach na kompleksową modernizację taboru, nie będzie potrzeby postoju w Skierniewicach, bo dziś elektryzujące największych zwolenników "postojów" racje za: gwarancja miejsca, wygodny fotel, kulturalna obsługa, sprawniejsza obsługa biletowa (choćby e-IC) stracą ważność, a brand IC czy jego następca odzyska należną w świecie wartość: szybkiego pociągu na dłuże odległości.

  Zabawka do boksu
bonus?czy kon ma potrzebe bonusu?chyba sobie jaja robisz?jesli jego potrzeby sa zaspokojone(powiedzmy upraszczam do piramidy maslowa),


tyle ze jesli w ogole orientujesz sie w tym czym jest lizawka nie pisałbys takich bzdur
lizawka to mikroelementy i witaminy
po cholere w toku twojego myslenia koniowi w ogole sol w boksie?

tak jak pisał jaberrwocky moj kon nie ma narowow i nałogow, ma zaspokajane potrzeby wszystkie na tyle na ile jestem w stanie mu to zapewnic, tak jak pisze crazy znam te potrzeby i nie tylko ja
jak miała kontuzję nie wstawiłabym jej kozy do boksu bo po pierwsze szkoda by mi było kozy a po drugie w wiekszosci stajni by na to nie pozwolono
a ze szalałaby to wiem, bo jakikolwiek bodziec wtedy wystarczył by skakała po scianach
lizawkę lubi pasjami
raz zjada w tydzien raz nie je miesiąc czy dwa

takie dzialanie uwazam za zbyteczne i bledne

  REKRUTACJA 2005/06 - wyniki, odwołania, ilość miejsc itd.
No a zarządzanie nauką być nie musi, wystarczy, żeby było praktyczne:)
P.S. Ciekawe forum macie:) AE widzę ładnie się organizuje.



Oj.. jesli chodzi o "praktycznosc" zarzadzania. Ja sam tego nie studiuje.. ale jestem na wydziale Zarzadzania.. i niestety na moim kierunku (informatyka i ekonometria) wciskaja nam przedmioty "wydzialowe". No musze przyznac.. ze o piramidzie Maslova (czy jak to sie pisze..) wiem juz wszystko.. ale czy wiem jak byc managerem ?? hoho.. jasne ze nie. Wszystko czego mnie nauczono to teoria w czystej postaci.. (jak ekonomia matematyczna np)

a jesli chodzi o organizacje na AE
studenci sami moze i sie organizuja jak jest potrzeba.. ale uczelnia raczej niewiele do tego sie przyklada. np to forum zalozyli studenci.. i jest niewatplwie miejscem przyciagajacym najwiecej osob z AE, jednak uczelnia nie chce przydzielic nam swojej domeny.. lub np zamiescic linka na stronie glownej AE.
kazdy sobie..

Aha.. przy takiej ilosci punktow.. nie masz co sie martwic o ewentualne zdanie lub nie zdanie.. 82 pkt starczy pewnie aby dostac sie na kazdy kierunek na AE... w Zarzadzaniu nie wspominajac

  Lekcje
QUOTE (agul @ 2005 09 26 - 16:32:26) ej a ten.... co mi powiecie o Magdaleńczykach? [najlepiej na ziemiach opolskich]

i jeszcze jedno: bylabym wdzieczna jak ktos by mi podal jakiegos linka do piramidy potrzeb kogos na M :blink: [zapomnialam nazwiska :blink:]
chodzi Ci o piramide potrzeb A.H. Maslowa?

  Lekcje
QUOTE (joe @ 2005 09 26 - 15:37:33) QUOTE (agul @ 2005 09 26 - 16:32:26) ej a ten.... co mi powiecie o Magdaleńczykach? [najlepiej na ziemiach opolskich]

i jeszcze jedno: bylabym wdzieczna jak ktos by mi podal jakiegos linka do piramidy potrzeb kogos na M :blink: [zapomnialam nazwiska :blink:]
chodzi Ci o piramide potrzeb A.H. Maslowa?
tak, tak! o to wlasnie chodzilo ^_^

  Kłótnie o starożytność
Sfinks: nareszcie ktoś o mniej "betonowych" poglądach
Co do budowania olbrzymich posągów i budowli jako "sztuki":
CYTAT:
co do głów Amerykańskich prezydentów - wykonano je na powierzchni góry z takiego anie innego materiału, miejsce było dogodne a kamień łatwo formowalny dlatego wybrano tę opcję poniewż była tańsza

z tego wynika, że nasi przodkowie byli głupsi od mojego psa, który gdy kość jest dla niego za twarda, to ją zostawia i zjada bardziej odpowiednią. Nasi przodkowie wybrali jeden z najtwardszych materiałów na świecie i zaczęli wykuwać w nim posągi (nie posążki kieszonkowe tylko ważące kilka-kilkanaście ton monumenty!). Jak dla mnie to albo mieli do tego celu odpowiednie narzędzia, albo ktoś kto miał środki techniczne pozwalające na obróbkę takiego materiału zrobił to za nich.
Zoyman: poczytaj sobie o Teorii Maslova to Ci się nieco rozjaśni o potrzebie sztuki (zauważ, że mówimy o cywilizacji, która żeby przeżyć zajmowała się przede wszystkim gromadzeniem pożywienia i przetrwaniem, chyba że założymy iż było to społeczeństwo wyspecjalizowane, ale to nie mieści się w umysłach dzisiejszych "historykóf" i "naukofcóf").

Anoth: tak, mam 34 lata i wspaniałego syna, który zadał mi ostatnio pytanie gdy oglądaliśmy National Geografic: "Tata, jak oni zbudowali te piramidy? Chyba musieli mieć niezłe kopary i dźwigi.". Niestety nie umiałem mu na nie odpowiedzieć.

  Liga niezwykłych dżentelmenów
hehehe trudny temat

u mnie wyglada to mniej wiecej tak

papierosy>cycki>alkohol>pupa

przy czym wszystko opiera sie na piramidzie potrzeb maslova. Dopoki moj organizm nie bedzie mial w sobie dostatecznej ilosci dymu tytoniowego, doputy nie mysle o cyckach i w ogole o seksie

  Uzależnienie od netu
Czyżby moje posty były przeźroczyste?


Degeneracja fizyczna i psychiczna to już chyba patologia. Poza "zmęczeniem" nie zauważyłem jakiegokolwiek poważnego argumentu. A sam fakt zmęczenia nie jest jakoś przekonywujący, bo jeżeli jesteśmy zmęczeni, to idziemy spać, i nałóg nam w tym nie przeszkodzi. Kłania się piramida Masłowa, choćbyś palił paierosy jak lokomotywa, spać musisz. Kawy i inne produkty kofeinowe tylko przesuwają nieuchronną, pierwotną potrzebę snu.

  Historia zniewolenia żeglarzy biurokracją i zamordyzmem pod
Dla dorosłych 60 zł czyli 5 zł miesięcznie, ucząca się młodzież jeszcze taniej?
I dorzucić coś 27 zł na PTTK, tu boli, bo utrzymuję jakichś anonimowych niepomagających przedemerytów w skostniałych
strukturach kilku szczebli (przejadają 90% składek) ...

