numery gg

[...]
ja pierdziele, nie wiesz czy wolno, a kablujesz?
[...]



No i wyszło szydło z worka!!
Wszak ten wątek to Twój    http://tiny.pl/xxg8
Nieprawdaż??
Tylko dziwi, że plujesz we własne gniazdo;
Mógłbyś się przynajmniej starać, by ta słoma tak nie brudziła;/
Bo to, że ją masz, to widać z daleka:|

Jesteś jak  apostoł.
  piotr- trzy razy sie zaparł,



No i masz problem z interpretacją Pisma Świętego - bo ten przykład
ze św Piotrem ma się nijak do krytykowanej przez Ciebie pRawidłowej
postawy tu na apa.
Czy w realu też mówisz to co Ci ślina na język przyniesie??


     

  agnostyczne chrześcijaństwo ?
    Buba może byłby w jakimś Kościele, ale... Właśnie przez dużą ilość dosyć
szczegółowo sprecyzowanych "ale" Buba nie widzi dla siebie miejsca w żadnym
zorganizowanym związku wyznaniowym o charakterze chrześcijańskim, zaś
niechrześcijańskie nie są wcale dla Buby pociągające. Kiedy Buba i inni
przeczytają Pismo Święte, to będa dostrzegać dużo róznic pomiędzy tym, co
było tam nakazane, a praktykami współczesnych Kościołów. Buba czytał kiedyś
o wczesnym Kościele i także zobaczył wielkie różnice między tym, co było, a
tym, co dziś się wyprawia i włosy Bubie na głowie się zjeżyły, gdy jasna się
dla niego stała obłuda ludzi odpowiedzialnych za Kościoły i ich wielka siła
oddziaływania na ludzi. Każdy ze znanych Bubie związków wyznaniowych o
charakterze chrześcijańskim jest jedynie cieniem Kościoła pierwszych
chrześcijan, a w rzeczywistości maszynką do zbijania kasy i świadczenia
"usług duchowych", nie mówiąc już o przekłamaniach doktrynalnych. Dlatego
tez Buba uważa założenia pierwszych chrześcijan za szczytne, ale
niezrealizowalne i stwierdza, że Kościół upadł i przestał istnieć na samym
starcie. Stąd też buba wnioskuje, aby starac się wcielać w życie ideały
chrześcijaństwa, ale bez otoczki doktrynalnej, bez wiary. Niech to będzie
styl życia, recepta na zdrowy umysł, a nie rezultat przyjęcia pewnej
określonej formy egzystencji (tak jak kleryk decydując się na kapłaństwo
wybiera celibat).

Buba


  Troche o malpach

Jak by uznac ze malpa pochodzi od czlowieka to biblia jest nie prawdziwa.



Poczytaj troche o hermeneutyce biblijnej lub chociazby jakis podstawowy
"Wstep do Pisma Swietego".

Aby cos bylo prawdziwe, nie musi byc doslowne. Znasz taki termin jak
metafora ?
Biblia mowi o historii stwarzania i zbawiania, a nie o kosmologii. Z Ks.
Rdz. mozesz wywnioskowac, ze:

1) to Bog stworzyl (a raczej stwarza) swiat i czlowieka
2) stworzyl wszystko z NICZEGO (nie bylo wczesniej zadnego chaosu, nie bylo
nawet przestrzeni i czasu)
2) proces stwarzania nie jest jednorazowym aktem, lecz ciaglym procesem
3) czlowieka stworzyl z ziemi (materii tego swiata) i tchnal w niego swoje
tchnienie
4) stworzyl go na wzor i podobienstwo swoje
5) dal czlowiekowi szczegolne miejsce wsrod stworzenia
6) obie plcie stworzyl jako rownorzedne

malpoksztaltnych zaczely tworzyc skomplikowana, pofaldowana kore mozgowa) +
pokusa Szatana (za jej sprawa czlowiek poznal dobro i zlo) zaowocowaly
grzechem

8) grzech spowodowal utrate szczesliwosci
9) szczesliwosc ta bedzie przywrocona (zapowiedz zmiazdzenia glowy weza)

7 dni, owoc czy zebro, to tylko literacka oprawa.
Pisma Sw. nie pisal Bog (On dawal "tylko" natchnienie), lecz ludzie, ktorych
poziom wiedzy i mozliwosci zrozumienia byly ograniczone, okreslone przez

By wyreczac nauke, czy moze po to, by udzielic wskazowek jak zyc, aby byc
milym Panu i dostapic zbawienia ?

Gosia


  kto to był celnik, fazryzeuszlub uczony w piśmi za czasów jezusa

| dla przykładu jeżeli celnik był piętnowany przez jezusa

Chrystus nikogo nie piętnował, a już zwłaszcza za wykonywany zawód. Np.
ewangelista Mateusz był wcześniej celnikiem. Jeśli Jezus kogoś pouczał lub
strofował, to tylko za brak wiary.



A ja myślałem zawsze że szło o brak miłości...
Jakże błądziłem! ;)

| a uczeni w piśmie i doktorzy o których wspomina pismo święte jak to jest z
| nimi skoro obecnie ci nazywający siebie uczniami jezusa obwieszają się
| tytułami doktorów tych samych których jebał jezus?

Uczeni w piśmie i faryzeusze za czasów Jezusa to kapłani i rabini żydowscy.
Ich błąd polegał na tym, że w zaślepieniu nie zrozumieli roli Chrystusa i
uważali go za wroga. Problem znów głównie polegał na braku wiary, a nie na tym
kim byli.



"Tak Bóg umiłował świat że..."
Więc mówisz że jednak chodzi o
...wiarę?


     

  Rozważania
darcus:

To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucenie Boga
... co mówi Pismo Święte
... co mówi Słowo Boże.
... dostał maila [...] Ale człowiek usunął go i kontynuował
płacz....



Jestes szalencem.
Zastanawiam sie skad sie biora tacy szalency... i nie wiem.


  Rozważania

darcus:
| To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucenie Boga
| ... co mówi Pismo Święte
| ... co mówi Słowo Boże.
| ... dostał maila [...] Ale człowiek usunął go i kontynuował
| płacz....

Jestes szalencem.
Zastanawiam sie skad sie biora tacy szalency... i nie wiem.

--
Czarek



Czarek,

Zanim zaczniesz rzucać o kimś sądy i opinie na podstawie zamieszczonego
przeze mnie tekstu, to sam spójrz w lustro i odpowiedz sobie kim jesteś Ty !
To był tekst zamieszczony tylko i wyłącznie do poddania opini grupowiczom i
nie był podpisany konktretnym autorstwem. Nie świadczy to że ja nim jestem.
W przeciwieństwie do twoich ocen w stosunku do mnie, mam nadzieję że jesteś
Wspaniałym Człowiekiem.

Daro.


  Jak nas PiS wychowa

Nie, nie, nie. Tłuc gnojkom do głowy, że jak ukradną, zabiją, zgwałcą to
do pierdla pójdą. Myslisz że się bardziej jakioegoś boga wystraszą,
który w sumie może im ..... i nic więcej?



Tak, tak, tak. Niech się boją, ale też niech się przynajmniej nauczą na
pamięć co jest dobre, a co złe, skoro nie mają własnego rozumu.
Wiadomo że od tego typu regułek są wyjątki, ale nie każdy musi mieć ścisły
umysł i nawyk logicznego myślenia, i takim prościej coś wytłumaczyć
używając argumentu że tak, bo tak i już, tylko że zamiast mówić: tak, bo
tak, mówi się: tak, bo tak Bóg ustalił.

Wiem że to jest myślenie trochę pod hasłem "cel uświęca środki", ale
osobiście nie widzę innego sposobu żeby z "pierwotnych" ludzi zrobić w
miarę cywilizowanych. Ja osobiście jestem ateistą, ale zrobił bym wszystko,
aby wierzących utwierdzić w ich wierze, bo w ten sposób po prostu łatwiej
ich kontrolować. Przekonywać, lub uczyć rozumu kogoś kto wierzy w Boga, to
walenie głową w mór. O wiele łatwiej wykorzystać naiwność takiej osoby, a w
piśmie świętym są cytaty potwierdzające dowolne poglądy, wystarczy je
znaleźć i przytoczyć. Dlatego każdy mądry człowiek powinien w miarę
możliwości podpierać się autorytetem Boga, bez względu na to czy w niego
wierzy, czy nie, bo Bóg nie jest dla idiotów.  ;) (parafrazując słynną
reklamę)


  Mój Boże, Tyś jest największy, Tyś jest najgłupszy
Oto była biografia Boga, jaką nam Sam przekazał i podyktował. Wszystko, co
się w niej znajduje, jest prawdą. Bóg nie może się mylić. A jeśli się myli,
to świadomie, i naszym obowiązkiem jest wierzyć Mu, ponieważ tego od nas
oczekuje.
Pierwsze wydanie niniejszego dzieła miało miejsce trzy lub cztery tysiące
lat temu. Od owego czasu wznawiano je wielokrotnie. Bystrzy obserwatorzy
zauważyli, że w miarę jak człowiek stawał się mniej głupi, Bóg jakby robił
to samo, tylko z drobnym opóźnieniem. Czy należy uważać, że Bóg, korzystając

z rozwoju człowieka po prostu naśladował go? Nie możemy w to uwierzyć. Bóg
jest przecież ponad wszystko. Obecne wydanie znacznie różni się od
poprzednich. Są w nim rzeczy, których nie było, i odwrotnie. Co się tyczy
dodanych fragmentów, nie rozumiemy, dlaczego nasi poprzednicy powstrzymywali

się przed ich publikowaniem: są bardzo pouczające i dają wyobrażenie o
psychice Boga. Fragmenty, które pominięto, uznaliśmy po prostu za zupełnie
nieinteresujące, a więc w ogóle nie ma o czym mówić.

Cavanna "Pismo Nieswiete"
http://geocities.com/legaba2002/ksiazki.htm


  ciekawostka :)
Używa się elementarnych technik psychologicznych aby wywrzeć odpowiednie
wrażenie na wyznawcach. Wmawia im się absurdy i naciąga interpretację pisma
swiętego próbując udowodnić za jego pomocą wcześniej postawione tezy.
Trafiłem kiedyś w sieci stronę prezentującą wybrane fragmenty biblii wraz z
ich interpretacją dokonaną przez kapłanów katolickich. Zestaw który utkwił
mi w pamięci to wiersz/pieśń króla Dawida (chyba) w dość obrazowy sposób
prezentująca wdzięki kobiety ( z tego co pamiętem zamężnej zresztą), i jego
interpretacja z której wynikało że wiersz ten mówi o bogu i religii.

ze jak ????? buhahaahaha o czym ty czlowieku gadasz buhahaa


  odkupienie grzechu pierworodnego ?

| W religii Rz.Kat. Jezus umarł na krzyżu za nasze grzechy ?
| Jeżeli się gdzieś mylę będę wdzięczny za sprostowanie.
| Jakie grzechy w ten sposób odkupił i wobec kogo ? Przecież sam jest
| właśnie tym Bogiem. Odkupił je więc u siebie ?

Religii nie tłumaczy się w sposób racjonalny.



A dlaczego ?
Teizm jest częścią filozofii i nie ma powodu by nie traktować go w sposób
racjonalny (przynajmniej tam, gdzie jest to możliwe ).
Religie stanowią w pewnym sensie podgrupy teizmu i nie  powinny być
sprzeczne logicznie. Słyszę już po raz kolejny o trializmie (trójca św.)
jako o różnych osobach. Jest to wiec politeizm na wzór barbarzyński. Do tego
sprzeczny z Pism.Św. i nauką Jezusa , który cały czas mówi o jednym Bogu.
Ale nawet zakładając jednego Boga w trzech osobach i zasłanianie sie
tajemnicą wiary-  to jest chyba błędne. To tak jakbym powiedział, że mam
ojca , ale jest nim każda z trzech różnych osób. Gmatwanie wszystkiego przez
"tłumaczy w czarnych sutannach" nic tu nie wnosi. Jezus był dla mnie
ostatnim człowiekiem głoszącym wiarę w Boga jedynego. A reszta to bełkot
naciągaczy kasy. Tak zaczynam sądzić. Wiara żydowska z kolei jest wiarą w
Boga "bez ludzkiej twarzy". Mściwego i żądnego krwi.Nie istnieje więc wiara
nazwijmy ją HUMANISTYCZNA, w której Bóg jest jeden . Jest tolerancyjny,
miłosierny i nie wygania z Raju swoich dzieci z powodu jabłka . Nawet
traktując owe jabłko zupełnie symbolicznie.
                            Jerzy.J


  smutno mi...

Jestem tutaj od niedawna, więc się witam ze wszystkimi na poczatek.[ciach]



witam serdecznie, coprawda, podpisujesz sie tak samo jak moja byla, Izulka,
ale moje zle skojarzenia nie beda sie przenosic na ciebie...

tego powodu jest mi BARDZO SMUTNO. [ciach]



w moim towarzystwie, zawsze mowimy sobie:
-co sie stalo? kupic ci kredki?
jest to na tyle glupie ze zawsze rozsmiesza nawet najbardziej zdolowanego
czlowieka, nawet raz dostalem kredki, i nie raz obdarowalem kogos :)

moze teraz przytocze fragment ktory niektorzy powinni znac:
"Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod
niebem:  Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania
tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas
budowania,  czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów,czas
rzucania kamieni i czas ich zbierania"
Pismo Sw. ks Kocheleta 3, 1-5

mnie te slowa pocieszja, zwlaszcza "jest czas placzu i czas usmiechu" wiem
ze kiedys bedzie pieknie....

pozdrawiam
niemiec gg 2352247


  smutno mi...

w moim towarzystwie, zawsze mowimy sobie:
-co sie stalo? kupic ci kredki?
jest to na tyle glupie ze zawsze rozsmiesza nawet najbardziej zdolowanego
czlowieka, nawet raz dostalem kredki, i nie raz obdarowalem kogos :)



;-)

moze teraz przytocze fragment ktory niektorzy powinni znac:
"Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod
niebem:  Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas
wyrywania
tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas
budowania,  czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów,czas
rzucania kamieni i czas ich zbierania"
Pismo Sw. ks Kocheleta 3, 1-5

mnie te slowa pocieszja, zwlaszcza "jest czas placzu i czas usmiechu" wiem
ze kiedys bedzie pieknie....