Odpowiedź na pytanie dodatkowe:

Piramida potrzeb Maslow'a ??

lub / i

Aktualne przepisy urzędów morskich (członek klubu to brzmi dumnie, +/- jak właściciel statku przeznaczonego do
niezarobkowego uprawiania sportu i rekreacji)...

lub / i

Równe 30 lat w PTTK, może tej zimy dostanę 3% zniżki na nocleg w Murowańcu ;-)
JaC

-----

[quote]Ile wynosi składka członkowska w klubie do którego należysz?
I pytanie dodatkowe - co dzięki przynależności do klubu się uzyskuje?[/quote]

  [Dyskusja polityczna] Lech Kaczynski & PiS
pejser - ja jestem zwolennikiem rozmowy debaty spolecznej na tematy polityczne. Zdecydowanie wole zapobiegac. Oczywiscie jak kazdy czlowiek moge sie mylic, ale jednak skrajnie prawicowe rzady, z lekkimi ciagotkami nacjonalistycznymi niektorych ich czlonkow, nie budza we mnie zaufania i poczucia bezpieczenstwa. Powiem wiecej - czuje sie zagrozony. Wplywy kosciola na polityke umiem juz przebolec (z przyzwyczajenia), ale strach we mnie budzi proba kreowania polityki wewnetrznej i zagranicznej, przez skrajnie nacjonalistyczne zgromadzenia wystepujace pod plaszczykiem spoleczno-religijnym. Daleko mi wszakze do matki kolegi, ktora zapasy zywnosci gromadzila po elekcji Kwasniewskiego na prezydenta RP (nota bene jakze waznej dla polski elekcji). Do jej poczucia zagrozenia mi jeszcze daleko. Maslow jednak slusznie umiescil bezpieczenstwo prawie u samych podstaw piramidy potrzeb czlowieka. Chcialbym zyc w kraju prawa, w panstwie praworzadnym, bezpiecznym i prawa czlowieka przestrzegajacym. Zacznijmy wiec przestrzegac prawa i tworzyc je w sposob uczciwy i ludzki. Wtedy problemow bedzie mniej, a i tematow do rozmowy zapewne ubedzie...

  MAM PYTANIE.....
Uwierz mi, że wiem jak trudno kogoś znaleźć do pracy społecznej, cóż tak to już jest, ja przywykłem. Najbardziej żal mi jest straconego czasu. Jest tak wiele do zrobienia, są takie możliwości, nawet pieniądze leżą na ulicy, tylko często jest ich tak dużo, że jeden czy dwóch nie jest w stanie ich podnieść, a mimo to ludzie są zaspokojeni półśrodkami. To się nazywa minimalizm. Dla wielu drugi stopień piramidy Abrahama Maslowa w hierarchii potrzeb jest szczytem marzeń i pełnią szczęścia. W gruncie rzeczy nawet nie mam do nich pretensji, jak napisałem wcześniej każdy decyduje o sobie, tak chcą tak żyją, byle tylko nie przeszkadzali. Aby zakończyć pozytywnym akcentem powiem tylko, że Łęki Dukielskie i tak są uznawane za jedną z bardziej aktywnych miejscowości w regionie, więc nie jest chyba tak do końca źle...... tylko, że mi ciągle mało. A ja i tak wiem, że znajdę tu jeszcze kilku pozytywnie zakręconych, bo przecież .... nie ma rzeczy niemożliwych.

  Kanaliza gminy
Ostatnie dni pokazały jak naszą piękną gminę zalało. Okazało się, że woda deszczowa nie ma dokąd spłynąć, szamba na wioskach przelewały się, a w piwnicach pływała woda.

A NASZA WŁADZA NIC (!) NIE ROBI !

Związek Gmin Zlewni Jeziora Miedwie zakłada skanalizowanie gmin (kanaliza i woda atmosferyczna). Wybrano zarząd, którego etatowi pracownicy Urzędów Gmin (Miast) nic nie robią. Nie dopilnowanie projektu, który przepadł w Ministerstwie TO SKANDAL !

Panie Burmistrzu !

Zamiast kierować swoją uwagę i finanse na imprezy promujące Pański urząd, proszę, żeby zmobilizował Pan swoich pracowników (zwłaszcza odpowiedzialną za temat panią I. G-K) aby tematu pilnować. Naprawdę to jest ważny temat, ważniejszy niż igrzyska (proszę zerknąć na piramidę potrzeb Maslowa - wyraźnie jest wskazane, które potrzeby są najniezbędniejsze).

I jeszcze jedno. Wszyscy urzędnicy tłumaczą się, że tak naprawdę to powinno zależeć Szczecinowi - to złudne myślenie. Za kilka lat to SZCZECIN poda PYRZYCE do sądu za zatruwanie ich ujęcia wody pitnej. TAK, TAK ! Tak się odbywa w krajach cywilizowanych, i tak z nami będzie.
BTW. - A pyrzycka oczyszczalnia pomału kończy swój żywot.

  Bycie singlem - moda czy przyzwyczajenie ?
Pożyjemy, zobaczymy
Potrzeba miłości jest jedną z podstawowych potrzeb ludzkich, wg piramidy Masłowa, obok potrzeb fizjologicznych, poczucia bezpieczeństwa i dachu nad głową. Ja tego nie neguję. Po prostu uważam gonienie za związkiem - nie miłością, związkiem- tylko dlatego, że się w nim nie jest a wszyscy inni są, za chore i bezsensowne. I wcale nie mówię, ze ty tak robisz

  seksualność a psychoseksualność
Chciałam tylko wtrącic, ze seks wg piramidy potrzeb Maslowa jest jedna z podstawowych potrzeb czlowieka (po wykluczeniu osob aseksualnych), wiec chyba na niewiele sie zda zarzekanie, ze mozna sie bez niego obyc... Takie jest moje zdanie, choc przyznam, ze zmeczona juz jestem wszechobecnoscia seksu w mediach. Staram sie go nie zauwazac, ale niestety jestem jedna z tych, ktorych to meczy...

  Miłość
a niejaki pan Masłow stworzył śliczną piramidę wartości i potrzeb człowieka: otóż niezbędne do życia są rzeczy zaspakajające nasze potrzeby fizjologiczne, cała reszta da się wyeliminować...
można żyć bez miłości, może bardziej ubogo, może nieszczęśliwie - ale można....
pozostaje kwestia spełnienia... i może jeszcze priorytetów...ale przecież tyle rodzajów miłości zgotowało nam życie....wybierać i przebierać można skolko ugodno.....

pozdrawiam

  Jak mówić - Moja kobieta
W piramidzie potrzeb Maslow wyróżnił następujący jej poziom: potrzeba przynależności (afiliacji), w której zawierają się potrzeba miłości, akceptacji, przynależenia do grupy. "Moja kobieta" to właśnie chęć pokazania tej przynależności.
Druga sprawa. Zdanie to jest zupełnie do przyjęcia, jeśli jest afirmacją uczucia, wtedy aż się gęba cieszy.
Lubię je i marzę, żeby ktoś kiedyś tak powiedział o mnie.

  Skąd wiedzieć?
A mnie dziwi, bardzo dziwi, jesli sa tak zmeczeni, to skad maja sile i czas na seks, jeszcze do tego w towarzystwie (nawet za sciana) czworki dzieci


A mnie nie dziwi. Potrzeba seksu to podstawowa potrzeba czlowieka, jest wpisana w anturę ludzką.

Token piszesz z własnego doświadczenia małżeńskiego czy ogólnie?
?
O tym mówi psychologia. Wex pierwszy lepszy podrecznik. Albo wpisz w gogle hierarchia potrzeb, piramida potrzeb

Czyli piszesz nie z życia a z teorii... Tak przypuszczałam....
A na jakiej podstawie?, bo proponuję podręcznik? To myślisz stereotypowo
a podrugie sądzisz, ze autorzy podreczników nie mają własnych doświadczeń? Nie robią badań? Taki maslow nie maił co robić to sobie usiadł i wymyśłił piramidę...

  Religia/Etyka
Odnoszę wrażenie że nie zostałem zrozumiany...
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, nawet LaVey pisał że człowiek ma potrzebę pierwiastka duchowego. Tylko że mówiąc siła sprawcza mam na myśli coś co zapoczątkowało cykl procesów fizyczno-chemicznych dzięki którym powstał znany nam wszechświat. Jeśli jesteś w stanie logicznie wyjaśnić jak powstał pierwszy atom, będę pełen podziwu.