Dzieki! I mnie pocieszyly, chociaz nie wiem na jak dlugo.

Pozdrowionka
 gapcio

======================================
'Perhaps one day, sometime in the future, without
any reason, without warning  you will feel lonely.
Then think of me. And I will come in a dream.'
======================================


  Dobry jest tylko Bóg, a więc to, że ja jestem dobry, świadczy o Bogu.

Gdzie on jest ? Zero dowodów tylko czyjeś przemyślenia przelane na papier
w postaci pisma sw.



Zadającemu takie pytanie mamy znikome szanse udowodnić istnienie Boga.
Ale czy to na tym polega?
Po co komuś udowadniać istnienie? Ktoś kto go chce znaleźć sam go odszuka.
A w tym świecie gdzie każdy anty nastawiony do Boga widzi samo zło to zawsze
dla niego Bóg będzie czymś głupim, zabobonnym, zacofanym. Ale jak to mówią
póty dzban wodę nosi...


  Dobry jest tylko Bóg, a więc to, że ja jestem dobry, świadczy o Bogu.

| Gdzie on jest ? Zero dowodów tylko czyjeś przemyślenia przelane na papier
| w postaci pisma sw.
Zadającemu takie pytanie mamy znikome szanse udowodnić istnienie Boga.
Ale czy to na tym polega?
Po co komuś udowadniać istnienie? Ktoś kto go chce znaleźć sam go odszuka.



Mało to wariatów po tym świecie chodzi.

A w tym świecie gdzie każdy anty nastawiony do Boga widzi samo zło to zawsze
dla niego Bóg będzie czymś głupim, zabobonnym, zacofanym. Ale jak to mówią
póty dzban wodę nosi...



Już się boję ;)

Pozdrawiam
Iff


  niemowa

jak mozna to zmienic ??



Odpowiedz na twoj problem jest Pismie!

Pozwol mi na krotki rys historyczny, albowiem wartym zaznaczenia jest
fakt iz w dawnych zgromadzeniach swietych, ktore to odbywaly sie czesto
w czasach chrystusowych bywalo, ze kobiety nie mogly mowic!
Mialy obowiazek milczec wsrod mezczyzn, albowiem Pan nasz jest Panem
pokoju,a nie zamieszania. W efekcie zabroniono dochodzic do glosu
kobietom, w obawie, iz wprowadza zbyt wielki chaos w glowach mezczyzn.
Jesli kobieta chciala o cos zapytac to winna byla to zrobic li tylko w
domu meza swego.

sw. Pawel. Polecam ci studiowanie historii jego zycia i dzialalnosci
apostolskiej, gdyz winna byc ona przykladem dla wielu nawroconych na
wlasciwa droge. Nie polecam ci natomiast konczyc zycia jak Pawel smierc
od miecza jest juz dzisiaj niemodna.

Niestety sw. Pawel nie daje nam odpowiedzi, jak winna zachowywac sie
kobieta w twoim towarzystwie, dlatego tez - traktujac prawdy Pisma jako
ponadczasowe sugeruje ukamieniowac kolezanke.
Niech bedzie przykladem dla innych, nieposlusznych kobiet!


  sony a gwarancja?
Cześć.
Tak szczerze to ja was nie rozumiem.
W myśl polskiego prawa (a to jest w tym wypadku ostateczne) należy ci się
roczna gwarancja nie ważne czy kupujesz na firmę czy prywatnie. Ustawa jest
ustawa - kup na mnie - ja ci sprzedam i wykupie najpierw gwarancję nawet na
3 lata w sony. Jestem jedynie pośrednikiem. Jeżeli mi nie uznają to leżą -
przedstawiasz dokumenty o utracie dochodu w takim to a takim wymiarze
podajesz ich do sądu i masz szmalec za NIC. Już raz miałem do czynienia ze
sprzedawcą którego ponoć nie obejmowała rękojmia - bardzo się zdziwił gdy
zamiast wymienic sprzęt i mieć święty spojkój musiał mi jeszcze zapłacić
niemalże dwukrotną wartość tego sprzętu - odpowiednia umowa.
Gwarancja mówi dokładnie to samo 14 dni riboczych chyba że nie mają części -
ale o tym muszą cię poinformować i to na piśmie. Idziesz do serwisu
wyciągasz świstek że gwarancja cię nie obejmuje i ..... firma leży.

Ludzie nauczcie się egzekwować swoje prawa. To że sprzedawca mówi że jego
ustawa nie obejmuje to gówno prawda.
Arek


  do wszystkich panikarzy nt. PEŁNEJ KSIĘGOWOŚCI
Ustawa o rachunkowości mówi w art. 2, że przepisy tej Ustawy dotyczą:

"osób fizycznych, spółek cywilnych osób fizycznych, spółek jawnych osób
fizycznych oraz spółek partnerskich, jeżeli ich przychody netto ze sprzedaży
towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy wyniosły
co najmniej równowartość w walucie polskiej 800.000 euro".

Znaczy to tyle, że jeśli wyżej wspomniany przychód w wyżej wspomnianej
kwocie nie został przekroczony w poprzednim roku, to nie ma obowiązku
prowadzenia pełnej księgowości.
By mieć święty spokój chociaż do końca bieżącego roku, poleca się
wystąpienie do właściwego urzędu skarbowego z pisemnym zapytaniem: czy jeśli
osiągnęło się przychód netto w kwocie X, XX czy XXX tys. zł (każdy mniejszy
od 800.000 EUR), wybór uproszczonej księgowości jest właściwy?
Pytanie jest oczywiście retoryczne, bo odpowiedź urzędu skarbowego może byc
tylko jedna - wybór jest właściwy. Chodzi tylko o zdobycie tego stwierdzenia
na pismie. Takiej decyzji już nikt nie podważy, nawet MF.
Mając takie pismo w ręce można spokojnie czekać na dalszy rozwój wypadków i
skutki protestu.

:-)


  świąteczny wywiad z Singerem

A ja uważam, że akurat dobrze, że w takim popularnonaukowym piśmie
pojawia sie taki wywiad na święta. Może paru osobom da to do



myślenia...

Ja nie mówię że to źle, mówię tylko, że jako filozof już się wyczerpał,
co nie znaczy, że w tym, co mówi, nie ma racji.

Pzdr
Paweł


  Konkurs Wyborczej - wydajnosc "Wagi binarnej"
On 15 Jun 2001 11:00:35 GMT, Slawomir Marczynski


: Jesli facet zasiadajacy w komitecie C++ pisze we wstepie "STL zostal
: wreszcie dolaczony do jezyka" to ja mu wierze bez numerkow. "Facet"

Loj, nie wiedzialem. Tzn. do ANSI/ISO/DIN ?



A co to komitet jeden na swiecie jest? Mowie o komitecie d/s standardu
C++.

: Wyklady Feynmana: tIIcz1; pisma Komputer: 3/86,4/87
Mam ale nie sprzedam :), nota bene wznowiono



Wiem.

- tyle ze w mietkiej
okladce.



Dopoki nie kupie nowej wolalbym w sztywnej :-))

milego dnia zycze
hej


  Stare gry
  Jakis czas temu przez grupe przetoczyla sie dyskusja na temat
  legalnosci starenkich gier udostepnianych na prywatnych stronach. Na
  lamach pisma Gamespot ukazal sie wlasnie artykul (po angielsku
  niestety), ktory porusza ten temat. Warto go przejrzec, bo o ile
  sami producenci gier sa zgodni, ze tzw. "abandonware" jest ich
  swieta wlasnoscia, o tyle sami tworcy gier maja w tej kwestii zdanie
  dosc odmienne. Tim Schafer, tworca min. "Days of the Tentacle" czy
  "Full Throttle" mowi: "Personally, I'd rather my old games were
  stolen and played for free than forgotten about".

  Adres: http://gamespot.com/gamespot/features/pc/abandonware/

  Maciek


  polskie czcionki
Swieta prawda. Nie jestem purysta, ale j. polski akurat w tej materii
jest w pelni uzyteczny. Polecam p. Kauchowi wszelkie podreczniki i
uczone ksiazki o zecerstwie. Takze i te traktujace o fotoskladzie, gdzie
juz nie ma mowy o pierwszej cytowanej przezen definicji
Pozdrawiam

Ciekawe od kiedy leksykon pism drukarskich decyduje o standardach
jezyka polskiego. Musialem chyba cos przeoczyc... O ile wiem jezyk
polski nie zna slowa "font", a to ze pan Kauch go uzywa, to jeszcze
o niczym nie swiadczy.

Oczywiscie nie w tym rzecz. Grupa pl.comp.sys.macintosh nie jest
forum poswieconym dtp, ale komputerom macintosh i jej uczestnicy
nie musza znac fachowego slownictwa w zakresie dtp, w szczegolnosci
leksykonu pism drukarskich. Poprawianie ich w stylu pana Kaucha
to oglednie mowiac oznaka bardzo zlego wychowania.

Pan Kauch dobrze wychowany byc nie musi, grunt ze jest ekspertem
od czcionek i fontow. Klopot w tym, ze nie ma racji i sie przy tym
swoim braku racji upiera w sposob... zreszta, kazdy moze miec na
ten temat wlasne zdanie.

Zdaniem pana Kaucha font to jest komplet czcionek, a wiec w zadnym
wypadku nie mozna go nazwac czcionka, bo jest to bzdura takiego
(rozumiem, ze wielkiego kalibru), ze natychmiast oburza sie na to
pan Kauch i caly zespol redakcyjny przeswietnego Leksykonu.

Happy Halloween

c.




  Jak przetlumaczyc... (2)

| fonty
- jeśli mowa o ołowianej sztabce z wyciętym rysunkiem litery, mówimy
"czcionka" -- i tylko w tym znaczeniu!
- gdy chodzi o konkretną cyfrową reprezentację pisma (a zatem PLIK
komputerowy TrueType, Type 1 itp.), mówimy "font" --



święta racja! Ale "czcionka" też chyba jest poprawna, w obliczu odejścia
ołowianych kostek w niebyt.

- jeśli zaś mówimy o konkretnym kroju pisma, którego użyliśmy w jakimś
napisie, to mówimy "krój pisma", albo też krótko "pismo" czy też "krój" --



święta racja!

| Jak tlumaczylibyscie "imagemap", a w szczegolnosci "client-side
| imagemap"?
Ogólnie użyłbym sformułowania "mapa odsyłaczy", zaś client-side imagemap
rozwinąłbym przy pierwszym pojawieniu się jej w tekście do "mapa odsyłaczy
typu client-side (tj. interpretowana przez przeglądarkę)", a dalej pisał
już
tylko "mapa odsyłaczy typu client-side".



hmm.... "lokalna mapa odsyłaczy" ? "lokalne pole wskazań" ? (przerabiając z
Marka Szymanskiego)

| horizontal rule
"pozioma kreska"



hmmm... "linia rozdzielająca"...

t "totem" k-m
 ....
|oo|_________________


  Na japonskiej GODZILLI wychowaly sie cale pokolenia.
Kasiakam:

Prawdę mówiąc,
przeszkadza mi to. Jakbym miała do czynienia z osobą spoza realnego
świata. Wystarczyłoby mi zupełnie, gdybyś był magiem wyłącznie w
wierszach, ale to, oczywiście, Twój wybór:-)



Nie jestem osoba spoza realnego swiata.

Nazywam sie Gmurczyk.

Jestem koscielnym i organista w parafii pod wezwaniem sw. Lukrecjusza
Spopielonego, ktorej proboszczem jest ksiadz Czeslaw.
Miloscia mego zycia jest pani Stanislawa.
Kocham ja na zawsze i tak bardzo, ze az nie wiem.

Lubie pic zsiadle mleko, Pismo czytac i kota za uszami glaskac.

Wierszy nie pisalem, nie pisze i pisac nie bede, bo to zgorszenie tylko i
slodycz sama.

Grzech mialem straszny z czarownica, ale o tym nawet jednego slowa nie powiem,
bo bym chyba cos zrobil ze wstydu, a leniwy jestem.

Ale gdy Fuge gram na ogranach w farze, to pijacy i grzesznicy jak medrcy placza
i ciezaru sumienia swego, jak ptaki swych skrzydel,  nie czuja.

Ciezko mi moj los dzwigac, ale jeszcze ciezej wyrzucic.

Gmurczyk


  Zblizyl sie do nich czerstwy staruszek.

Przypadkowa zbieznosc?!
Czym jest Przypadek, jesli nie nazwaniem niewiedzy nasza o przyczynie?
(...)
Wlasnie wczoraj przez przypadek na historie te w Pismie natrafilem, w
kruchty
kruzgankach kagankiem inkrustowanym orzechy kruche do kruszonki



kruszac.

nie nadazam. Pisma nie czytam; inne moje powolanie. wiersze zglebiam.

nalezy.
tylko co powiedziec chce - nad tym sie zastanawiam:

W kruchcie myszy.
W kruchcie myszy.
Ciche w ciszy.
Ciche w ciszy.

Nie uslyszy
Myszy
Nikt.

Swieci stoja.
Swieci stoja.
W drzewa sloju
W drzewa sloju

Kornik swoja
Droge
Sni.