Co do "hedonizmu" w Twoim poście, opisałeś dokładnie Horacjanizm Właśnie to go odróżnia od hedonizmu że uciechy nie są najważniejsze, choć niewątpliwie ważne.
No i tak całkiem abstrahując od tematu religii swoją hierarchią wartości zaprzeczyłeś piramidzie potrzeb Maslowa, odwróciłeś ją do góry nogami, z czego wniosek że jesteś albo prawdziwym chrześcijaninem albo komunistą Sądzę jednak że gdybyś był głodny, zagrożony, niewyspany i co tam jeszcze chcesz to nie myślałbyś o samorealizacji i akceptacji, o miłości całkiem możliwe, bowiem ta "emocja" przesłania często wszystkie inne. dnia Wto 1:37, 26 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz

  Religia/Etyka
Jak widzę, kolejna dyskusja o piramidzie potrzeb Maslowa się wywiązała, jakby temat dość dobrze mi znany.
Ale wracając do tematu. Z moją wiarą jest podobnie jak u Korneliussa, podkreślam tu słowa 'filozofia', 'niedefiniowalna siła sprawcza' i 'antykościelny'.
Zapewne jest jakaś siła wyższa, ale trudno mi uwierzyć w tego dobrego, miłosiernego i wszechmogącego Boga. Zbyt dużo zła na świecie, bym mogła uwierzyć.
A co do tej filozofii, jakoś nie potrafię jasno sprecyzować, jakie elementy z czego 'wzięłam', bo nie o to chodzi, żeby wszystko po imieniu nazywać

  Harry Potter i Insygnia Śmierci
1. A właśnie zwierze, czyż człowiek nie jest zwierzęciem? Inteligentniejszym, ale działa na fizycznie tych samych zasadach. A wpojony system wartości moralnych to dokładnie to o czym mówię, jeśli się nie mylę a nie nie chwaląc się mówię nie sądzę by tak było to nie jest to rzecz wrodzona, musimy więc ją nabyć, i tu pojawia się wychowanie, nie tylko przez rodziców ale przez całe otoczenie, no rodzice mogą chcieć ale duży wpływ na nie mają rówieśnicy co wynika z potrzeby akceptacji (odsyłam do piramidy potrzeb Maslowa). Więc jasne jest że Twoje poglądy różnią się od poglądów rodziców ale w sprawach podstawowych są takie same, ogólnie przyjęte normy, w skrócie dekalog. Na nich opiera się cała nasza cywilizacja i to odróżnia nas od innych zwierząt, tylko jak mówię, nie doszliśmy do tego sami, ktoś wymyślił to dawno temu, spodobało się i w największych kulturach (bo pewnie że na wyspach Bora-bora może być inaczej) wychowanie na tym bazuje.
2. Pogardzał tym czego nie rozumiał, a skoro pogardzał to nie chciał zrozumieć, błędne koło. Pogardzał miłością i przyjaźnią, i pogardzał słabymi, był typowym Satanistą, uważał że cel uświęca środki i według tej zasady postępował.

  Harry Potter i Insygnia Śmierci
Pogardzał tym czego nie rozumiał, a skoro pogardzał to nie chciał zrozumieć



Nie chciał. No właśnie. I w tym jego błąd, jego wina.
A propos potrzeby akceptacji, nie zawsze jest ona równie silna u wszystkich, jednocześnie nie zawsze wpływ rówieśników jest taki sam. Między potrzebą akceptacji a zmianami własnych poglądów jest różnica, można po prostu 'nie dać się' i już.
Moje poglądy i owszem, różnią się od poglądów moich rodziców, aczkolwiek po prawie 16 latach słuchania na okrągło tych samych przekonań trudno w końcu choć częściowo w nie nie uwierzyć. Ja nie wierzyłam. Przez co łatwiej mi teraz wrócić do tzw. 'normalności'.
A wracając do wspomnianej piramidy Maslowa, jej fundamenty też można podważyć, jeżeli tylko dopasować to do pojedynczych jednostek. A niektóre jednostki, co tu dużo mówić, właśnie są najlepszym przykładem na to, iż można tą piramidę niemalże całkowicie odwrócić.

  Harry Potter i Insygnia Śmierci
Nie chciał. No właśnie. I w tym jego błąd, jego wina.

A propos potrzeby akceptacji, nie zawsze jest ona równie silna u wszystkich,

A wracając do wspomnianej piramidy Maslowa, jej fundamenty też można podważyć, jeżeli tylko dopasować to do pojedynczych jednostek. A niektóre jednostki, co tu dużo mówić, właśnie są najlepszym przykładem na to, iż można tą piramidę niemalże całkowicie odwrócić.



Akurat fundamenty (czyli potrzeby niższego rzędu) dla 99% ludzi są niepodważalne, bo żaden głodny bezdomny nie myśli o doktoracie z ekonomii. A Potrzeby wyższego rzędu jak już mówiłem mogą być rozlokowane w różnej kolejności. Co do odwrócenia, owszem są tacy ludzie i nazwać ich można prawdziwymi chrześcijanami, bo myślą tylko o Bogu (potrzeby duchowe są najwyższym szczeblem piramidy), ale skoro myślą o Bogu to stosują się do jego zaleceń, nie muszą być najedzeni, czyści i zdrowi ale pomagają innym, poświęcają się, skutkiem czego są akceptowani i szanowani, tak więc mają wszystko to samo tylko osiągnięte z drugiej strony. Nawiasem mówiąc z historii kojarzę tylko dwie takie osoby, obie legendarne...

  Galeria IX Wieków (Warszawska)
Tak, pewnie nie ściągałeś na klasówkach Życie jest dużo bardziej złożone. Piramida potrzeb Maslowa jest wyznacznikiem naszych działań. Obrona interesów własnej firmy staje się walką o przeżycie, a wtedy nie ma miejsca na konwenanse.
Tak czy inaczej uważam, że Echo spokojnie sobie poradzi z wynajęciem GE, bo chodzi zarówno o skalę, jak i pewne interesy sieciowe. Większość będzie wolała być w GE, bo łączą ich z Echem relacje w wielu innych miejscach. A jakiś tam Gulgot...

  Galeria IX Wieków (Warszawska)
Tak, pewnie nie ściągałeś na klasówkach Życie jest dużo bardziej złożone. Piramida potrzeb Maslowa jest wyznacznikiem naszych działań. Obrona interesów własnej firmy staje się walką o przeżycie, a wtedy nie ma miejsca na konwenanse.
Tak czy inaczej uważam, że Echo spokojnie sobie poradzi z wynajęciem GE, bo chodzi zarówno o skalę, jak i pewne interesy sieciowe. Większość będzie wolała być w GE, bo łączą ich z Echem relacje w wielu innych miejscach. A jakiś tam Gulgot...



"Echo sobie poradzi" i to jest strzał w 10. Pewnie, że sobie poradzą bo i tak będą największą galerią w regionie, więc moim zdaniem nie powinni robić z siebie idiotów z tym rzekomym blokowaniem pozwolenia dla galerii IX wieków.

  hierarchia potrzeb
Piramida Maslowa jest najbardziej uproszczonym modelem, ktory ma zastosowanie chyba tylko na zajeciach dla studentow pierwszego roku.
W praktyce modele hierarchizownia potrzeb i postaw wobec potrzeb sa bardziej skomplikowane. Zwlaszcza, ze nie bazuja na traktowaniu populacji jako calosci, co jest sporym bledem w naszych zroznicowanych wspolczesnie spoleczenstwach.

  Konflikt pokoleń
Wchodzimy z wolna w inne zagadnienie - potrzeb.
Znana jest piramida Abrahama Masłowa, można na ten temat kontynuować, o ile będzie to miało sens w tym wątku.
Nawiązując do tematu przedmiotowego: konflikt pokoleń może brać się z przyjęcia innych wartości w wychowaniu.
Współcześnie kładzie się nacisk na bylejakość, w każdej dziedzinie zycia - począwszy od tego, o czym długo dyskutowaliśmy bez wyraźnego consensusu - czyli o formach i normach współżycia seksualnego, poprzez wychowanie w dyscyplinie, kształcenie, kulturę, az do handlu i mass mediów włącznie - gdzie najwiekszą kasę tłuką ci, którzy posiedli wiedzę o tym, jak wykorzystać ten pęd do bylejakości i chęci zaspokojenia się po najmniejszych kosztach i miernym wysiłkiem.
Dla ojca, który musiał w mozole zdobywać najpierw wiedzę i wykształcenie, rezygnując z dzieciństwa przy grach komputerowych czy telewizorze, a potem musiał zdobywać żonę długimi podchodami, kwiatami, i rozmaitymi staraniami - dzisiejszy styl życia, gdzie każdy daje się łatwo i za darmo używać nie jest tym, w czym on poczuje się dobrze. I nie będzie to światopogląd, który by chciał życzyć swego dziecku.