Od ksiezyca.
Od ksiezyca.
Ma na sukni
Czarownica

Czarownica
Krople
Krwi.



mielibysmy czarownicze stapanie na kazdym kroku jako zywo. co mowi ono
dla lepszego przez nas poznawania swiata?
nic.
ponadto, ze przypadek decyduje o losie.
duzo i malo, zarazem.
gdy swiat wiekszy od kruchty, a krople krwi wieksze od zmartwienia.

a.


  postulat

nie wiem, czy takie bylo twoje zalozenie, ale przesada w druga strone nadal
jest rownie irracjonalna :).
moim zdaniem nie mozna tu mowic o opozycji, ale jesli lubisz... :).


| zaraz, zaraz. myslisz, ze rzucisz mi dwa dobre slowa a ja juz cie zapisze
do
| mojej partii?
| ... musialbys rzucic co najmniej trzy :)

swiat ten dobry
pojac chcialby
jaki jestem
choc sie bronie
kazda wada
slowem, gestem

cos nie moze dotrzec
prawda ta
do swiata rozbitego lba

swiat ten dobry
nie rozbudza
zapomnieniem
i dlatego
pisze pismo
z zazaleniem
do tych co na swiecie tym
przechylaja kleski szale
glosem swym

swiat ten taki jest rozumny
a prowadzi mnie do trumny
i nie widzi, ze przeciez ja
to Ja
TO WLASNIE JA!
ogląda moje wdzieki
kochajac rowniez leki
swiat ten chcialby placic
i tylko tracic

swiat ten dobry
mnie pasuje
bo go czuje

swit ten dobry
sie tak kreci
wokol mnie

takiemu tak dobremu swiatu
powiedzmy: TAK!
po prostu: tak
i zaraz po sniadaniu
myslmy o powstaniu
by utrzymac go w zdrowiu
kreujmy go znowu
taki sam jak ten
Zachowajmy sen!

czy teraz zostanę zapisany (frakcja opozycyjna :)) ?
Asasello




  Układanka
"I byłaby lat dwieście
Pode drzwiami tam stała,
Lecz, znudzona nareszcie,
Kominem wejść musiała."

J.I Kraszewski

Układanka

To była kiedyś terra incognita
i ja nią byłam, czas  jednak wciąż płynie
nieubłaganie, zabierając z sobą
wszystko po drodze, lata i miesiące,
zamiata  wczoraj. Bierze nowy zamach
na dziś i jutro. Zapisana karta
niezmiernie trudna do odcyfrowania -
charakter pisma prawie nieczytelny.

Mnie nie próbował nigdy nikt nauczyć
wypracowanych rondówką literek,
choć wciąż mówiono, że te długopisy
muszą uśmiercić pismo. Czytam zatem
sylabizuję, pośliniwszy palce,
patrzę, jak kłębią się jedne na drugich,
i wciąż odkrywam coś staro-nowego,

Wczoraj znalazłam ławkę w ciepłym deszczu,
zacałowana, zamknięta obręczą,
czułam się wtedy jak pośrodku lata.

Przedtem był chłopak. Przyszedł do mnie we śnie,
kochał za bardzo, a był taki młody,
że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać.

Dziś rozsupłałam kolejny hieroglif:
wiszący ciężko, ale najpiękniejszy
na świecie zapach, smoły i benzyny,
otwarte okno, z którego wylewa
krzyk się, jak lawa. Ale się nie boję,
bo mama trzyma mnie mocno za rękę.

A  następny węzeł odczytam jutro.
Codziennie jeden. Zasupłałam tyle,
że jeśli celem jest ich rozwiązanie
wszystkich przed nocą, wtedy strumień czasu

o b o w i ą z k o w o  m u s i  z w o l n i ć  b i e g.


  grypa albo inna choroba szpitalna

grypa albo inna choroba szpitalna
--------------------------------------------

wydaje się że łóżko posiada moc wywabiania
kolorów z ust ud i rąk które nie tak dawno
w pełnym składzie (róże cynobry karminy)
kursowały na trasie Warszawa-Kraków

poza pokojem w którym leżę, poza
prześcieradłem które marszczę, rozlicznymi
medykamentami które zamiast ludzi
biorę na język, po prostu nie ma mnie

w świecie rosołów, soków z pomarańczy,
recept i okien wypchanych po ramy niebem
(na tle którego - kruki - jak pismo klinowe
nie do rozczytanie) reszta jest bez znaczenia

wydaje się.

---
Anna pa,pa



la belle dame sans merci

mówię:
Franciszku...

kiedyś pokochałem wilczycę
była tylko w nocy
przemykała parowem drzewem igliwiem
wracała
i nie wiem dlaczego

i jeszcze mówię:
Franciszku...

w dziwnym drzewie na rozstaju siedzi świątek
obie dłonie lewe a nogi drewniane w cały grab
a płacze żywicą

chcę jeszcze powiedzieć:
Franciszku...

ale już nie mówię
bo kiedy tak patrzysz wiem
że wilk nie mówi
może tylko warczeć

w.


  grypa albo inna choroba szpitalna


| grypa albo inna choroba szpitalna
| --------------------------------------------

| wydaje się że łóżko posiada moc wywabiania
| kolorów z ust ud i rąk które nie tak dawno
| w pełnym składzie (róże cynobry karminy)
| kursowały na trasie Warszawa-Kraków

| poza pokojem w którym leżę, poza
| prześcieradłem które marszczę, rozlicznymi
| medykamentami które zamiast ludzi
| biorę na język, po prostu nie ma mnie

| w świecie rosołów, soków z pomarańczy,
| recept i okien wypchanych po ramy niebem
| (na tle którego - kruki - jak pismo klinowe
| nie do rozczytanie) reszta jest bez znaczenia

| wydaje się.

| ---
| Anna pa,pa

la belle dame sans merci

mówię:
Franciszku...

kiedyś pokochałem wilczycę
była tylko w nocy
przemykała parowem drzewem igliwiem
wracała
i nie wiem dlaczego

i jeszcze mówię:
Franciszku...

w dziwnym drzewie na rozstaju siedzi świątek
obie dłonie lewe a nogi drewniane w cały grab
a płacze żywicą

chcę jeszcze powiedzieć:
Franciszku...

ale już nie mówię
bo kiedy tak patrzysz wiem
że wilk nie mówi
może tylko warczeć

w.



Podoba się.
Bardzo ciekawy nastrój.

Czy "grab" jest znanym słowem, znaczy się, czy wie się
to bez zaglądania do słownika, czy to tylko taka moja
osobista niedociągłość?
Uważam to miejsce za nieudane.

Pozdrawiam

bogdan.p


  AUTENTYK CZY APOKRYF...............
W.Kotwica:

Apokryfy biblijne wcale nie udają czegoś innego niż są (przynajmniej
na ogół). To tylko i wyłącznie nazwa dla tych pism, których nie
wybrano
do zbioru ksiąg uznanych za natchnione. Inaczej mówiąc: niegdyś
funkcjonowało w obiegu wiele ewangelii, ale z biegiem czasu
ujednolicano
i rytuał, i zestaw używanych ksiąg - i wtedy tylko niektóre z nich
arbitralnie uznano za "prawdziwe" (w sensie wiary), natchnione.
Resztę odrzucono, choć wcześniej były tak samo dobre (no, powiedzmy,
w przybliżeniu), jak te wybrane. Nawiasem mówiąc są w tradycji
chrześcijańskiej elementy, które znajdują się tylko w apokryfach,
nie ma ich w ewangeliach, które weszły do kanonu.
Z apokryfami Starego Testamentu podobnie.



W średniowieczu powstało mnóstwo utworów opowiadających np. o życiu
Świętej Rodziny, po to, aby zaspokoić ciekawość ówczesnych ludzi. I
pewnie większość z nich nie udawała autentyków. Czy można je wrzucać do
"jednego worka" z apokryfami biblijnymi - tymi właściwymi? Przecież
ustalenie czy pismo jest natchnione, a co za tym szło - włączone do
kanonu Pisma Świętego, też "trochę" trwało. Są w Biblii pisma
wtórnokanoniczne - natchnione, ale włączone do kanonu później.

Ela


  domu - domie
Witam.
W slowniku poprawnej polszczyzny pod haslem 'dom' miejscownik l.p. jest
'domu' (nie: domie) Prosze mi wiec powiedziec czy dom jest postawiony na
innym domie czy domu, napis wyryty na domu czy domie.
W google znalazlem wiele cytatow z pisma sw , wierszy itp gdzie uzywano
formy domie.
Czy obie formy sa dopuszczalne (slownik pwn mowi ze nie)?
pozdrawiam, Pawel.

  Niewiasta

Czy sa tu inni, ktorym sie wydaje, ze to slowo, podobnie jak inne ponizajace
slowa, nie powinno byc uzywane? Patrzac na zrodloslow tego slowa mozna sie
domyslic, jaki byl stosunek do kobiet w dawnych czasach.

Niewiasta - nie wie sta - nie umie zliczyc do stu, glupia



Zrodloslow zrodloslowem, ale nie wydaje mi sie aby obecnie
to slowo mialo tak pejoratywne znaczenie.
Generalnie jest chyba rzadko uzywane (zarowno w mowie ja i w pismie),
a glownie spotyka sie je w tekstach sprzed kilkudziesieciu/kilkuset lat.

Mi to slowo kojarzy sie przede wszystkim z cytatami z Pisma Sw.,
a lektura ta, MSZ, nie jest zbyt negatywnie nastawiona do plci zenskiej.


  Niewiasta


#Generalnie jest chyba rzadko uzywane (zarowno w mowie ja i w pismie),
#a glownie spotyka sie je w tekstach sprzed kilkudziesieciu/kilkuset
lat.

Brzmi archaicznie. Podobnie jak "bialoglowa" - a to znowu jaki ma
zrodloslow?



Bialy czepek na glowie wyrózniajacy mezatke od panny, która to dla
odrózneinia od pierwszej  nie nosila nakryc a jeno dlugie wlosy -
najczesciej warkocze.

#Mi to slowo kojarzy sie przede wszystkim z cytatami z Pisma Sw.,
#a lektura ta, MSZ, nie jest zbyt negatywnie nastawiona do plci
zenskiej.

Nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz... :-|



slusznie - ale wybacz mu jako ze ,,maluczy duchem wejda do królestwa
niebieskiego'' :)


  Biblia
Za to Dawid -- przyjęło się w Polsce
i się tutaj rozpowszechniło!! :) :)
Nieprawdaż? :)

Biblia -- to biblia
a Pismo Święte -- to Pismo Święte. :)
Dlatego też często się mówi:
-- Biblia Pisma Świętego. :)
Lc.

Użytkownik "Leszek Ciszewski" |
[..]
| biblia
| 1. Biblia zbiór ksiąg uważanych
|    przez żydów i chrześcijan za
|    święte i natchnione przez Boga
| 2. o każdej księdze mającej duże
|    znaczenie dla kogoś
|     -- gr. biblon, lm biblia księgi

| Przepisane ze słownika...

| Lc.

Oczywiście, że tę ostatnią informację sprawdziłem jeszcze przed pierwotnym
postem. Wyjaśnienia pochodzenia wielu słów są często zaskakujące. Ubogi i
bogaty pochodzą od Boga lub bogów. Jednak imię Jezus, mimo że dość
powszechne w innych regionach świata, w Polsce się nie przyjęło. Podobnie
winno być z biblią (małe b).
Mirnal




  Test GRE

A co to byl za egzamin i kto mogl go zdawac? Ja za rok bede podchodzil do



To był właśnie odpowiednik dawnego egzaminu państwowego (pod względem
poziomu, ale i znaczenia). U mnie na studiach było to obowiązkowe.

egzaminu CELTA, ktory daje mi mozliwosc nauczania jezyka angielskiego
doroslych na calym swiecie, pod warunkiem, ze bede mial wize pracownicza
albo PL juz  bedzie w UE. Koszt takiego egzaminu - 4000 PLN. Fajnie, co ?
;))



Fajnie, ale zauważ za co płaciłeś - ja po CAE to sobie mogę uczyć dzieci w
przedszkolu (nie żebym chciał).

Nigdy jakos te egzaminy mnie specjalnie nie interesowaly. Po co mi w sumie
drogi CAE czy bardzo drogi CPE, skoro jestem absolwentem filologii



Absolwenci filologii nie zdają _żadnych_ egzaminów na poziomie CAE albo
nawet trudniejszym? :-p

angielskiej? A egzamin CELTA musze zdac, gdyz to jest wymog szkoly
jezykowej. Czy  CAE, czy CPE daja jakies uprawnienia, czy tylko stwierdzaja
fakt, ze znajomosc jezyka angielskiego w mowie i pismie X jest taka a taka?



Uprawnienia może i dają, ale liczy się ich, że tak powiem, wartość
rynkowa. Zwłaszcza pracodawcy zagraniczni zaraz życzliwiej na człowieka
patrzą (w końcu to egzamin międzynarodowy).


  dsl - katastrofa

[...]
Jest na to lekarstwo w postaci update firmware modemu, ktory potrafi "sam"
zresetowac link (tak mowil mi technik).

Od kiedy po awanturze zaktualizowali mi toto, problemy znikly i mam swiety
spokoj od tygodnia, zero zwisow. [...]



Załóżmy, że będzie już wszystko ok. Czy zamierzacie dochodzić od TP
anulowania abonamentu za okres w który usługa nie działała poprawnie?
Przecież gdyby wszystko działało jak trzeba, nie było by potrzeby wymiany
routerów. Jeśli więc taka wymiana była konieczna to znaczy, że usługa
NIE_DZIAŁAŁA_POPRAWNIE i abonament powinien być naliczany dopiero od chwili
wymiany routerów. To chyba logiczne, ale nie dla TP. Na moje pismo w tej
sprawie dostałem odpowiedź, że łaskawie obniżą mi abonament za dwa miesiące

Jeśli chcę mogę dochodzić swoich roszczeń przed sądem. Może więc razem
spróbujemy coś zdziałać?
Pozdrawiam
Marcin


  Tax na kredyt
Zrobię nadpłatę, a później przy okazji jak będę miał ochotę na zbluzganie
kogoś za suchary czy debilne uwagi bez taxów, to zrobię to bez taxa ;)

Przychodzi babcia do księdza i mówi:
 - Ojcze, mam problem - mam dwie papugi, dwie samiczki, które strasznie
   bluźnią. Co robić?
 - A jak bluźnią?
 - Ciągle skrzeczą 'cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?'
 - Hmm, droga córko, ja mam dwa samce, które całymi dniami modlą się
   i czytają pismo święte - zamknijmy je razem, na pewno twoje się nawrócą.
I tak też zrobili. Umieścili wszystkie cztery papugi w jednej klatce.
Samiczki odezwały się:
 - Cześć, jesteśmy dziwki, chcecie się zabawić?
Jeden z samców podniósł łepek znad biblii i mówi do drugiego:
 - Bracie, wypierdol tę książkę, nasze modły zostały wysłuchane!

P.

P.S. Nie chcę słyszeć protestów, że 'wypierdol' jest niepotrzebnym
przekleństwem - jest jak najbardziej na miejscu, żeby stworzyć kontrast
w stosunku do domniemanej pobożności samców. Ew. mogłoby być 'wyjebaj'.


  wszyscy swieci szowinistyczni ?