  Konflikt pokoleń
Wchodzimy z wolna w inne zagadnienie - potrzeb.
Znana jest piramida Abrahama Masłowa, można na ten temat kontynuować, o ile będzie to miało sens w tym wątku.
Nawiązując do tematu przedmiotowego: konflikt pokoleń może brać się z przyjęcia innych wartości w wychowaniu.
Współcześnie kładzie się nacisk na bylejakość, w każdej dziedzinie zycia - począwszy od tego, o czym długo dyskutowaliśmy bez wyraźnego consensusu - czyli o formach i normach współżycia seksualnego, poprzez wychowanie w dyscyplinie, kształcenie, kulturę, az do handlu i mass mediów włącznie - gdzie najwiekszą kasę tłuką ci, którzy posiedli wiedzę o tym, jak wykorzystać ten pęd do bylejakości i chęci zaspokojenia się po najmniejszych kosztach i miernym wysiłkiem.
Dla ojca, który musiał w mozole zdobywać najpierw wiedzę i wykształcenie, rezygnując z dzieciństwa przy grach komputerowych czy telewizorze, a potem musiał zdobywać żonę długimi podchodami, kwiatami, i rozmaitymi staraniami - dzisiejszy styl życia, gdzie każdy daje się łatwo i za darmo używać nie jest tym, w czym on poczuje się dobrze. I nie będzie to światopogląd, który by chciał życzyć swego dziecku.



hej,
ale to są twoje priorytety i założenia ...
ja mogę mieć inne ...
makuś

  Konflikt pokoleń
Wchodzimy z wolna w inne zagadnienie - potrzeb.
Znana jest piramida Abrahama Masłowa, można na ten temat kontynuować, o ile będzie to miało sens w tym wątku.
Nawiązując do tematu przedmiotowego: konflikt pokoleń może brać się z przyjęcia innych wartości w wychowaniu.
Współcześnie kładzie się nacisk na bylejakość, w każdej dziedzinie zycia - począwszy od tego, o czym długo dyskutowaliśmy bez wyraźnego consensusu - czyli o formach i normach współżycia seksualnego, poprzez wychowanie w dyscyplinie, kształcenie, kulturę, az do handlu i mass mediów włącznie - gdzie najwiekszą kasę tłuką ci, którzy posiedli wiedzę o tym, jak wykorzystać ten pęd do bylejakości i chęci zaspokojenia się po najmniejszych kosztach i miernym wysiłkiem.
Dla ojca, który musiał w mozole zdobywać najpierw wiedzę i wykształcenie, rezygnując z dzieciństwa przy grach komputerowych czy telewizorze, a potem musiał zdobywać żonę długimi podchodami, kwiatami, i rozmaitymi staraniami - dzisiejszy styl życia, gdzie każdy daje się łatwo i za darmo używać nie jest tym, w czym on poczuje się dobrze. I nie będzie to światopogląd, który by chciał życzyć swego dziecku.



hej,
ale to są twoje priorytety i założenia ...
ja mogę mieć inne ...
makuś

i to jest właśnie konflikt pokoleń ... !!!!
dokładnie to o czym sama piszesz !!!

ponieważ ja stawiam pytanie : dlaczego potrzeby i pragnienia mojego ojca mają być MOIMI ... ???
ja mam swoje własne ...
makuś

  Luksus luksusowi nierówny
to najpierw napiszę, co dla mnie jest luksusem. jest nim poczucie spokoju i spełnienia. dlaczego luksusem? bo nigdy nie wierzyłam i nie myślałam, że go osiągnę, czy coś w tym stylu... po bardzo dosłownie i w przenośni 7 latach chudych, w moim zyciu nastapiła odwilż i wiosna. wypracowałam sobie ciężką tyrą pozycję zawodową na jakiej mi zależało i stabilizację materialną, mam prywatne ubezpieczenie zdrowotne, więc nie boję się już, że jeśli dopadnie mnie kolejny nowotwór, pozostanę z ręką w nocniku; poza latami pracy, opłacam sobie fundusz emerytalny, więc mam nadzieję, że moja emerytura pozwoli mi kiedyś na życie może nie w luksusie, ale wygodne i bez trosk, wpłacam dzieciowi składki na jego fundusz, dzięki czemu będzie kiedyś mógł skończyć studia jakie będzie chciał (o ile oczywiście będzie chciał, w przeciwnym razie będzie miał wyprawkę w dorosłe życie), i tak dalej i tak dalej, rzeczy najważniejsze wymieniłam. nie zgodzę się, że spokój da się wypracować w każdych warunkach... przetrwać można w każdych warunkach, ale by osiągnąć spokój potrzeba trochę więcej niż prostego pragnienia spokoju i niestety przesłanki materialne i poczucie bezpieczeństwa odgrywają dużą rolę. wystrczy zresztą sięgnąć po piramidę Maslova i trochę poczytać o tej piramidzie potrzeb. bez zaspokojenia dwóch pierwszych dolnych, na które się skaładają właśnie zaspokojenie podstawowych potrzeb fizjologicznych, poczucie bezpieczeństwa (zabezpieczenia) materialnego, tak naprawdę ciężko wypracować sobie jakikolwiek spokój, i wie to każdy komu brakowało na przysłowiowy chleb

  Emocje...
Wspominasz o bolu psychicznym....z tym jest trudno sie uporac ale tylko terapia,praca moze w tym pomoc....nie wiem dlaczego do tej pory nie udalo Ci sie z tym poradzic....



Wiesz...powiem tak, kazdy czlowiek ma potrzeby w zyciu, czy to duchowe, fizyczne czy tez emocjonalne. Nazywa sie je piramida potrzeb Maslowa. Na pewno o tym slyszalas. I teraz, jesli ktos nie moze zaspokoic tych potrzeb, to naturalna reakcja organizmu jest stres, depresja, frustracja itp. Ogolnie ujmujac - negatywna emocja.

Natomiast terapia jest leczeniem poprzez słowo, rozum, wnioskowanie. Nie można słowem zmienić negatywnych emocji, bo to tak jakby leczyć głodnego z jego głodu.

Zadanie powinno polegać na tym, żeby pozbyć się tych negatywnych emocji poprzez szeroko rozumiane zaspokojenie danych potrzeb. Natomiast terapia czesto ukierunkowuje na przewartosciowanie. Czyli psychol (og) probuje nam wmowic/zakodowac/zaprogramowac , ze mozna zyc bez pewnych rzeczy, bez zaspokojenia pewnych potrzeb. To jest wedlug mnie bledne podejscie.

Wszystko jest super do czasu jeśli te nasze niezaspokojone potrzeby mozna w jakis sposób osiągnąć. Problem w tym, ze czesto jest to albo nieosiagalne ( tyczy sie przeszlosci), albo bardzo ciezko osiagalne (wymaga niewspolmiernego do nagrody wysilku i czasu). Czyli de facto wymaga MOTYWACJI i WYTRWAŁOŚCI, które to z definicji taka osoba nie posiada.

Dlatego tez smieszne jest jak czytam artykuły na temat przymusowego leczenia uzależnienia od alkoholu rodziców z rodzin patologicznych.

  Postrzeganie świata.
Czy nasza wolność leży tylko w naszej niewiedzy? W nieznajomości mechanizmów, którymi się kierujemy?

Zatem gdzie jest nasza wolna wola? Kiedy wchodzimy w dorosłe życie, jesteśmy już gotowym robotem do realizowania pragnień.

Na poziomie fizycznych i społecznych pragnień nie ma żadnej wolności woli i żadnego wolnego wyboru.


Nawet jeśli tak jest, to moją aspiracją jest zaspokajanie fizycznych i społecznych pragnień. Celem drugorzędnym natomiast potrzeba samorealizacji (wykroczenie poza poziom fizyczny). W tym wypadku sprawdza się piramida Maslova i osobiście dobrze się z tym czuję.