Dla lepszego zrozumienia tradycji, w której możliwe były sadystyczne
tortury i palenie kobiet na stosie, oraz uświadomienia, dlaczego do
dziś żadnej
kobiecie nie zezwolono na służbę przy ołtarzu:

"Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach,
zarodek żeński
po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie
wilgotnych wiatrów."
(św. Tomasz z Akwinu)



[ciach]

Ale jednak:

"Męzczyzni bez kobiet to tylko kiepski zart"

James Cavell

ps. mozna jeszcze kilka tego typu dopisac,
ale postawilem na jakosc...

zamiast taxu:
Kiedys redaktorka pisma kulinarnego zadzwonila do Waldemara Lysiaka
mowiac ze zbiera ulubione przepisy znanych ludzi; Lysiak podal swoj
ulubiony przepis i z luboscia go zacytuje:

Grochowka Ksiezniczki:
" Bierzemy twardy groch, samogon, rozen oraz dobrze odchowana
ksiezniczke. Przygotowujemy zaprawe (tzn. zaprawiamy sie samogonem),
po czym bajerujemy ksiezniczke na zimno do temperatury wrzenia.
Nastepnie groch wkladamy pod siedem warstw puchowych pierzyn, a
na nich ukladamy ksiezniczke i obracamy ja dokladnie, az sie zarumieni.
Jezeli ramo apetyt nam juz nie doskwiera, a ksiezniczka ma since na calym
cialku, oznacza to ze byla przwdziwa ksiezniczka. "

pozdrawiam
seba vel moon


  Prośba (nietypowa)

[...]

| jesli mowisz o Deutsches Museum w Monachium to raczej nie jest to...

No własnie tak pomyślałem ... tam podobne bryły stoja i moznaby w necie
sprawdzić szto eta...



Strona Deutsches Museum jest krotko mowiac do kitu ale... Glowny budynek
  muzeum jest znacznie starszy niz ten widoczny na fotce. Ale faktycznie
z tego co pamietam stoja tam na dziedzincu jakies namiastki czegos co
mialoby przypominac rakiete (to chyba nawet taki symulator jest, za
jakas tam drobna oplata mozna zostac wytrzesionym za wszystkie czasy) ;))

MWSt
Roman Giertych czyta w kościele Pismo Święte:
... i zaprawdę powiadam wam, że SLD widzi źdźbło w oku opozycji, a nie
widzi Belki we własnym...


  Tego tu niewidziałem ....
Ruth, 16-letnia panienka z dobrego domu, leżąc z panami w łóżku prosi:
- Steve, bąź tak dobry, przypal papierosa i podaj mi go.
Steve przypala papierosa, podaje go Johnowi, John podaje Martinowi, a ten
daje papierosa Ruth. Dziewczyna wzdycha:
- Gdyby moja mama wiedziała, że palę papierosy...

Pewna kobieta podczas spowiedzi mówi do swojego spowiednika:
- Ojcze, mam pewien problem. Otóż mam w domu dwie gadające papugi, samiczki,
ale nie wiem czemu tak strasznie bluźnią.
- A co takiego mówią? - zapytał ksiądz. Kobitka na to :
- W kółko powtarzają : - Cześć, jesteśmy dziwkami, chcecie się zabawić ?
Ojciec zaniepokojony myśli, myśli, aż w końcu mówi :
- Ja też mam w domu dwie gadające papugi, samce, tylko ze moje całymi dniami
czytają Pismo Święte i odmawiają różaniec. Przyprowadź swoje papugi do mnie,
wpuścimy je do jednej klatki i wtedy moje papużki oduczą twoje mówić tak
brzydko.
Kobieta się zgodziła i na drugi dzień przyprowadziła swoje nieznośne papugi
do księdza. Wpuścili je do klatki. Ptaki popatrzyły na nowe towarzystwo i po
chwili odezwały się papugi - kobiety :
- Cześć, jesteśmy dziwkami, chcecie się zabawić ? Papugi księdza podniosły
oczy znad Biblii, popatrzyły na siebie i jedna mówi :
- Odłóż tę księgę bracie. Nasze modły zostały wysłuchane !


  (none)
A kim byl Sw Jozef ???

- Kolejarzem !!!

- tak tak - przeciez Pismo mowi:

- do Marii z kolei przyszedl Sw. Jozef ....

Pozdr,

Wudek

Z racji krotkiego stazu grupowego tak dokladnie nie wyznaje sie na tych
podatkach ale co tam
kontrolnie jeden taksik:

Brat Andrzej, ktory cale swoje dorosle zycie spedzil w habicie, byl
odpowiedzialny za szkolenie nowych skrybow w trudnej sztuce recznego
kopiowania, slowo po slowie Pisma Swietego.
Ktoregos dnia nowy, gorliwy skryba, brat Jonathan, zapytal czy komus
zdarzylo siekiedykolwiek zrobic blad.
-Alez nie - odpowiedzial brat Andrzej. Odpokolen wszystko bylo przepisywane
bez najmniejszej pomylki.
Najwyrazniej brat Jonathan wciaz nie byl dokonca przekonany.
Zapytal bata Andrzeja, skad to wie.
-Moj synu - odrzekl starszy mnich, kierujac sie w strone biblioteki zakonu
- Pozwol, ze pokaze ci pierwszy zapisany kiedykolwiek tom, bys sam sie
  mogl przekonac, ze jest identyczny ze wszystkimi pozniejszymi.
Po kilku godzinach oczekiwania brat Jonathan postanowil sprawdzic,
co sie dzieje ze starszym zakonnikiem.
Poszedl wiec do biblioteki, gdzie zastal brata Andrzeja siedzacego samotnie
w rogu sali. Plomien swieczki oswietlal jego pomarszczone policzki,  po
ktorych splywaly lzy.
-Co sie stalo? - zapytal brat Jonathan
-Nie moge w to uwierzyc. - odparl brat Andrzej drzacym z emocji glosem


  Familiada :^)
Witam !!!

Dzis bylo w Familiadzie: "Wymien ksiege Pisma Swietego". Zebyscie zobaczyli
miny tych biednych ludzi... Odgadli chyba dwie, z czego jedna to nie ksiega
:^))))) Bylo Ewangelia i rodzaju. A propozycje: Nowy Testament, Stary
Testament, Wejscia... i jeszcze pare innych ktorych nie pamietam. Nikt nic
nie mowil o Genesis, czy Exodus w koncu prawie kazdy jest katolikiem :^)

I kawal:

Przyjecham do Japonii student na stypendium. Byl bardzo mlody, prawie wogole
nie znal jezyka i nie mial absolutnie zadnych doswiadczen z dziewczynami.
Ale mial szczescie i od razu jak przyjechal znalazl sobie mloda skosnooka
slicznotka. Prawda, ze wogole nie znali swoich jezykow i ni w zab
porozumienia, ale po tygodniu wyladowali na tylnym siedzeniu Mitsubishi
panienki. Chlopak ledwo wzial sie za robote, a dziewczyna juz zaczela
jeczec:
- Riki-tiki, Riki-tiki, Riki-tiki.
I tak caly czas, potem obydwoje zadowoleni rozeszli sie do domow. Na
nastepny dzien, chlopak chodzil po uczelni i szukal biblioteki, znalazl i
wzial slownik i szuka, znalazl: "Riki-tiki" - nie w ta dziurke.

Pozdr

PIES


  Familiada :^)

Witam !!!

Dzis bylo w Familiadzie: "Wymien ksiege Pisma Swietego". Zebyscie zobaczyli
miny tych biednych ludzi... Odgadli chyba dwie, z czego jedna to nie ksiega
:^))))) Bylo Ewangelia i rodzaju. A propozycje: Nowy Testament, Stary
Testament, Wejscia... i jeszcze pare innych ktorych nie pamietam. Nikt nic
nie mowil o Genesis, czy Exodus w koncu prawie kazdy jest katolikiem :^)



Czy Genesis to nie jest czasem księga rodzaju? :)

***
Z życia wzięte:
Przychodzi student na egzamin. Kompletnie nic nie umie, ale jest pewny
siebie. Siada przed biurkiem profesora, wymuje trzy dobre koniaki:
- Trzy za trzy.
Profesor spojrzał, chwycił dwie butelki:
- Dwa za dwa...

Butelkę, która mu została, student wychylił po wyjściu na korytarzu. :)

Pozdrawiam


  Najlepsze kawalki z Radia MAryja - poszukuje

| To jest plac św. Piotra. Wstyd nie wiedzieć...
| w.

A co kazdy mósi wiedziec jaki jest w watykanie plac, gdzie papierz
przemawia?

Wstyd to kraść



Są pewne rzeczy, które kulturalnemu człowiekowi wypada wiedzieć, np. jak
się nazywa papież (przez Ż, nota bene), gdzie mieszka, kim był Mahomet,

jest sprawa religii a pewnego oczytania, choć trudno też nazywać
oczytaniem coś, czego uczą w podstawówce i co można znaleźć nawet w
piśmie typu "Życie na gorąco" i "Fakt".
w.

Uśmiech Numeru:

Dyrektor do sekretarki
- Proszę wysłać informację, że zebranie zarządu odbędzie się we wtorek.

Dyrektor sięga po słownik, długo go wertuje, po czym mówi:
- No dobra, niech pani napisze, że w środę. Przeszukałem wszystkie hasła
na "f", ale "ftorku" nie było...

PS. http://so.pwn.pl/slowo.php?co=Watykan;
http://so.pwn.pl/slowo.php?co=musi


  Przenajswietsza Britney Spears
Za Interia:

Britney Spears - świętą kościoła anglikańskiego? 12.12.2000 / 10:35

 Britney Spears została nazwana świętą przez jednego z anglikańskich
duchownych - za zachowywanie dziewictwa.

Kościół anglikański stwierdził, że gwiazdka muzyki pop jest ambasadorem
dziewictwa i zamieścił seksowne fotosy Britney w swoim magazynie. Rzecznik
prasowy pisma "Celebrate" powiedział, że Britney jest bardzo seksowna, lecz ma
zdecydowane poglądy i patrzy na życie z pozycji przekonań religijnych, a Kościół
chciałby pokazać swoim wyznawcom, iż są jeszcze sławni i zarazem bardzo
religijni ludzie.

Wcześniej niektórzy z duchownych krytykowali Britney za to, że, pomimo iż
pochwala dziewictwo, obnosi się ze swoją seksualnością.

Piosenkarka odpowiadała na to: Gdzie jest sedno sprawy? Mam bardzo zdecydowane
przekonania moralne, a fakt, iż wyglądam sexy na okładce "Rolling Stone" nie
znaczy, że jestem rozwiązłą dziewczyną. Dodała także: Jestem chrześcijanką,
chodzę do kościoła. Ale mama uczyła nas: "Nie wstydźcie się swojego ciała, to
piękna rzecz".

Spears mówi, iż modli się każdego wieczora oraz przed wyjściem na scenę.
Rzecznik "Celebrate" dodał: Britney była krytykowana jako hipokrytka i niektórzy
z naszych czytelników oburzą się, widząc jej zdjęcia.

Tax na wszelki wypadek:

Jak drwale dzielą kobiety?
- Wczesnorębne,
- Średnorębne,
- Późnorębne,
a te po pięćdziesiątce - pomniki przyrody.


  Przenajswietsza Britney Spears
Za Poland.com:

Britney Spears - świętą kościoła anglikańskiego? 12.12.2000 / 10:35

 Britney Spears została nazwana świętą przez jednego z anglikańskich
duchownych - za zachowywanie dziewictwa.

Kościół anglikański stwierdził, że gwiazdka muzyki pop jest ambasadorem
dziewictwa i zamieścił seksowne fotosy Britney w swoim magazynie. Rzecznik
prasowy pisma "Celebrate" powiedział, że Britney jest bardzo seksowna, lecz ma
zdecydowane poglądy i patrzy na życie z pozycji przekonań religijnych, a Kościół
chciałby pokazać swoim wyznawcom, iż są jeszcze sławni i zarazem bardzo
religijni ludzie.

Wcześniej niektórzy z duchownych krytykowali Britney za to, że, pomimo iż
pochwala dziewictwo, obnosi się ze swoją seksualnością.

Piosenkarka odpowiadała na to: Gdzie jest sedno sprawy? Mam bardzo zdecydowane
przekonania moralne, a fakt, iż wyglądam sexy na okładce "Rolling Stone" nie
znaczy, że jestem rozwiązłą dziewczyną. Dodała także: Jestem chrześcijanką,
chodzę do kościoła. Ale mama uczyła nas: "Nie wstydźcie się swojego ciała, to
piękna rzecz".

Spears mówi, iż modli się każdego wieczora oraz przed wyjściem na scenę.
Rzecznik "Celebrate" dodał: Britney była krytykowana jako hipokrytka i niektórzy
z naszych czytelników oburzą się, widząc jej zdjęcia.

Tax na wszelki wypadek:

Jak drwale dzielą kobiety?
- Wczesnorębne,
- Średnorębne,
- Późnorębne,
a te po pięćdziesiątce - pomniki przyrody.


  Gdy czytam Wasze wypowiedzi zastanawiam się...

... jak radzicie sobie z konsekwencjami pierwszego soboru nicejskiego w roku
325.



Radzimy sobie dobrze, gdyż przynajmniej większość z nas nie szuka
wszędzie spisku. Wiara w teorie spiskowe dziś powinna być uważana za
schorzenie psychiczne.

Po ustaleniu kanonu resztę pism odrzucono.



A co, powinny zostać. Pluralizm to nic dobrego na dłuższą metę, a jak
jeszcze dołączyć liberalizm to już może być tragedia.

To są tzw apokryfy.



Tak zwane apokryfy są i były bardzo cennym źródłem dla badaczy Pisma,
teksty około biblijne dużo nam mówią o samych tekstach biblijnych.

Ogromnie
ciekawym pomysłem było też utworzenie grupy (zastępu?, armii?) korektorów,
których obowiązkiem było takie justowanie pism wybranych do kanonu, by
brzmiały zgodnie.