Jeżeli jednak na poziomie pragnień fizycznych i społecznych nie ma wolności woli, to wnioskując z Twojej wypowiedzi stwierdzić muszę, że na innym poziomie owa wolność istnieje. Gdzie jednak znajdować powinien się ten poziom, by nie oddziaływać na poziom pragnień fizycznych i społecznych?

  komu szkodzi bookcrossing?
I dokładnie o to chodziło, a nie o to że taki bezrobotny nagle natchniony akcją sięgnie po książkę i ją przeczyta, zamiast zamienić na kawałek chleba,( bo nie jadł od tygodnia) żeby zaspokoić podstawowe potrzeby. Potrzeba czytania to jedna z wyższych potrzeb, a człowiek nie ma wyższych potrzeb dopóki nie zaspokoi podstawowych (patrz Maslow - piramida potrzeb).

[/quote]

Chciałam się wtrącić, tylko na chwilkę.
To może jest utopia, że ludzie co książek nie czytają nagle zaczną, ale chyba nie doceniacie ludzi bezrobotnych, bezdromnych, a w szczególności pijaków. Jasne, że nie wszyscy, ale wśród nich są tacy, co jak najbarziej czytają książki. Mój ojciec mi kiedyś opowiadał mi jak spotkał bardzo światłego pijaka i razem z kumplami gadali z nich cały wieczór (i dużo ich nauczył ). A bezrobotni... jak są bezrobotni to znaczy, ze stracili pracę, a nie, że są idiotami.
Wydaje mi się, że trochę ich wszystkich uogólniacie i nie doceniacie. Bo chyba jest szansa, ze tacy bezdomni, co nie mają pieniędzy na książkę, a chyba do biblioteki też zapisac się nie bardzo mogą (nie wiem jak to jest jak się jest bezdromnym) też mogą na tej akcji skorzystać. Nie wszyscy, ale kilku, lub kilkudziesięciu....
Powiało trochę ode mnie w końcu optymizmem (mam nadzieję)
To tyle.

  Anarchia/Anarchizm
skoro juz wchodzisz na tematy polityki, to w Polsce problem z doborem władzy polega na tym, ze do koryta pchają sie ci, którzy za bardzo hajsu nie maja i chca nachapać ile sie da, w UK np tego problemu nie ma, bo w rządzie znajduja sie elity, ktore swój majatek juz maja i im wystarczy, a co za tym idzie moga zacząc myslec o innych a nie o swojej dupie...

wiesz co to piramida potrzeb Maslowa? jak nie, to radze sie z nią zapoznac, moze po prostu nie jestes spełniony na którymś szczebelku i dlatego tak strasznie Cie wkurwia, ze inni cos maja a Ty nie...

co do Kropotkina i jego pochodzenia... no, arystokrata był, tak samo jak Marks, który z robotniczej rodziny nie pochodził, wiec skad do chuja mógł sie znac na tym, czego klasie robotniczej potrzeba? to tak jak ja mialabym np projektowac ciuchy dla techno-niuń, a kompletnie sie na tym nie znam, bo sama do takowych pań nie naleze...

stereotypy wyjete z cipy. dżizas kurwa ja pierdole. a Ty co? taki pozbawiony stereotypów? z pewnoscia nie oceniasz ludzi po wygladzie i w ogole, cud, miód, malina...

  Wykłady
Zagadnienia z psychologii pokrywają się z tymi, które podał nam wcześniejszy wykładowca, czyli stres, empatia, eksperyment pawłowa, więziennictwa, dzieci niebiesko i brązowookie, piramida potrzeb Maslowa, przywiązanie, kompleks Edypa. To chyba wszystko. A co do socjologii to nie wiadomo.

  POPOWO AD 2009
Piotruś to perfekcjonista

Tereniu kochana! My się chyba nie zdążyliśmy poznać. Ale... nadrobimy!

EDIT:
I już NIC nie mówię Renatko!
Ja mówię Piotruś o Twoim całokształcie, a nie o konkretach.
Teraz będziesz miał tam młodzieży że ho, ho. Ja co najwyżej mogę zadbać o Twoje potrzeby względem picia i jedzenia. Ale to też jest bardzo ważne zadanie

Jeśli nie najważniejsze! W końcu w piramidzie Maslova jest to potrzeba podstawowa!

  Plusy i minusy bycia podrywaczem
Pewnosć siebie kreują nasze kontakty, niekoniecznie z kobietami.

Kontakty ograniczone do przelotnych, przypadkowych spotkań, upośledzają (mocne słowo) nasze sfery stricte uczuciowe.



Każdy z nas jest człowiekiem i potrzeby mamy takie same. Przywołując tu piramidę Maslowa, potrzeby afirmacji, a w tym i miłości są trzecie od dołu i leżą u podstaw. Myślę, że jeżeli nie wychowywaliśmy się w rodzinie patologicznej to upośledzenie, jak mówisz, nie jest nieodwracalne, a nawet odważyłbym się stwierdzić, iż prędzej czy później każdy nawraca się na monogamię (kazdy wychowany w duchu poprawności monogamii).

  coś dla zrytej bani
Jak poznać dziewczynę na imprezie? Jak uderzyć do laski, czy wyrwać dupę? Musisz, jak to Maslow mówił, trafić w piramidę jej potrzeb. A jak zacząć? Zagadać?
Wybrałem dla Was parę tekstów stosowanych przez użytkowników pewnego forum.
Na romantyka:
„wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia czy jeszcze raz mam koło ciebie przejść??"
Na pewniaka:
„pozwól że się przedstawię, jestem Twoim nowym chłopakiem"
„czesc, Bogdan jestem, zapamietaj to imie bo wkrotce bedziesz je krzyczec”
"no cze, połykasz czy wypluwasz??"
Na szczerego:
„cześć, odprowadzisz mnie do kibla ?, najebałem się i chce mi się rzygać”
„cześć, postawiłbym Ci piwo ale nie wiem czy mi się zwróci”
Na hipnotyzera:
„Zdejmuj majtki cichy patrol !!”

  Regresja, czy powołanie? Help!
Bardzo Wam dziękuję za pomoc... kilka słów, a dały mi do myślenia.

Chciałabym jeszcze zadać pytanie (wiem,może ktoś powie, że ludzie mają większe problemy,ale cóż... taka już jestem). Mianowicie:

Na ostatnim w semestrze wykładzie z psychologii słyszałam, że osoba, która odczuwa brak bezpieczeństwa ("na dłuższą metę"- chodzi o piramidę potrzeb Maslowa), wiążąc się z kimś, będzie partnera traktować jak przytulankę. W przyszłości, gdy pojawi się dziecko, osoba taka będzie czuć się zagrożona. Moje pytanie, czy konieczny jest w takim przypadku kontakt z psychologiem? Jak można sobie z tym poradzić? ...

Co do jąkania i Demostotenesa tak, wielu ich było i jest... Mojżesz, R.Atkinson, Marlin Monroe, Bruce Willis (serio). Czasem nie jest to dla mnie problemem. Ale są dni, kiedy każde słowo wymaga wysiłku i wtedy samoocena leci w dół.

pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
K.o.S.

  Znami.Biz - Nowy, polski MLM

Natomiast nie mogę zrozumieć w jaki sposób kreuje się rynkowy popyt na coś takiego jak sól z Morza Martwego. Kto to kupuje i dlaczego?
Czy w MLM można wprowadzić również do oferty działki na Marsie?

Pytam całkiem serio...



Mogę zadać pytanie:
po co komu mydło, szampon, itd?
Dlaczego?
Bo sól jest kosmetykiem pielęgnacyjnym, co prawda nie tak popularnym jak mydło, raczej przeznaczonym dla osób, które maja zaspokojone pierwsze z dwóch potrzeb w piramidzie Maslowa, ale jednak kosmetykiem.

Pytanie dodatkowe:
po co ludzie jeżdzą do uzdrowisk?

Ale już tak bez złosliwości: produkt jak każdy inny, jednych interesuje, innych nie. Na szczęście to my, klienci decydujemy co kupujemy.