Kto, jak, gdzie. Fakty historyczne proszę. Z takimi dyskutować można. Na
razie mogę powiedzieć tylko tyle że koniecznym jest porównywanie
rękopisów jeżeli nie ma nad ich powstawaniem kontroli. Fałszowanie
tekstów biblijnych przez różne grupy gnostyckie to norma tamtych czasów.
A oryginałów sprzed IV wieku nie ma i się nie znajdą.

Narodziny Jezusa tak jakoś dziwnie się zbiegają z narodzinami Mitry.
Ośrodkiem kultu Mitry był Tars. Paweł (Szaweł?) z Tarsu to św. Paweł.
Przypadek? Igraszka losu?



Teoria spiskowa dziejów?

Po wyjaśnieniu tych zasadniczych spraw podpieranie się cytatami z PŚ jest
uzasadnione.



Dobre sobie, dla szukającego dziury w całym zawsze się coś znajdzie...

PS A może ktoś wyjaśni, kim byli eseńczycy i nazarejczycy (nazwa
nazarejczycy nie pochodzi od Nazaretu, podobnie jak eseńczycy nie pochodzą z
niemieckiego ESSEN)



Leń za skórą, tak trudno poszukać? ;-)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Esse%C5%84czycy


  Gdy czytam Wasze wypowiedzi zastanawiam się...

| ... jak radzicie sobie z konsekwencjami pierwszego soboru nicejskiego w
roku
| 325.

Radzimy sobie dobrze, gdyż przynajmniej większość z nas nie szuka
wszędzie spisku. Wiara w teorie spiskowe dziś powinna być uważana za
schorzenie psychiczne.



He, he, dobre. Konkluzja: "Małpom się wydaje, że to my jesteśmy w klatce".

| Po ustaleniu kanonu resztę pism odrzucono.

A co, powinny zostać. Pluralizm to nic dobrego na dłuższą metę, a jak
jeszcze dołączyć liberalizm to już może być tragedia.



A nie spróbowałbyś otworzyć umysłu? To może być bardzo ciekawe
doświadczenie.

| To są tzw apokryfy.

Tak zwane apokryfy są i były bardzo cennym źródłem dla badaczy Pisma,
teksty około biblijne dużo nam mówią o samych tekstach biblijnych.

| Ogromnie
| ciekawym pomysłem było też utworzenie grupy (zastępu?, armii?)
korektorów,
| których obowiązkiem było takie justowanie pism wybranych do kanonu, by
| brzmiały zgodnie.

Kto, jak, gdzie. Fakty historyczne proszę. Z takimi dyskutować można. Na
razie mogę powiedzieć tylko tyle że koniecznym jest porównywanie
rękopisów jeżeli nie ma nad ich powstawaniem kontroli. Fałszowanie
tekstów biblijnych przez różne grupy gnostyckie to norma tamtych czasów.
A oryginałów sprzed IV wieku nie ma i się nie znajdą.



Teza ryzykowna. Nie wszystkie znaleziska typu Qumran i Nag Hammadi zostały
odkryte.

| Narodziny Jezusa tak jakoś dziwnie się zbiegają z narodzinami Mitry.
| Ośrodkiem kultu Mitry był Tars. Paweł (Szaweł?) z Tarsu to św. Paweł.
| Przypadek? Igraszka losu?

Teoria spiskowa dziejów?



Powtarzasz się. O małpach już było.

| Po wyjaśnieniu tych zasadniczych spraw podpieranie się cytatami z PŚ
jest
| uzasadnione.

Dobre sobie, dla szukającego dziury w całym zawsze się coś znajdzie...

| PS A może ktoś wyjaśni, kim byli eseńczycy i nazarejczycy (nazwa
| nazarejczycy nie pochodzi od Nazaretu, podobnie jak eseńczycy nie
pochodzą z
| niemieckiego ESSEN)

Leń za skórą, tak trudno poszukać? ;-)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Esse%C5%84czycy



Nieco bardziej wyczerpująca jest http://en.wikipedia.org/wiki/Essenes
zwłaszcza z uwagi na dołączone linki.
Z kolei na http://www.1911encyclopedia.org/Textual_Criticism autorzy hasła
odnoszą się do korektorów, a poczytanie dołączonych linków, polecam, dobrze
robi na otwarcie umysłu.


  Kryzys Wiary.

Witam!

Chciałabym porozmawiać wła nie na ten temat. Czy kto  z was przechodził
(przechodzi) co  takiego?
Jak sobie z tym poradzić?
Monika



Uważam, że kryzys wiary jest oznaką myślenia (rozważania wiary) i rozwoju.
Wiara konfesyjna, jak katolicyzm, jest obwarowana dogmatami, które działają
na jej niekorzyść. Człowiek który chce przy tej wierze pozostać, nie może
jej badać, analizować. Musi wyłączyć umysł. Badanie dogmatów dla zwykłego
śmiertelnika, jest niosiągalne- to zajęcie na całe życie. A tylko dogłębnie
badając dogmaty możemy je zrozumieć i uporządkować w głowie tak aby nie
budziły oczywistych wątpliwości. Ostatecznie jednak, dogmaty to zbiór
ustalonych wykładni pisma. Można sobie wmawiać, że przez uczonych
hermeneutów przemówił duch święty. Tu jednak już zaczyna się wiara, wszak
mowa jest o duchu świętym. Dogmaty to po prostu ludzkie gadanie. Kiedy
człowiek zaczyna wątpić w ludzkie gadanie o Bogu, a trzeba zauważyć, że jest
to gadanie bufonów, którzy uznali sami o sobie i wzajemnie, że przemawia
przez nich duch święty, wtedy pojawia się kryzys wiary. Ale wiary w to ich
nadęte gadulstwo, a nie we własnego osobistego Boga. Serce mówi człowiekowi
w co ma wierzyć. Początkiem drogi wiary jest przynależność do kościoła.
Kościół uczy nas wiary, kiedy już nauczymy się podstaw, powinniśmy szukać
sami. Pozostawnie przy kościele i dogmacie, to tchórzostwo. Bo nie chodzi o
to, że pozostajemy, przy prawdzie, ale przy masie ludzi, którzy mają
wyprofilowane umysły i sami się wzajemnie w tej masie przekonują, że to w co
wierzą test prawdą. Siła masy ludzi, tak jak masa ogromnych ciał w próżni
przestrzeni kosmicznej, wytwarza grawitację- ściąga do siebie słabszych,
mniejszych.

Wiara to sprawa bardzo osobista, warto jej szukać w osamotnieniu, bo wtedy
znajdziemy prawdę niezmąconą gadulstwem masy. Jeżeli okaże się, że sami nie
damy rady, naturalnie bez przymusu wrócimy na łono kościoła. Jeżeli jednak
się uda, nic już naszej wiary nie zachwieje.

W wierze chodzi chyba o to, żeby Boga kochać. A miłość jest uczuciem bardzo
osobistym, ściśle moim. Nikt nas do miłości nie przekona. Dla naszej miłości
nie ma znaczenia, czy Jezus był niepokalanie poczęty czy nie. Miłość nie
potrzebyje gadulstwa samozwańczych mędrców. Miłość płynie z serca. Jeżeli
czujemy, że Bóg nam jest potrzebny kochajmy go, a on będzie kochał nas. To w
jaki sposób go będziemy kochać, to nasza osobista sprawa. Masa nie może
nauczyć miłości, ale przyzwyczajenia.

Tak sobie myślę.
Pozdrawiam.


  żeby nie było na czym polega grzech pierworodny

Jaka światłość Oblob, jakie dziecko i z jakiej Ew. Jana - chyba takiej
wg Obloba?

Nie będę z Tobą rozmawiał o Biblii bo to nie ma sensu. Raz że
posługujesz się nią jak chcesz - traktujesz jak jakiś zbiór cytatów do
podpierania swoich urojeń, po drugie nie rozumiesz sam co cytujesz. Idź
już lepiej na spacer... Żegnam.



bracie chyba sobory to twoja jedyna wiara
ewangelia jana czytana na każde boże narodzenie w kościele uwaga cytuję
"Była światłość prawdziwa która oświeca kazdego człowieka na ten świat
przychodzącego."
boisz się jak diabeł święconej wody bracie widzisz właśnie przed takimi jak
ty i ja chrzest ma uchronić dziecko aby nie straciło swojej światłości aż do
smierci abyśmy nie nauczyli jego tego co sami robimy a co takiego robimy
wyzyskujemy, nakładamy na innich brzemiona których sami nie chcemy dzwigać,
kłamiemy, cudzołożymy itd, mówimy nie zabijaj i posyłamy kapelanów wojskowych
którzy powinni zgodnie z nauką jezusa potępić wojsko ale co tam dla
kompromisów kapelani tkwią przy wojsku jak na ciepłej posadce, kościół mówi o
ojczyźnie o walce o ojczyznę ale jezus mówił kto mieczem wojuje ten od miecza
zginie to nie bóg podzielił świat na państwa to nie bóg kazał budować mury
wokół miast i kopać fosy to nie on stawia mury to tacy jak ty i ja
od tego ma chronić chrzest idz popłacz sobie brachu zobacz jaki człowiek jest
ślepy i głupi
pewnie czytałeś to setki razy ale siebie nie widzisz widzisz tylko tych złych
poza kościołem
poczytaj sobie co mówią tzw ojcowie kościoła o piśmie świętym na wstępie może
to otworzy ci oczy
powodzenia :)


  zawsze na każdym spotkaniu jest tak że ktoś musi zacząć

niech mi ktoś wyjaśni jak pięciolatkowi bo nie rozumiem jak to jest z
kapelanami wojskowymi (czyli księża we wojsku)
jest niby takie przykazanie nie zabijaj czyli taki kapelan i nie tylko
powinien nauczać swoje owieczki że zabijanie jest złem i grzechem a
wygląda
na to że on stoi z boku patrząc się jak jeden zabija drugiego i obrzera
się
wojskową grochówką dlaczego kościół mówi o takim czymś jak ojczyzna obrona
ojczyzny skoro jezus mówił dostaniesz w twarz nadstaw drugi polczek nie
sprzeciwiaj się złu gdzie ten kościół tak wierzący w boga i w naukę jezusa
kurna niech mi ktoś to wytłumaczy
albo ostatnio oglądałem jak jechał papież czy to nasz wcześniej czy ten
obecny skoro papierz ma za sobą boga to po co mu ochrona z ludzi może te
papierze wcalae nie wierzą w boga i to że jest on wszechmogący
jezus nie miał obstawy i ochroniarzy ba nawet jednemu ze swoich apostołów
kazał schować miecz (kto mieczem wojuje ten od miecza zginie) kiedy
przyszli
pojmać jezusa o co chodzi z tą wielką ściemą i tak zwanymi religiami
przecież
to kompletny absurd :)



Szanowny olobie kowalski
Przecież wiesz, że po pierwszym soborze nicejskim tak ustalono kanon pisma
św. by zawierał interesy instytucji kościoła katolickiego. Pewnie
korektorzy-cenzorzy zdawali sobie sprawę z faktu nieprzystawania treści do
zmieniającego się świata, albo - bardziej prawdopodobne -  nikt nie brał pod
uwagę, że świat może się zmienić (jak było na początku, teraz i zawsze i na
wieki....). A tu taki psikus historii, Oświecenie. Okazało się też, że, dla
jednych jajcarskie, dla innych bluźniercze słowa Woltera nie sprowadziły
gniewu niebios.

A wracając do rzeczy: w samym sensie, lecz innych szczegółach te same
problemy miał Marcin Luter. Może to jest droga dla Ciebie?


  Rozważania
To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucenie Boga,

a potem dziwienie się, dlaczego świat zmierza do

piekła. To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co

to, co mówi Pismo Święte. To dziwne, jak bardzo

każdy chce iść do nieba pod warunkiem, że nie będzie

musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też robić

czegokolwiek, co mówi Słowo Boże. To dziwne, jak

ktoś może powiedzieć: "Wierze w Boga" i nadal iść za

szatanem, który tak a propos, również wierzy w Boga.

To dziwne, jak łatwo osładzamy, ale nie chcemy być

osłodzeni. To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące

"dowcipów" przez e-mail, które rozprzestrzeniają się

jak nieokiełznany ogień, ale kiedy wysyłasz

przesłania dotyczące Pana Boga, dwa razy

zastanawiasz się, czy podzielić się nimi z innymi.

To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa

w niedziele, a przez resztę tygodnia jest

niewidzialnym chrześcijaninem. To śmieszne, że kiedy

przeczytasz tę wiadomość nie wyślesz jej do zbyt

wielu osób z Twojej listy adresowej ponieważ nie

jesteś pewny, co pomyśli o Tobie, kiedy im to

wyślesz. To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty

tym, co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, do

czego wzywa mnie Bóg!!!

Człowiek wyszeptał:

- Boże, przemów do mnie !

I oto słowik zaśpiewał. Ale człowiek tego nie

usłyszał, więc krzyknął:

- Boże, przemów do mnie !

I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek

tego nie dostrzegł, rzekł:

- Boże, pozwól mi się zobaczyć.

I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej

nie zauważył, więc zawołał:

- Boże, uczyń cud !

I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie

spostrzegł. Płacząc w rozpaczy, powiedział:

- Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.

Bóg schylił się wiec i dotknął człowieka. Ale

człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i

poszedł dalej. Bóg jest wśród nas. Także w małych i

prostych rzeczach. Człowiek plakal:

- Boże, potrzebuje Twojej pomocy !

I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami

zachęty. Ale człowiek usunął go i kontynuował

płacz....


  Odnowa Trydencka

Przypomniano, że Msza św. jest realną , bezkrwawą Ofiarą;

Ciekaw jestem gdzie Pismo, a po tym autorzy wczesnochrzescijańscy, ci
najpewniejsi, bo będacy uczniami apostolskimi nazywają Dziękczynienie
"Najświętszą Ofiara" ? I czy miała Eucharystia (dziękczynienie własnie !)
charakter pokutno- ofiarny ?