Pozdrawiam

  MUZYCZNE PODSUMOWANIE ROKU 2008
Ten temat wiele zmieni w moim życiu. Już wiem, że Papież Metalu czerpie swą wiedzę z podręczników muzykologii i estetyki ("Estetyka dla opornych", albo "Jak nauczyć się estetyki w dwa miesiące"). Pięknie, kurwa, pięknie

Naprawdę coraz mniej się dziwię tym idiotyzmom, które wypisujesz. Jeśli ktoś się uczy (!) estetyki (!) z podręczników (!) i na podstawie tego ocenia płyty z czwartoligowym powermetalem, no to powodzenia. Jakich jeszcze niemierzalnych i całkowicie subiektywnych odczuć uczysz się z podręczników? Czy są podręczniki uczące piękna kolorów, podręczniki uczące odczuwania zapachów?

Jeśli lubisz podręczniki, polecam sięgnąć do tych mówiących o psychologii. Szczególnie polecam zapoznanie się ze znaczeniem takich pojęć, jak kompleksy, przerost ego i megalomania. Gdybyś zechciał pouczyć się też socjologii, radzę skupić się na takich zagadnieniach, jak rozpaczliwe poszukiwanie akceptacji w grupie społecznej. Są takie obszerne opowieści o mechanizmach zaspokajania potrzeb z piramidy Maslowa, szczególnie skup się na potrzebie afiliacji oraz szacunku i uznania. Poczytaj sobie o tym, może Cię coś olśni. Bo o estetyce podrzędnego power metalu już wiesz wszystko.

  Rejestracje żetonowe
ja miałam jeszcze przebłyski na piramidzie potrzeb Masłowa
ekhm... ten koleś potem stał koło mnie po wpis do indeksu... a jak stał za mną to chuchał mi na szyje... brrrr no ale talent do spania to on miał na następny wykład... 3 pączki i kawa !! [znaczy... czekolada bo ja nie pije kawy ]

mistrzyoda87 to idziesz na gramatykę ? w sumie zastanawiam się bo skoro w-fu nie ma... to może w ogóle nie pojadę... ? zastanawiam się jak to jest potem z usprawiedliwianiem się za nieobecność na zajęciach...

  Mój system wartości
to pewien uporzadkowany wg stopnia ważności "zbiór". Ciekawe czy ktokolwiek się zastanawiał nad tym, że system ten zwiazany jest ściśle z koniecznością zaspokajania potrzeb ludzkich? W ekonomii nazywamy to poprostu konsumpcją ( w dużym oczywiście uproszczeniu).
Posiadanie samego "zbioru" to jedno ale dokonanie hierarchi wg krytatium jakim jest wazność - to juz trudniejsza sprawa. Myślę, że większość ludzi nie wie jak tego dokonać az do momentu kiedy staje się twarzą w twarz z prawdziwym problemem i koniecznością dokonania trudnego wyboru, który niejednokrotnie burzy całą dotychczasową hierarchię albo zmienia całkowicie sam "zbiór".

Definicja potrzeby:
"Potrzeba to subiektywne odczuwanie braku, niezaspokojenia lub pożądania określonych warunków lub rzeczy, które człowiek uważa za niezbędne do utrzymania go przy życiu, umożliwienia mu rozwoju, realizowania ról społecznych itp. Cechami potrzeb są indywidualizm i subiektywizm".
Chcąc budować jakąkolwiek hierarchię wartości trzeba najpierw wziąść pod uwage strukturę potrzeb ludzkich. Proponuję siegnąć do piramidy potrzeb Maslowa.

  czy będzie Kaufland? czy to za blisko Kościoła?
Maćku, póki co sklepikarze w łomży nie rządzą i bardzo dobrze... Stworzyli jednak (nie tylko sklepikarze jak ich nazywasz - ale też i więksi przedsiębiorcy) swojego rodzaju lobby, które przedstawia urzędnikom drugą stronę inwestycji jaką jest kaufland. Jeszcze raz podkreślam - gdyby nie oni - kaufland dawno by stał, łapówkarze nigdy by nie zostali oskarżeni, nie było by pieniędzy na nowe ronda itd itp...
Oczywiście maćku że miejsca niebezpieczne o których mówisz są i nikt z włodarzy na obecną chwilę się tym nie przejmuje ale czy jest to powód by tworzyć kolejne takie miesca...?? Myślę że nie a bezpieczeństwo dzieci - nawet tych które uczęszczają do Centrum Katolickiego (a swoją drogą jest ich bardzo dużo) to nie jest "lichy pretekst" tylko bardzo istotna sprawa.... Poczucie bezpieczeństwa to druga po potrzebach fizjologicznych podstawa w tzw Piramidzie Maslowa czyli jest potrzebą niskiego poziomu i nie dziw się że rodzice dbają o to w szczególności wobec swoich pociech...

  Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?
Tak zgadzam się, zachodnia nauka nie zna wedantycznych pojęć, choc zysk nawet wśród wajśjów moze przybrac wymiar bardziej subtelny.
Przecież paradygmatyczni wajśjowie Mama Jasioda i Nanda Maharadź nie działają we Wryndawan w celu stworzenia koncernu mleczarskiego w którym gopi i chlpocy pastrze będą ciężko pracować w imię rodzinnych owoców (profitów) pochodzących ze sprzedazy słodkich kulek. Z drugiej strony nie sa pozbawieni zysku który zawiera spełnienie i zaspokojenie wszystkich innych potrzeb.
Współczesne ekonomiczne definicje "zysku" bardzo często wykraczają zawężonego pola dotyczącego tylko i wylącznie dodatnich sald na rachunkach bankowych. To zjawisko można uznać za pozytywne gdyz jest to krok naprzód – stopień wyżej w piramidzie Masłowa

  Bycie singlem
Z moich ostatnich rozważań i przeżyć wynika, iż:
a) gdy chłopak jest praktycznie twoim ideałem, a ty jego to zazwyczaj dzieli was od 200km wzwyż;
b) wada bycia singlem jest niezaspokojenie podstawowych potrzeb z piramidy Maslowa;
c) powyższe powody prowadza do silnych zachowań autodestrukcyjnych.

  Czym miłość jest a czym nie jest
tutaj już było wiele historii o miłości, która polegała na samym dawaniu - bez wyjątku są to historie nieszczęśliwe...

proponuję w końcu zaakceptować ten może niezbyt chrześcijański, ale naturalny fakt, że człowiek generalnie zajmuje się zaspokajaniem własnych potrzeb, co więcej jest to niezbędne na drodze jego rozwoju i samorealizacji (zalecam zapoznanie się z piramidą Maslowa)

a miłość zaspokaja nam bardzo wiele potrzeb...

PS proponowałbym nie wypowiadać się z tak wielkim poczuciem znastwa o miłości matki do dziecka, to bardzo szczególna relacja i bardzo różnie wyglądająca (zazwyczaj nie tak pięknie i cudownie jak się wydaje)... ale to nie ten temat...

  Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa...
jeśli chodzi o karierę zawodową kobiety, to myślę, że to bardzo indywidualna sprawa, bo zależy od tego,jak bardzo mamy rozwiniętą naszą osobistą "piramidę potrzeb" (piramida Maslow'a!! myślę, że niektórzy wiedzą o co w niej chodzi), ukształtowaną genetycznie a często wpajaną w nas przez naszych rodziców, z której może wynikać nasze - często może i za mocno rozwinięte - pragnienie kariery zawodowej,ale nie jest to tylko kwestia naszych indywidualnych pragnień i wewnętrznych dążeń,lecz staje się sprawą konieczną,jeśli kobieta jest jedyną pracującą osobą w rodzinie, bo - nie oszukujmy się - sytuacja na rynku pracy ostatnich kilku lat nie sprzyja zakładaniu rodziny i trzeba się ostro i długo napracować,by do czegoś dojść. nie ma wyjścia,pracować czasem nawet od rana do nocy trzeba,jeśli chce się utrzymać dzieci,męża i siebie

  Humanizm kontra behawioryzym
Jacol
Jest wiele ciekawszych nurtów niż behawioryzm. Chociażby koncepcie psychospołeczne Sullivana, Fromma czy Horneya. Moich poglądów nie zmienisz. Z behawioryzmu należałoby wybrać to co kieruje się ku człowiekowi a resztę przenieść do historii.
Nie opieraj się na pogłądach innych ale sam przeczytaj wszelkie prace M. Łopatkowej i przyjrzyj się czego dokonała będąc senatorem, a zarazem przewodniczącą senackiej Komisji Nauki I Edukacji Narodowej w Sejmie RP II kadencji w latach 1993 - 1997.
Piszesz o potrzebach a przecież piramidę potrzeb najkonkretniej opracował Maslow - jeden z twórców humanizmu. Behawioryzm odrzuca koncepcję potrzeb więc......................

  Commercial thread...

Ostatnio (dawniej tez, ale co bede pisac o zaszlosciach) parokrotnie
naszly mnie mysli z gatunku spostrzezeniowo-reflektujacych. Poszlo o
komercyjne wykorzystywanie slabosci, a moze raczej wrazliwosci na ...
dluga lista, a to na biede, na uczucia, na milosc, na losy uciskanych
miejszosci, i wszelakiej masci niesprawiedliwosci i sprawiedliwosci.
NP w czasopismach... moja pani kupuje pasjami "Zwierciadlo" pisemko
zaszczycane np. atrykulami podpisywanymi przez Eichelbergera, Wojciecha
zresztą, i innych piszacych podobnie. Podobnie czyli w sposob sugerujacy
niesam,owita waznosc tego co opisuja, waznosc oparta na niesamowitej
wprost wrazliwosci potrzebnej zarowno do samego zauwaenia tegoz co
opisuja, jak rowniez do czytania i glebokiego odczuwania wszelkich
tresci tam zawartych - slowem Pismo z przeslaniem, pasją, misją...
Oczywiscie jak kazdy produkt tak i ten ma swoje grono odbiorcow,
odbiorcow ktorzy czytaja artykuly, ogladaja reklamy, i przejmuja sie
strasznie (w tym wypadku) tematami z pogranicza psychologi, humanizmu i
bog wie czego jeszcze, podejscie estetyczne, wrazliwe, wartosciujące,
uwrazliwiajace...
Niby nic nowego... cynik taki jak ja zauwazy w tym tylko naciaganie na
tanie emocje zeby wyciaganac te 5 czy 10 zl za pisemko. ;)
Wrazliwiec taki jak moja pani bedzie chlonal w poczuciu wyjatkowosci
tego co pochlania i czekal z utesknieniem na nastepny numer...
I teraz nalezalo by zadac pytanie...
Jesli to cynik mysi sie powstrzymywac by nie zbrukac swoim cynizmem tego
poczucia wyjatkowosci... to kto tu jest ubozszy? Tendencyjne co? ;)

I kolejna refleksja - z ostatniego numeru... Taki tytuł (tresci nie
czytalem) "Przemoc psychiczna wobec dziecka". Na glos zaczalem sie
zastanawiac czy z moralna kondycja ludzkosci jest juz az tak dobrze czy
az tak zle. Ze zaczynamy zajmowac sie takim tematem... tak jakby juz
wszystkie bardziej podstawowe potrzeby w skali globu byly zalatwione,
nieprzecze ze piramida Maslowa stanela mi przed oczami ;)
Oczywiscie - taka refleksja swiadczy o mojej totalnej niewrazliwosci na
los dzieci permanentnie maltretowanych przez wlasne matki, ojcow i kogo
tam jeszcze... ;)
Standard, nieprawdaz?
Jak mozna wogole pomyslec ze temat jest zerowaniem na
hipernadwrazliwosci ludzi zachodu, na ich poczuciu winy wywolanym
pospiechem z jakim uciekaja przez soba, przed zyciem w aktywnosc majaca
zapewnic dobra doczesne, co nie?

I inna sytuacja/historia - walentynki, znowu to samo... komercha dla
sklepikarzy i emocje dla ... kogo?
Chyba stary jestem ;)

Wersja dla Osiołków:
to byly wynurzenia - nie wymagajace zadnej odpowiedzi ;)


  Czlowiek bez przeszlosci i bez spoilerow
Michal Olszewski powiada :

| Mi tam całość przypominała las z kiepskiego dowcipu o zającu i niedźwiedziu.

| Ke ?

Takie te postaci jakieś alegoryczne i odrealnione. Właściwie nie zgodzę
się, że towarzystwo zachowywało mieszczańskie ideały,



Ideały to może rzeczywiście zbyt wielkie słowo, ale wszyscy byli na ą ę.

To zezwierzęcenie, o którym pisałem, nie było
rzecz jasna pejoratywne - to odrealnienie ludzi - z jednej strony
uczynienie ich postaciami nieco baśniowymi - z drugiej jednak
zredukowanie ich do zupełnie podstawowych potrzeb (tych niższych rzędów
w tej, no, jak jej tam, piramidzie Maslowa or something?), które nie są
typowo ludzkie lecz wspólne ze zwierzętami. Tak ja to odebrałem. Może
potraktujmy to jak nieszkodliwe bredzenie. :)



No :).   ;))

| Do aktorstwa żadnych zastrzeżeń nie mam, ale żeby takie aż rewelacyjne ?

Harris i Kidman genialni.



Kidman przynajmniej inaczej grała rozmowę z mężem, inaczej ze służącą,
a inaczej z siostrzeńcami. Harris był cały czas na jedne melodie.

| Może to zabrzmi jak prowokacja, ale "Chicago"
| naprawdę nie miało konkurencji w tym roku. :)

| Od razu prowokacja, misię podobało. I uważam, że w finałowej piosence
| Renee znacznie zgrabniej fikała nóżkami od Zety. Może dlatego, że pod
| nią trzeba było robić duble, a Katarzyna tańczyła za profesjonalnie (?).

Też to zauważyłeś? Dużo bardziej kabaretowo i przez to z większym
efektem. Powiadasz, że to dublerka była?



Erm, żeby powiedzieć prawdę a nie skłamać, to nie mam pojęcia.
To była tylko taka teoria spiskowa :) z zapytaniem w tle.
Ktoś tu pisał, że Zeta zgarnęła golasa w uznaniu za profesjonalizm
przy kręceniu Chicago. A nie obstawiałbym, że ujęć z RZ nie trzeba
było naście razy powtarzać, przemontowywać i remasteringować.
Więc może stąd ten efekt. W każdym razie bardziej mi się podobała.

Piotr Sawicki


  Marsz "równości" w Gdańsku...

news:dm5ao4$2bj9

Ja o swoich nie trąbię na prawo i lewo, a mam ich trochę.



Bardzo mozliwe, jak zreszta kazdy. Ale powiedz mi jakie to sa problemy ?
Materialne ? Sercowe ? Zdrowotne ? Nie wiem czy wiesz, ale juz dawno w
naukach spolecznych empirycznie stwierdzone zostalo (mn. przez Maslowa co
obrazuje jego "piramida potrzeb czlowieka") ze jednymi z najwazniejszych
potrzeb jakich pragnie czlowiek jest poczucie szacunku i akceptacji.
Czlowiek moze zyc bez obfitego jedzenia, moze zyc bez poczucia
bezpieczenstwa, moze zyc bez milosci, ale bez akceptacji i szacunku zyje sie
naprawde bardzo ciezko. Trudno to zrozumiec nam heteroseksualistom, gdyz
nikt nie neguje naszych zachowan, nie smieje sie z nas, nikt nas nie pobije
na ulicy, nie zyjemy w ciaglym ukryciu. Jestesmy szanowanymi czlonkami
naszych spolecznosci i grup w ktorych przebywamy dlatego tego nei odczuwamy.
Ale zalozmy czysto teoretycznie ze role zostaja odwrocone i to my jestesmy
przesladowani za nasza "odmiennosc". Dobrze bys sie z tym czul ? Wiem ze
mozna sie w wielu miejsach przyczepic do takiego przedstawienia sprawy,

poscie. Kazdy z nas chcialby byc traktowany jak czlowiek, moc sie
samorealizowac i spelniac wlasne pragnienia. Czy to jest etyczne zabraniac
ludziom byc razem ? Jezeli Oni sami tego chca i nikt do tego ich nie zmusza
? Dlatego ja sam osobiscie nei mam nci przeciwko zwiazkom malzenskim par
homoseksualnych. Ale juz w kwestii adopcji przez nich dzieci nie jestem taki
przekonany.Choc przeciwnicy tego glosza na prawo i lewo ze to zle, ze w ten
sposob zniszczy sie dzieciom psychike w skutekczego same zostana w
przyszlosci homoseksualne itd. Za to zwolennicy znowu obalaja takie tezy
calym szeregiem innych argumentow, to tak naprawde nie zostalo to jeszcze
zbadane jak jest naprawde. Najprawdopodobniej skutki takich adopcji, oraz
badania nad tym jak to jest naprawde poznamy dopiero za
kilkanascie/kilkadziesiat lat. Wtedy to dzieci ktore teraz w krajach
dopuszczajacych taki rodzaj adopcji dorosna i wejda w wiek dorosly.
Wtedybedzie mozna sprawdzic jak to sie tak naprawde dla nich skonczylo.