Jezus  wyraznie powiedzial "To czyncie na moja PAMIATKE".
(niektorzy protestanci interpretuja ze chodzi o pamiatke w stylu "pamietania
o Jezusie"  w stylu cepeliowskich pudelek z muszelkami sprzedawanymi w
Zakopanem :)

"Pamiątką" nazywano w Biblii ofiarę (patrz Wj 30,16 ; Lb 31,54 ; Syr 45,16 ;
Syr 50,16),przede wszystkim zaś tę część ofiary, która była przeznaczona na
spalenie (patrz Kpł 2,2 ;Kpł 2,9 ; Kpł 2,16 ;Kpł 5,12 ; Kpł 6,8 ; Kpł 24,7
;Lb 5,26). Jezus nawiązał do obrzędu zawierania przymierza przy użyciu krwi
zwierzęcia ofiarnego.

"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc:
To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!
Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we
Krwi mojej, która za was będzie wylana." /Ewangelia wg św. Łukasza 22,19-20/

Jak widać, ofiara Jezusa łączy w sobie wszystkie (zapowiadające ją) ofiary
Starego Testamentu:
- ofiarę pokarmową (jedzenie Ciała Jezusa)
- ofiarę spalaną
- rozlanie krwi baranka ofiarnego

Tak wiec Eucharystia jest oczywiscie Ofiara ( i to nie jej powtorzeniem,
lecz uobecnieniem jedynej Ofiary Jezusa). Co nie wyklucza zreszta ze jest
takze dziekczynieniem.
pozdrawiam
Marek
http://mrb.topnet.pl
http://apologetyka.katolik.pl


  Odnowa Trydencka

| Przypomniano, że Msza św. jest realną , bezkrwawą Ofiarą;

| Ciekaw jestem gdzie Pismo, a po tym autorzy wczesnochrzescijańscy, ci
| najpewniejsi, bo będacy uczniami apostolskimi nazywają Dziękczynienie
| "Najświętszą Ofiara" ? I czy miała Eucharystia (dziękczynienie własnie
!)
| charakter pokutno- ofiarny ?

Jezus  wyraznie powiedzial "To czyncie na moja PAMIATKE".
(niektorzy protestanci interpretuja ze chodzi o pamiatke w stylu
"pamietania
o Jezusie"  w stylu cepeliowskich pudelek z muszelkami sprzedawanymi w
Zakopanem :)

"Pamiątką" nazywano w Biblii ofiarę (patrz Wj 30,16 ; Lb 31,54 ; Syr 45,16
;
Syr 50,16),przede wszystkim zaś tę część ofiary, która była przeznaczona
na
spalenie (patrz Kpł 2,2 ;Kpł 2,9 ; Kpł 2,16 ;Kpł 5,12 ; Kpł 6,8 ; Kpł 24,7
;Lb 5,26). Jezus nawiązał do obrzędu zawierania przymierza przy użyciu
krwi
zwierzęcia ofiarnego.

"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał
mówiąc:
To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją
pamiątkę!
Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we
Krwi mojej, która za was będzie wylana." /Ewangelia wg św. Łukasza
22,19-20/

Jak widać, ofiara Jezusa łączy w sobie wszystkie (zapowiadające ją) ofiary
Starego Testamentu:
- ofiarę pokarmową (jedzenie Ciała Jezusa)
- ofiarę spalaną
- rozlanie krwi baranka ofiarnego

Tak wiec Eucharystia jest oczywiscie Ofiara ( i to nie jej powtorzeniem,
lecz uobecnieniem jedynej Ofiary Jezusa). Co nie wyklucza zreszta ze jest
takze dziekczynieniem.
pozdrawiam
Marek
http://mrb.topnet.pl
http://apologetyka.katolik.pl



Milo czytac kogos rozumiejacego sens nowego przymierza.


  przemyslenia
Syntezę nauki Pisma św. na omawiany przez nas temat podaje Słownik Teologii
Biblijnej pod red. Xavier Leon Dufour. Według tej nauki dusza :"zstępuje do
szeolu, by wieść tam marną egzystencję z cieniami i ze zmarłymi, z daleka od
"krainy żyjących", o której nic już zresztą nie wie/ Job 14,21 n; Ekl
9,5.10/, z daleka od Boga, którego nie może uwielbiać /Ps 88,11nn/, gdyż
umarli trwają w krainie milczenia /Ps 94,17; 115,17/. Krótko mówiąc: "ona
już nie jest"/ Job 7,8.21; Ps 39,14/. Ten stan duszy jest często określany
jako jej "śmierć"/ Lb 23,10; Sdz 16,30; Ez 13,19/. A jednak tej duszy
przebywającej w głębokościach otchłani wszechmoc Boża pozwoli wydostać się
stamtąd / 2Mach 7,9.14.23/ i ożywić ponownie porozrzucane kości: jest to
przedmiot niezachwianej wiary." Biblia nie umniejsza wiary w nieśmiertelność
: " Dusze, które oczekują pod ołtarzem /Ap 6,9; 20,4/ na swoją zapłatę /Mdr
2,22/ istnieją tam tylko jako uosobienie wezwania do zmartwychwstania, a to
jest dziełem Ducha życia , a nie jakiejś immanentnej siły. W duszy Bóg
złożył nasienie wieczności, które wzejdzie w swoim czasie/ Jk 1,21;5,20; 1P
1,9/. Cały człowiek znów stanie się "duszą żyjącą"i, jak to mówi Paweł
"ciałem duchowym" : zmartwychwstanie cały , bez żadnego uszczerbku /1 Kor
15,45 - Rdz 2,7/. " Na zakończenie warto podkreślić wielkość obietnicy
dotyczącej ludzkiego ciała, które ma mieć udział w przyszłej chwale. Bóg,
Który jest Bogiem Żywym powołuje nas do życia wiecznego. Nie ma On żadnego
upodobania w śmierci, lecz pragnie by człowiek się nawrócił i żył. Kto żyje
i wierzy w Jezusa nie umrze na wieki / 1 J 11,25/. Chrześcijanin oczekuje z
wiarą na ostateczną przemianę swojego ciała zniszczalnego w ciało chwalebne.
Nadzieja przyszłego zmartwychwstania jest dla niego źródłem prawdziwej
radości.

Ks. Waldemar Kulbat


  przemyslenia
... czyje przemyślenia ... Xaviera Leona Dufour? ... Ewangelistów? ...  
Proroków? ... św.Pawła? ... czy może Ks.Waldemara Kulbata? ...

Gdyby miał Pan to wszystko podać bardziej zwięźle i w SWOICH słowach, to  

Roman

SyntezĂŞ nauki Pisma Âśw. na omawiany przez nas temat podaje SÂłownik  
Teologii
Biblijnej pod red. Xavier Leon Dufour. WedÂług tej nauki dusza :"zstĂŞpuje  
do
szeolu, by wieœÌ tam marnÂą egzystencjĂŞ z cieniami i ze zmarÂłymi, z  
daleka od
"krainy ÂżyjÂących", o której nic juÂż zresztÂą nie wie/ Job 14,21 n; Ekl
9,5.10/, z daleka od Boga, którego nie moÂże uwielbiaĂŚ /Ps 88,11nn/, gdyÂż
umarli trwajÂą w krainie milczenia /Ps 94,17; 115,17/. Krótko mówiÂąc: "ona
juÂż nie jest"/ Job 7,8.21; Ps 39,14/. Ten stan duszy jest czĂŞsto  
okreÂślany
jako jej "ÂśmierĂŚ"/ Lb 23,10; Sdz 16,30; Ez 13,19/. A jednak tej duszy
przebywajÂącej w g³êbokoÂściach otchÂłani wszechmoc BoÂża pozwoli wydostaĂŚ  
siĂŞ
stamtÂąd / 2Mach 7,9.14.23/ i oÂżywiĂŚ ponownie porozrzucane koÂści: jest to
przedmiot niezachwianej wiary." Biblia nie umniejsza wiary w  
nieœmiertelnoœÌ
: " Dusze, które oczekujÂą pod oÂłtarzem /Ap 6,9; 20,4/ na swojÂą zapÂłatĂŞ  
/Mdr
2,22/ istniejÂą tam tylko jako uosobienie wezwania do zmartwychwstania, a  
to
jest dzieÂłem Ducha Âżycia , a nie jakiejÂś immanentnej siÂły. W duszy Bóg
zÂłoÂżyÂł nasienie wiecznoÂści, które wzejdzie w swoim czasie/ Jk 1,21;5,20;  
1P
1,9/. CaÂły czÂłowiek znów stanie siĂŞ "duszÂą ÂżyjÂącÂą"i, jak to mówi PaweÂł
"ciaÂłem duchowym" : zmartwychwstanie caÂły , bez Âżadnego uszczerbku /1 Kor
15,45 - Rdz 2,7/. " Na zakoùczenie warto podkreœliÌ wielkoœÌ obietnicy
dotyczÂącej ludzkiego ciaÂła, które ma mieĂŚ udziaÂł w przyszÂłej chwale. Bóg,
Który jest Bogiem ÂŻywym powoÂłuje nas do Âżycia wiecznego. Nie ma On  
Âżadnego
upodobania w Âśmierci, lecz pragnie by czÂłowiek siĂŞ nawróciÂł i ÂżyÂł. Kto  
Âżyje
i wierzy w Jezusa nie umrze na wieki / 1 J 11,25/. ChrzeÂścijanin  
oczekuje z
wiarÂą na ostatecznÂą przemianĂŞ swojego ciaÂła zniszczalnego w ciaÂło  
chwalebne.
Nadzieja przyszÂłego zmartwychwstania jest dla niego ÂźródÂłem prawdziwej
radoÂści.

Ks. Waldemar Kulbat




  przemyslenia
Pisma Swietego ktorego ty sie boisz jak Swiatlosci i Sprawiedliwosci
Wiekuistej .I nie wyjdziesz juz stad bo taka jest moja wola  , a nawet jesli
tak to tylko jak czlowiek ktorego nikt nie bedzie juz  sluchal choc ja bede
sie modlil bys odzyskal rozum .




... czyje przemyślenia ... Xaviera Leona Dufour? ... Ewangelistów? ...
Proroków? ... św.Pawła? ... czy może Ks.Waldemara Kulbata? ...

Gdyby miał Pan to wszystko podać bardziej zwięźle i w SWOICH słowach, to

Roman

| Synteze nauki Pisma ?w. na omawiany przez nas temat podaje S3ownik
| Teologii
| Biblijnej pod red. Xavier Leon Dufour. Wed3ug tej nauki dusza :"zstepuje
| do
| szeolu, by wie?a tam marn? egzystencje z cieniami i ze zmar3ymi, z
| daleka od
| "krainy ?yj?cych", o której nic ju? zreszt? nie wie/ Job 14,21 n; Ekl
| 9,5.10/, z daleka od Boga, którego nie mo?e uwielbiaa /Ps 88,11nn/, gdy?
| umarli trwaj? w krainie milczenia /Ps 94,17; 115,17/. Krótko mówi?c:
"ona
| ju? nie jest"/ Job 7,8.21; Ps 39,14/. Ten stan duszy jest czesto
| okre?lany
| jako jej "?miera"/ Lb 23,10; Sdz 16,30; Ez 13,19/. A jednak tej duszy
| przebywaj?cej w g3eboko?ciach otch3ani wszechmoc Bo?a pozwoli wydostaa
| sie
| stamt?d / 2Mach 7,9.14.23/ i o?ywia ponownie porozrzucane ko?ci: jest to
| przedmiot niezachwianej wiary." Biblia nie umniejsza wiary w
| nie?miertelno?a
| : " Dusze, które oczekuj? pod o3tarzem /Ap 6,9; 20,4/ na swoj? zap3ate
| /Mdr
| 2,22/ istniej? tam tylko jako uosobienie wezwania do zmartwychwstania, a
| to
| jest dzie3em Ducha ?ycia , a nie jakiej? immanentnej si3y. W duszy Bóg
| z3o?y3 nasienie wieczno?ci, które wzejdzie w swoim czasie/ Jk 1,21;5,20;
| 1P
| 1,9/. Ca3y cz3owiek znów stanie sie "dusz? ?yj?c?"i, jak to mówi Pawe3
| "cia3em duchowym" : zmartwychwstanie ca3y , bez ?adnego uszczerbku /1
Kor
| 15,45 - Rdz 2,7/. " Na zakonczenie warto podkre?lia wielko?a obietnicy
| dotycz?cej ludzkiego cia3a, które ma miea udzia3 w przysz3ej chwale.
Bóg,
| Który jest Bogiem ?ywym powo3uje nas do ?ycia wiecznego. Nie ma On
| ?adnego
| upodobania w ?mierci, lecz pragnie by cz3owiek sie nawróci3 i ?y3. Kto
| ?yje
| i wierzy w Jezusa nie umrze na wieki / 1 J 11,25/. Chrze?cijanin
| oczekuje z
| wiar? na ostateczn? przemiane swojego cia3a zniszczalnego w cia3o
| chwalebne.
| Nadzieja przysz3ego zmartwychwstania jest dla niego ?ród3em prawdziwej
| rado?ci.

| Ks. Waldemar Kulbat




  tak sobie czytam... :-) [K.Vonnegut, fragment]
[...] Zasada ta brzmi oczywiście: ąTeraz to już nie to, co dawniej. Młodzi
nie mają o niczym pojęcia i niczego nie chcą się uczyć. Staczamy się!Ť

Czyżby? Za czasów mojego dzieciństwa niemal co tydzień słyszało się o
zlinczowaniu jakiegoś Murzyna, co prawie zawsze uchodziło płazem. W moim
rodzinnym mieście, Indianapolis, przestrzegano wtedy apartheidu równie
surowo, jak dziś w Afryce Południowej. Mnóstwo wielkich uniwersytetów, w tym
również te należące do Ivy League, odrzucało podania o przyjęcie na uczelnię
niemal wszystkich Żydów wyłącznie z powodu ich żydostwa, w skład grona
pedagogicznego zaś nie wchodzili praktycznie ani Żydzi, ani Murzyni.

Zapytam więc - a ty, Reagan, siedź cicho - czy to są stare, dobre czasy?

Kiedy byłem małym dzieckiem i Wielki Kryzys udowadniał wszystkim w sposób
bardzo bolesny, że prosperity wcale nie jest naturalnym produktem ubocznym
wolności, książki astronomów królewskich cieszyły się takim samym wzięciem
jak dzisiaj. Przekonywały one, podobnie jak większość ich dzisiejszych
odpowiedników, że kraj nasz schodzi na psy, bo młodzi ludzie nie mają już
obowiązku czytania Platona, Arystotelesa, Marka Aureliusza, Św. Augustyna,
Montaigne'a i tym podobnych, których wspólna mądrość jest fundamentem
każdego uczciwego, sprawiedliwego i produktywnego społeczeństwa.