  Vista to bubel?

A myślenie?



Wg. Piramidy Abrahama Maslowa do podstawowych potrzeb (jedzenie, sen,
potrzeby seksualne) niezbędny jest jedynie instynkt.

  PETYCJA

Czuję się, jakbym nie był przez Ciebie zaliczany do ich grona. Czemu nie
'... wy, linuksiarze, jesteście...' ? ;



Unikasz subkulturowych zachowań.

| Ale co innego rytualne obrzucanie się kremowymi tortami przy pomocy

| weźmie pieniądze. Film mogę ocenić, ale o systemie jako takim pisać mi
| się nie chce.

A jeśli okazałoby się, że można na tym zarobić ka$ę?



Ja przeważnie mam problem z nadmiarem zamówień na teksty. Muszę
dokonywać selekcji. Przeważnie wolę o książce czy filmie niż o jakiejś
ciekawostce dla inżynierów.

| Tak naprawdę przecież bym nie był pierwszy, od stu lat w dodatku
| "Komputer" Linuksem zachwyca się S.M. Stanuch.

No i widzisz. Czytuję, owszem, GKomputer, ale jakoś faceta nie kojarzę z
nazwiska zupełnie, mimo, iż pisze o moim ulubionym systemie.



Co ja poradzę. To w ogóle jest cholernie nudny temat, te wszystkie grepy
i gzipy.

| Pewnie mi nie uwierzysz, ale w ogóle nie jest to dla mnie istotne. Ja po
| prostu pisaniem utrzymuję pięcioosobową rodzinę, a to narzuca swój
| własny zestaw kryteriów.

Masz rację, nie uwierzę. Nie uwierzę, że zatrzymałeś się na drugim czy
trzecim stopniu piramidy potrzeb Maslova. Nie uwierzę, że nie ma w Tobie
ani krzty próżności. Nie uwierzę i już.



Ojej, ale nie taka. Pewnie, że w środku cały się rozpływam ze szczęścia
kiedy, powiedzmy, komplementy prawi mi Mój Ulubiony Pisarz albo po
prostu Kumpel Z Dawnych Czasów Który Dziś Jest Doktorem Filozofii mówi
mi, że w swoim tekście znakomicie stosuję aparat pojęciowy szkoły
frankfurckiej do analizy dyskotek na Ibizie.

| A teraz jeszcze spójrz na nakład GW - and do the math.

E tam. Ty po prostu znalazłeś swoją niszę ekologiczną.



Sama przypełzła.

może okazać się, że można z nich wyciągnąć całkiem niezłą ka$ę. Żeby daleko
nie szukać: pewnie sporo uczestników pcoa i sf-f dla samej tylko ciekawości

Linuksie. Wzrost sprzedaży o kilkaset egzemplarzy to przy dzisiejszych
nakładach książek niezłe osiągnięcie, nieprawdaż?



Dlatego właśnie książek się nie pisze dla pieniędzy :-). Owszem, w
wolnych chwilach dłubię sobie taki jeden projekcik o takim jednym
pisarzu. Gdybym tyle samo wysiłku włożył w pisanie tekstów do gazety,
wyszłaby z tego już trzyletnia terenówka (a drugie tyle przede mną).


  programisci a Linuks...
Dnia nie, 14 mar 2004 tako rzecze Krzysztof Halasa:

| To majstersztyk z punktu widzienia prawa i
| logiki, który jest nie do ruszenia.

Polimeryzowalbym. Ale sa gorsze licencje.



Że niby  łatwo ją podważyć,  albo łatwo wygrać  w sądzie sprawę  o jej
naruszenie?? Może masz na myśli, że jest zła w sensie, że niewygodna??

| Chodzi  o  realną  możliwość,  tak  jak  prawo  do  fragmentacji  kodu
| gwarantowane przez GPL z którego jednak i tak nikt nie korzysta.

Co masz na mysli?



Prawo  do fragmentacji?  GPL pozwala  ci na  rozwidlenie projektu  (E.
Raymon  "Magic  Couldron")  bo  to jest  konieczne  dla  idei  wolnego
wyboru, ale  praktycznie nikt tego nie  robi, bo to nie  daje przewagi
ekonomicznej - lepiej jest się łączyć niż dzielić.

| Terroryzmu to tu nie mieszaj, to  zupełnie inna skala problemu i te
| "te oddanie resztek wolności" było po prostu wykorzystaniem tego co
| daje instytucja  państwa społeczeństwu godzącemu się  funcjonować w
| takiej strukturze.

Problem jest ten  sam - potrzeba jedzenia i  bezpieczenstwa jest dla
ludzi (homo sapiens, ale takze dla mniej rozwinietych intelektualnie
zwierzat) wazniejsza niz pragnienie wolnosci.



Piramida  potrzeb wg  Maslowa. Owszem  to jest  prawda, ale  taki jest
dokładnie cel struktury jakim jest  społeczeństwo i państwo. Po to się
ludzie organizują aby łatwiej  można było zapewnić najżniższe potrzeby
i aby można było realizować te wyższe (z piramidy).

Zwlaszcza, ze tego niewolnictwa tak bardzo nie widac.



Nie da  się żyć poza system,  możesz tylko wykorzystać go  do własnych
celów.  Życie  z   innym  podejściem  skazuje  cię   na  frustrację  i
rozgoryczenie.


  programisci a Linuks...

Że niby  łatwo ją podważyć,  albo łatwo wygrać  w sądzie sprawę  o jej
naruszenie?? Może masz na myśli, że jest zła w sensie, że niewygodna??



Nie, mam na mysli to, ze nie jest to majstersztyk. A czy jest zla?
Nie uwazam tak, gdyby tak bylo, to m.in. sam bym jej nie uzywal.

Prawo  do fragmentacji?  GPL pozwala  ci na  rozwidlenie projektu  (E.
Raymon  "Magic  Couldron")  bo  to jest  konieczne  dla  idei  wolnego
wyboru, ale  praktycznie nikt tego nie  robi, bo to nie  daje przewagi
ekonomicznej - lepiej jest się łączyć niż dzielić.



Nigdy nie slyszales o rozforkowaniu projektu? To czeste.
W samym Linuksie takze, choc tu wszystko ma _zwykle_ odniesienie
do oficjalnego kernela (ale porownaj np. embedded Linux).

Piramida  potrzeb wg  Maslowa. Owszem  to jest  prawda, ale  taki jest
dokładnie cel struktury jakim jest  społeczeństwo i państwo. Po to się
ludzie organizują aby łatwiej  można było zapewnić najżniższe potrzeby
i aby można było realizować te wyższe (z piramidy).



Nie. Po pierwsze, organizacja panstwa to nie jest takie cos, ze "ludzie
sie organizuja", a raczej "zostaja zorganizowani". Panstwo nie sluzy
tez zapewnianiu komukolwiek jakichkolwiek potrzeb (niezaleznie od
propagandy) - panstwo sluzy do podtrzymania wlasnego istnienia, i jest
to wspolne wszystkim (przynajmniej wspolczesnym) ustrojom politycznym.

Nie da  się żyć poza system,  możesz tylko wykorzystać go  do własnych
celów.  Życie  z   innym  podejściem  skazuje  cię   na  frustrację  i
rozgoryczenie.



Nie widze takiej zaleznosci.