Wtedy, w czasach Wielkiego Kryzysu, astronomowie królewscy mówili, że Stany
Zjednoczone pozbawione tej mądrości to Stany Zjednoczone radioturniejów i
muzyki pochodzącej wprost z dżungli Najczarniejszego Lądu. Teraz mówią, że
to samo odejmowanie daje wynik następujący: Stany Zjednoczone teleturniejów
i rock and rolla, co według nich prowadzi wprost do demencji. Ja jednak
brzydzę się obdarzaniem bezkrytycznym szacunkiem dzieł wielkich, dawnych
myślicieli, bo niemal wszyscy oni uważali za naturalne i oczywiste, iż
kobiety, mniejszości rasowe i biedni mają być na ziemi pokornymi,
pracowitymi, uniżonymi i lojalnymi sługami białych mężczyzn, do których
należy myślenie o ważnych problemach i sprawowanie władzy.

Na takiej mądrości mogą budować tylko biali mężczyźni; z przykrością
stwierdzam, że tego rodzaju myślenie można znaleźć w wielu fragmentach Pisma
Świętego. [...]


  ciekawostka :)

zrozum bobila mowi o milosci ,cierpieniu i pzrebaczeniu , o  tym jest Nowy
Testament , katolicyzm do nieczego nie zmusza ,wy zyjecie w jakis agoni



Poza chrztem np., ja nie miałem wyboru niestety, i teraz muszę żyć z tą skazą.
Co to jest agonia duchowa ? Czy to jest zaraźliwe ? Jak się objawia ?

duchowej ,za mgla ,w przekonaniu ze koscilo to sekta ,ze ksieza bija



Nie jest sektą judaizmu ? wg. definicji centrum ochrony przed sektami,
czy jak to się tam nazywa jest sektą w 100%.
Co wg. Ciebie biją księża ? ;P

,odprawiaja jakies rytualaly ,pujdz do kosciola np w te niedziel to



Czym jest cała liturgia jeśli nie rytuałem ?

zoabczysz  ze jest git



widziałem wielokrotnie. Wcale nie jest ciekawie. Jest nudno i schematycznie.
Używa się elementarnych technik psychologicznych aby wywrzeć odpowiednie
wrażenie na wyznawcach. Wmawia im się absurdy i naciąga interpretację pisma
swiętego próbując udowodnić za jego pomocą wcześniej postawione tezy.
Trafiłem kiedyś w sieci stronę prezentującą wybrane fragmenty biblii wraz z
ich interpretacją dokonaną przez kapłanów katolickich. Zestaw który utkwił
mi w pamięci to wiersz/pieśń króla Dawida (chyba) w dość obrazowy sposób
prezentująca wdzięki kobiety ( z tego co pamiętem zamężnej zresztą), i jego
interpretacja z której wynikało że wiersz ten mówi o bogu i religii.

BTW. Polska język, trudna język ?
Wiem że zgodnie z netykietą nie powinienem zwracać uwagi na błędy, jest ich
jednak tak wiele i są tak rażące że nie mogłem się powstrzymać.
Mógłybyś chociaż użyć jakiegoś programu do sprawdzania pisowni.
Prosze tez, zrob mi laske i zacznij uzywac polskich liter.

DrStorm


  Nie mowmy o zmartwieniach...

Cześć!
Korzystam z weekendu przed kompikiem, bo nie wiem, kiedy znowu przed nim
będę.

Nie mowmy o zmartwieniach
To nie jest dobry temat
Sa z nami zawsze chcesz czy nie
Pomowmy o nas samych
Poczynmy wielkie plany
Byc moze kiedys spelnia sie...

Nie rozmawiajmy o tym
Kto jakie ma klopoty
Ja twoje az za dobrze znam
Opowiedz niech sie dowiem
Jak mamy isc ku sobie
By coraz blizej bylo nam...

Nie mowmy o marzeniach
To niebezpieczny temat
Zabladzic mozna jak we mgle
Przepadlo kamien w wode
Nielatwo znalezc droge
Gdy sie na ziemie wrocic chce...

                   /Seweryn Krajewski   Nie mowmy o.../



Musiałam to zostawić. Ta piosnka trafia mi do serduszka. :)) Oglądałeś
'Kogel Mogel'?

Wybaczcie - tak mnie jakos naszlo :)




Czytać wszystkiego nie trzeba. Należy czytać tylko to, co daje odpowiedź
na zrodzone w duszy pytania. /Aleksy Tołostaj/



Fajne! A zauważyłeś, że jeśli naprawdę chcemy to odpowiedź możemy dostać
skądkolwiek? Np. gnębi nas coś, zadajemy pytanie i otwieramy Pismo Święte,
czytamy pierwszy wers, który rzuci nam się w oczy i odczytujemy odpowiedź na
dręczące nas kwestie. Tak samo jest, gdy włączymy telewizor lub radio po
zadaniu sobie w myślach pytań na dręczące nas tematy. Tak łatwo poznać
odpowiedź. ;)) Wystarczy tylko jeśli bardzo się chce odpowiednio
zinterpretować to - co usłyszeliśmy. ;))

A odpowiedzi mozna znalezc praktycznie wszedzie, choc czasem moze nie sa
one podane wprost :)



O, właśnie! :)

pozdrawiam



Oczywiście pozdrowionka gorące dla Ciebie! :))
Greg



Wiedźmicha.


  CIAhooooo!!!

.

Szkoda mi Ciebie....



Już ci raz dzisiaj pisałem gdzie to mam.

Szkoda, bo Ty chyba naprawdę, nie masz przyjaciół...



Chcesz może listę?

Ludzi, do których masz pełne zaufanie, a Ci do Ciebie.



"...a Oni ...".  Tak. Ja ich mam i Oni mnie mają. A wiesz dlaczego? Bo ja
nie obgaduje ich poza plecami. Bo ja nie jestem nawet w małym ułamku tak
wredny jak ty.Tak fałszywy. Ty dla swoich własnych korzyści jestes gotowa
kazdemu powiedzieć ze jest twoim przyjacielem. Stroisz się w piórka i
udajesz Bóg wie kogo. Są ludzie którzy jeszcze zbyt mało przezyli na tym
swiecie. Oni dadzą sie nabrać. Nie ich wina. Ja nie. Wtrącasz sie do życia
wszystkich po kolei. Jak nie na grupie to na priva. Na siłe starasz sie byc
dobra. Potem wykorzystujesz czyjeś zaufanie. Zajmij sie w końcu sobą. Dajesz
dobre rady innym, a sama ich potrzebujesz.

Zawsze musisz mieć wszystko na piśmie, za pozwoleniem,
tak na wszelki wypadek...
Smutne....



To tekst jak z Kosmosu wiec nie ustosunkuje się do niego

Protz ręczył, i za to go szanuję.



Za to że ręczył to ja też. Nawet za to ze sie mylił nie mozna miec do niego
pretensji.

Szanuję każdego, kto ma do mnie zaufanie.



Anka też miała. Jak ja za to poszanowałaś? Nie osmieszaj sie.

Bo jeśli ja mówię przyjacielowi, ze coś jest białe,
to taki przyjaciel, żeby mu rękę obcinali,
wierzy, ze to coś jest białe.



To właśnie jego bład.

Na tym dla między innymi oczywiście,
dla mnie polega prawdziwa przyjaźń.



Ty nie masz o tym zielonego pojecia.

Kurcze, a ja się wczoraj nad Tobą naprawdę użalałam...
Szczerze.



Po co mi to piszesz? Napisz jeszcze fajnie że jesteś albo naprawdę się
ciesze. Mnie nie interesuje twoje użalanie sie nad moja osobą. Rozumiesz to?

Nawet laskę skrytykowałam, bo uwazałam, że swoim tekstem
sprawiła Ci przykrość....



Nawet? Ile ci jestem winien ?

Eeeeee tam.
Nie warto było.
Ty jesteś chory człowiek.
Biedny, chory i samotny.



Dzięki za diagnozę.

Ale co mnie to obchodzi... ?????



No właśnie. Dawno mogłas zadac sobie to pytanie.

Rogi


  Poszukiwani autorzy tekstow o bezpieczenstwie (Software 2.0 numer specjalny)

| Dodam od siebie tylko tyle :) ze jesli to ma byc numer specjalny to moze
| zapelnijcie go czyms ciekawym a nie bzdurami na ktore wylano tony atramentu,
maslo maslane
? mozna jasniej ?

| zuzyto tony toneru ;) - nie wiem czy to ma byc start i bedzie sie to pismo
| tegularnie ukazywalo ale jesli nie to proponuje zmiane tematow...
tak?



no bo ja nie wiem czy to bedzie miesiecznik, tygodnik, czy kwartalnik czy co ?
Czy tez moze jednorazowo ? No chyba ze to ma byc przeglad historyczny....
oczekuje propozycji.
sadzac po sygnaturce pomysly powinny byc ciekawe.
niech sie Pan nie wstydzi. z checia ich wyslucham i uwzglednie



ja sie nie wstydze :) - przynajmniej nie takich rzeczy
tak samo jak milo mi bedzie powitac w gronie autorow :-)



jesli tylko znajde czas z przyjemnoscia napisze - troszeczke juz pisywalem wiec
nie przeraza mnie to az tak bardzo :)

tematy jakies... moze tak z glowy rzuce co "ciekawsze" ostatnio:

distributed attacks - ataki rozproszone - prosta analiza sieci ala TFN z
wyjasnieniem co to za cholerstwo, jak dlugo to istnieje i jak dlugo pozostaje
niezauwazone - na ten temat sie zaczelo dopiero co mowic i publikacji doglebnych
jest niewiele - oczywiscie jak ktos pragnie to i znajdzie dokumenty
anglojezyczne np na packetstormie ale jest to zdecydowanie ciekawsze niz
walkowanie na temat "lamanie hasel pod Unixem"

przyszlosc - jak bedzie sie prezentowala przestepczosc z wykorzystaniem
komputerow w przyszlosci - prognozy, co jest robione w  kierunku powstrzymania
"hakerow"

prawo - efekty (a sa jakies? :) wprowadzenia nowych przepisow w Panstwie Polskim
jak to wyglada w porownaniu z zachodem

bankowosc elektroniczna w Polsce i na swiecie - sposoby, slabe punkty etc - mamy
taki piekny Sezam, takie TelePekao WBK :) - opiszcie polskie idee co ? :)

malo ? mam myslec dalej ? :) jak znajde czas to Wam podesle artykul jakis na ten
temat...

wpadki polskich firm - opinie z samej gory co sadza na temat tych wlaman - tutaj
juz sliski temat bo zdaje sie ze Software ma powiazania z IBS/ENSI wiec...

a moze powyzsze tematy sa do kitu ? jesli tak to dlaczego ?

powodzenia.... czekam na slowa krytyki :) sorry ze troche chaotcznie ale z glowy
rzucam na szybko


  kabel LAN razem z 230V

Cos pisales tez o "bolcach".



w gniazdkach z pradem:)
tam sa bolce:)

To nie jest wcale oczywiste, normalna rzecza jest posiadanie
instalacji ekranowanej, uziemionej na patchpanelach z jednej strony,
i uzywanie nieekranowanych patchcordow (zarowno po stronie
patchpaneli, jak i po stronie np. "biurowej"). Rozwiazuje to wszelkie
takie problemy z pradami wyrownawczymi.
Patchcordy sa krotkie i zwykle nie przebiegaja w bezposrednim
sasiedztwie np. duzych silnikow.



no widzisz znowu piszesz ze cos jest normalna rzecza, ale piszesz to z
wlasnego doswiadczenia a nie konieczniemusi to by przyjete jako norma na
calym swiecie.

ja wszedzie gdzie pracowalem przy sieciach w sporych biurowcach widze caly
przebieg kabla od switcha do komputera prowadzony po kablach ekranowanych.
myslisz ze po co sieciowki i gniazdka w switchach maja styki metalowe(i nie
mowie o stykach sygnalowych tylko tych dotykajacych wtyczki z zew strony).
do tego kazdy model switcha Cisco jaki widzialem od modeli 2950 po 6500 maja
osobne wyprowadzenie do uziemienia ktore sie wpina do listw uziemiajacych w
szafach.
kolejna sprawa to po co producenci gniazdek sieciowych robia mocowania
ekranu na gniazdkach(mowa o gniazdkach pod kable ekranowane oczywiscie)
skoro wg ciebie nie ma po co uziemiac kabla z dwoch stron to mozna by konca
kablu w gniazdku wogole nie uziemiac i do niczego nie mocowac a jednak sa
tam mocowania ekranu ktore lacza sie z "obudowa" gniazdka ktore ma styki
ktore maja sie stykac z _ekranowana" koncowka patchcorda.

| co to sa kable "liniowe", jakos nie znam takiego pojecia wiec niewiem o
| czym
| mowisz.

To sie domysl.



po to zadalem pytanie zeby sie nie zastanawiac co miales na mysli.
w zadnym pismie branzowym czy w zadnej dokumentacji nie widzialem okreslenia
"kable liniowe" wiec oswiec mnie i reszte grupy co miales na mysli piszac
cos takiego bo wg mnie jest to twoje wlasne nazewnictwo i moze oznaczac
cokolwiek:)


  PC WORLD OSZUKUJE!

Zostalem dzisiaj bezczelnie oszukany. Kupilem PC WORLD nr1/97 z
CD-ROM. Nie spodziewalem sie przeczytac czegos ciekawego, tym razem
bylo jeszcze gorzej -- numer byl po prostu beznadziejny (np. Jak
zmienic ikone na inna w Win 3.1 itp rewelacje -- to pod hasle
Profesjonalizm).

okladce CD-ROM:

Internet Explorer 3.01 PL

Na stronie 92

Microsoft Internet Explorer 3.01 PL

Tymczasem na CD-ROM jest wersja 3.0. Ktora nie chodzi poprawnie np. z
HomeSite. To jest oszustwo!

I jeszcze jeden smakowity cytacik z w/w pisma:

! UWAGA MOCNE WRAZENIA !
! OSOBY O SLABYCH NERWACH -- NIE CZYTAC!

<CYTAT

W Polsce jak i swiecie, Internet zdobywa ciagle nowych wyznawcow.
Przyczynia sie do tego nie tylko, zwiekszajaca sie liczba komputerow,
modemow, ale i <CIEKAWOSTKAcoraz lepsza -- co by nie mowic -- siec
telekomunikacyjna</CIEKAWOSTKAi -- byc moze przede wszystkim --
siedem cyfr 0202122. Pod tym niepozornym ciagem, kryje sie numer,
udostepniony przez Telekomunikacje Polska S.A., dzieki ktoremu mozemy
surfowac po oceanie stron WWW. <KURIOZUMI to bez zadnych kont,
hasel, praw dostepu i innych "zabezpieczen". </KURIOZUM

Za ten pomysl milosnicy Intrernetu powinni TP SA ozlocic -- choc juz
dzisiaj "zloca" firme swoimi zlotowkami placac odpowiednio wyzsze
rachunki (mam nadziej, ze autor <KTOREJ TEJ="pcworld 1/97"tej
<KTOREJmarketingowej "zagrywki" dostal premie od prezesa TP SA). To
przeboj roku 1996. Szkoda tylko, ze czytelnicy <FONT FACE="Braille"
tego "nie zauwazyli"</FONTw publikowanych wlasnie w tym numerze
wynikach ankiety na najlepsze produkty roku. To dzieki 0202122
<NOWOSCodbieram poczte elektroniczna </NOWOSCskierowana na moje

siedzac w domowych pieleszach, a gdy skoncze ten tekst, wysle go
bezposrednio do sekretarza redakcji. To dzieki 0202122 moglismy,
popijajc spokojnie piwo, przejrzec z sasiadem oferte narciaska
austriackiego Tyrolu, wybrac odpowiedajace mu miejsce i w dodatku
poprosic o przyslanie inforamcyjnej broszury. Czyz to nie piekne?
Brawo TP SA.

</CYTAT

TO jest nr.1 w Hall of Shame. Zastanowic sie nalezy nad wykupieniem
domeny

www.wazelina.max.pl

i umieszczenie tego tekstu.

</CYTAT
Marcin Jagodzinski
------------------

http://www.atm.com.pl/~dima/mj.html


  TP SA reklamuje sie

Prosze Panstwa: oto fragmenty artykulu sponsorowanego, jaki za nasze
pieniadze opublikowala Telekomunikacja Polska S.A. w pismie Press, nr
11:



Strasznie duzo szumu o dosc zwykla rzecz. Nigdy nie czytales materialow
reklamowych zadnej firmy telekomunikacyjnej, w tym i TP SA (byly na
ostatniej wystawie w Palacu Kultury w Warszawie)?

Fragmenty dotyczace wspolpracy z Microsoft sa prawie ze przepisane z
informacji prasowej Microsoft z okazji podpisania wspomnianej tu umowy o
wspolpracy. To "gratis" tam sie nazywalo bodajze "bezplatnie" - i

O ich wyborze w duzej mierze zdecydowal fakt, ze sa to jedyne
przegladarki dostepne w jezyku p o l s k i m!

<!-- i  po co sie tak podniecac? zaraz Pan powie jaki fakt _naprawde
zdecydowal_--



To tez jest z informacji prasowej. Jak bedzie polski Netscape, HotJava
na Windows i tak dalej, to mozna sie nasmiewac. Na razie to rozsadny
argument.

Ile to kosztuje? <P

<I-- Jestesmy firma komercyjna, wiec chcemy na Internecie zarabiac
wyjasnia Krzysztof Trzewik

<!-- To uruchomcie serwer z panienkami i zacznijcie zbierac reklamy na
strony WWW. Zarobicie na Internecie, a nie na abonentach!--



Bez komentarza. A moze autor listu pojdzie za wlasnym pomyslem?

Sam artykul nie jest moze najmadrzejszy, ale moze tak widzi wlasnie
Internet Telekomunikacja. Czy widzieliscie ostatnio jakis pokaz
providera internetowego dla publicznosci? Czy myslicie, ze wielcy
prezesi tych firm mowia madrzejsze rzeczy? problem w tym, jak zachecici
do korzystania z Internetu jeszcze te kilka milionow ludzi w Polsce,
ktore moze sobie na to pozwolic. Kazda, nawet najglupsza - z punktu
widzenia guru internetowego - reklama czy tekst jest w krokiem w tym
kierunku.

PS. Sam czasem korzystam ze slynnego numeru 0-20-21-22 i uwazam, ze TP
S.A. robi dobra robote. A monopol? W idealnym swiecie nie byloby
monopolii, nie placilibysmy podatkow, zarabialibysmy krocie a dostep do
Internetu bylby rownie latwy jak do lodowki z zimnym piwem.

Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku!

Jaroslaw Zielinski

http://winter.it.com.pl/, Projekt Winter


  Na japonskiej GODZILLI wychowaly sie cale pokolenia.
AD BESTIAS czyli SOWI KSIEZYC
....................................................

Sowy, sowy
Sowy, sowy

Zimny krzyk i lod i bol.
Z debu, buku, sosny, olchy
Piora pol i szczura pol.

A przed dziupla - rosochaty
Glogu pajac, kolce szczerzy.
Szczur sie smieje, swiat skrzydlaty
Wasem weszy, wazy, mierzy.

ksiezyc , ksiezyc
ksiezyc, ksiezyc

A najpelniej w nocy pelni.

Puchacz huczy w lodu strumien.
Sowy wiedza, sledza, siedza.
Na  galezi. W sniegu przedzy.
Chca zobaczyc. Nie - zrozumiec.

Wtedy z gwiazdy sie odrywa
W swiatlo sniegu
Smierc i smutek.

Kogut pieje.
Wieje, dnieje.

W oko sowie ksiezyc uciekl.

...................................................
/Tego dalej  prosze nie czytac.  Chyba, ze ktos chce./!!!!!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zawsze, jak tylko pamiecia siegam wstecz za siebie do tylu, to poeta chcialem
zostac.

Ale sie ofiarowalem.

Ksiadz Czeslaw dyspense mi dal, ladnie zapakowana w czerwono-zielone pudelko.

A hustawka okazala sie byc na baterie w wesolym miasteczku pod wezwaniem sw.
Szymona-Akrobaty /podobno XII wiek/ i wszystko bylo z tego alkoholu, co go
Kaminski przyniosl na chrzciny, albo na bierzmowanie, albo i na swieta komunie
pierwsza - taka grudniowa, bozomaryjna, nazarenska, betlejemska, przezroczysta,
sniezna i lodowa...

Swiety Sebastian pokazal sie nowej gospodyni ksiedza wczoraj wieczorem.
Podobno musiala go nad ranem za drzwi sila wypychac, a on za krucyfiks sie
zlapal i nie chcial zaplacic, tylko blogoslawienstwami probowal sprawe
zatuszowac...

"Adhibenda est in iocando moderatio" - jak mowi Pismo.

Zaraz Apokalipsa.

Na kolana!!

Modlcie sie wiec i pijcie szampana, albo herbate nieslodzona.

Gmurczyk

PS. Kocham pania Stanislawe. A u niej akacja zakwitla wczoraj wieczorem.


  # co to będzie ?
Czesc - to ja Smirnoff (bez aluzji).
Na poczatku wyjasniam:
NIE JESTEM POLONISTA !!! , poprostu lubie wiersze i poezje. Jestem
informatykiem i ekonomista wiec nie lapcie mnie za jezyk. Przegladam te
grupe po to, by oderwac sie od rzeczywistosci i znalezc sie tam daleko,
zdala od problemow zycia codziennego. Tak jak i ja, wielu ludzi lubi poezje
i wcale nie sa to polonisci, czy ludzie zajmujacy sie na codzien jezykiem.
Dlatego nie analizujcie mojego stylu, interpunkji i ort., bo nie o to w tym
chodzi. Wy znacie sie na tym dobrze, ja znam sie na czyms innym.

| (raz tylko wyszedłem wkurwiony)

spodobał Ci się, czy go nie znasz?
i co jedno ma wspólnego z drugim,
no chyba, że chciałeś pokazać również i to, że zasady cytowania też są
Ci obce :)

mogłoby się zdawać



Szyderstwo - czemu nie, przyjme to na jeden policzek i nadstawie drugi - jak
mowi Pismo Sw. Jak juz wczesniej wyjasnialem nie nastawiam sie na styl, wiec
i zasad cytowania nie znam, jednak sprowadzanie mnie do dna kultury
osobistej i niedorajdy polonistycznego jest raczej bardzo niegrzeczne. Czy
ja to facet piszacy o satanistach, zamieszczajacy zdjecia nagich kobiet,
piszacy "setki wulgaryzmow" - NIE

My Asasello stanowczo protestujemy przeciwko temu zniesławieniu :-P
| *** Smirnoff ***
Asasello
(który czuje od kilku dni pewną niechęć do procentów:)



aluzje do pseudo -Smirnoff- tez nie sa mile, ale mozna je zniesc, a procenty
nie maja tutaj nic wspolnego, co do znieslawienia, to nie przesadzajmy - to
stwierdzenie bylo bardzo nie na miejscu, tym bardziej ze w tej grupie
zamieszcza sie poezje, wiec dajmy sobie spokoj z prawem

Mysle, ze ten list wyjasnia wszystko, moje obecne zamiary co do Waszej
poezji (w dalszym ciagu bede ja czytal).

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych !!!

Maciej Głód (Smirnoff)


  Układanka

"I byłaby lat dwieście
Pode drzwiami tam stała,
Lecz, znudzona nareszcie,
Kominem wejść musiała."

J.I Kraszewski

Układanka

To była kiedyś terra incognita
i ja nią byłam, czas  jednak wciąż płynie
nieubłaganie, zabierając z sobą
wszystko po drodze, lata i miesiące,
zamiata  wczoraj. Bierze nowy zamach
na dziś i jutro. Zapisana karta
niezmiernie trudna do odcyfrowania -
charakter pisma prawie nieczytelny.

Mnie nie próbował nigdy nikt nauczyć
wypracowanych rondówką literek,
choć wciąż mówiono, że te długopisy
muszą uśmiercić pismo. Czytam zatem
sylabizuję, pośliniwszy palce,
patrzę, jak kłębią się jedne na drugich,
i wciąż odkrywam coś staro-nowego,

Wczoraj znalazłam ławkę w ciepłym deszczu,
zacałowana, zamknięta obręczą,
czułam się wtedy jak pośrodku lata.

Przedtem był chłopak. Przyszedł do mnie we śnie,
kochał za bardzo, a był taki młody,
że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać.

Dziś rozsupłałam kolejny hieroglif:
wiszący ciężko, ale najpiękniejszy
na świecie zapach, smoły i benzyny,
otwarte okno, z którego wylewa
krzyk się, jak lawa. Ale się nie boję,
bo mama trzyma mnie mocno za rękę.

A  następny węzeł odczytam jutro.
Codziennie jeden. Zasupłałam tyle,
że jeśli celem jest ich rozwiązanie
wszystkich przed nocą, wtedy strumień czasu

o b o w i ą z k o w o  m u s i  z w o l n i ć  b i e g.



  Byłam. Wrócę, bo wiele mi się podoba, przypomina...
Rosa


  Domini adventuro: Corka czlowiecza
,,Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną,
że zaczęli budować.  A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich
niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.  Zejdźmy więc i pomieszajmy
tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!'' (Księga Rodzaju
11,6-7)

Tak powiedział Bóg?  Zaraz, co ja właściwie cytuję?  Pismo Święte, czy
diabelskie pomówienia?

BABEL -- Z DZIENNIKA BUDOWY

Gdzie piaskiem w oczy zacina wichura,
gdzie nie sięgają chłodne ręce zimy,
pod niebo wzrasta strzelisty zikkurat,
który za jedność i przyjaźń wznosimy.
Boże wszechmocny!  Dostałeś w ofierze
chramy, bywałeś w naszych domach gościem --
błogosław, Panie, naszą piękną wieżę!
To będzie symbol człowieczej jedności,
bratniej współpracy i tkliwej miłości
i tej jedności świetlistej, wysokiej
będą się kłaniać podniebne obłoki!
Tworzymy świętość najświętszą na Ziemi
i niezrównana jest nasza budowa.

  -- Razem!  Hej, razem!  Siłami wspólnymi!
  -- Jeden w nas zapał i jedna w nas mowa!
  -- Podaj mi, bracie, młot, dłuto i cęgi!
  -- Młot, nie rozumiesz?  Bez uderzeń młota
nie zazna wieża potęgi,
zmarnuje się ta robota. . .
  -- Młot podaj!
  -- Słucham?!
  -- Nie słyszysz?!  Ja krzyczę!
  -- Skąd rozgniewana mina na twej twarzy?
  -- Kierujesz ku mnie ściemniałe oblicze. . .
  -- Szalom! -- a druh mój padł twarzą na piasek.
  -- Czyżbym cię, bracie, zasmucił? znieważył?
  -- O co mnie błagasz?!
  -- Co wyprawiasz?!
  -- Halo!
Nieznacznie kindżał namacał za pasem. . .
. . .on chce mnie zabić, chociaż mówi ,,szalom''!

Czemuś języki, Panie, pozamącał?!
Okrutnie kłamie nam ojczysta mowa!
Ból w nas, niepewność i nieufność żrąca,
bo znak nadziei wysłany przez usta
w uchu słuchacza brzmi groźbą.  A słowa
pociechy -- drwiną i ironią pustą. . .

Oazę Babel piachem już zawiało.
Odkąd bliźniego bliźni nie rozumie,
sami jesteśmy, chociaż w gęstym tłumie.
A kiedy błądząc osobno pod słońcem
natkniesz się na mnie, człowieku zbolały --
  -- Z Bogiem!
  -- Bóg prowadź!
-- to nie wiem, czy w końcu
chleb dobędziemy, czy z kołczanów strzały. . .

Boże zazdrosny!  Kiedy różę zgniatasz
gdy źrebakowi łamiesz nogę w biegu,
kiedy własnego syna dajesz katu --
powiedz nam chociaż dlaczego.

                        -- DLACZEGO?!

 - Stefan